We wtorek Fart pokonał u siebie Morze Szczecin, jednak sił na Jokera już nie starczyło. Fot. Marcin Maziarz
Nie taki Fart straszny jak go malują, chciałoby się powiedzieć po spotkaniu wicelidera tabeli z Jokerem. Nasi siatkarze potrzebowali zaledwie trzech setów, by pokonać gości z Kielc. Setów niezbyt długich. Jedynie losy pierwszej odsłony ważyły się do samego końca. Prowadził od samego początku Joker, który pozwalał kielczanom dojść najwyżej do remisu. Fart wyszedł jednak na prowadzenie przy 16:17, ale grę Jokera na właściwe tory w samej końcówce przywrócił Mariusz Gaca atakiem ze środka i wyrównaniem na 23:23. Dalej poszło już gładko i dwa ostatnie słowa należały do pilan.
Sety drugi i trzeci, to dominacja Jokera od początku do końca. Fartowi już ani razu nie udało się wyjść na prowadzenie, co najwyżej zbliżyć na dystans jednego punktu, na początku spotkania. Po przekroczeniu granicy 10. punktów zawodnicy Jokera dostawali skrzydeł i odskakiwali na 18:13 w drugim secie i nawet 19:12 w drugim. Mecz efektownym potrójnym blokiem zakończyli Witold Chwastyniak, Mariusz Gaca i Grzegorz Wójtowicz.
Trzypunktowa wygrana z Fartem to ważne dla końcowej pozycji Jokera wydarzenie. Pilanie umocnili się na trzecim miejscu w tabeli i są na dobrej drodze do wypełnienia postawionego przed nimi przed sezonem zadania: walki w play-off. Kolejne spotkanie rozegrają w Międzyrzeczu.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.