Reklamowe last minute
Reklama w Życiu Piły w specjalnych cenach. Oferty last minute (i specjalne) prosto do twojej skrzynki. Wyślij pusty e-mail z tematem „ZAPISZ” na adres reklama@zycie.pila.pl »
|

 |
|
2 marca 2010
Dużo pomysłów na lotnisko
Powiat już ma 186 hektarów lotniska, a „na dniach” ma przejąć kolejnych 170 hektarów. Można już budować - minister infrastruktury zniósł obostrzenia. Lotniskiem będzie zarządzać operator wybrany w przetargu.
 |
Działalnością pilskiego lotniska będzie zarządzał wybrany w przetargu operator. Fot. Marcin Maziarz |
Teren lotniska, który przejął powiat pilski w listopadzie ubiegłego roku, wkrótce może powiększyć się aż dwukrotnie. Starostwo wystąpiło o przekazanie kolejnych działek w zachodniej części lotniska, których łączna powierzchnia wynosi ok. 170 hektarów. Przypomnijmy: 27 listopada powiat stał się właścicielem 186 hektarów gruntów na terenie lotniska, przekazanych przez Agencję Mienia Wojskowego. Kiedy może dojść do kolejnej zmiany właściciela? - Na dniach - mówi starosta pilski Tomasz Bugajski. - Nie chce się w to wierzyć, ale gdyby takie lotnisko zbudować od podstaw, to jest to kwota około miliarda złotych. Mniej - więcej tak się wzbogacił powiat i myślę, że nieprzypadkowo.
To niejedyne zmiany, jakie czekają pilskie lotnisko. Niedawno Ministerstwo Infrastruktury znacznie złagodziło warunki zabudowy, jakie zostały zapisane w akcie przekazania terenu. - Normalnie trwa to nawet rok, nam udało się załatwić w dwa miesiące - mówi starosta. - W praktyce oznacza to jedno: na obszarach, które były wydzielone w strefie wojskowej, można prowadzić działalność gospodarczą, na przykład strefę gospodarczą albo inkubator przedsiębiorczości.
Od czwartku wiadomo już też, że lotniskiem będzie zarządzać jeden, wybrany w przetargu operator. To na jego barkach spocznie obsługa naziemna i nawigacyjna startujących i lądujących w Pile samolotów - również taksówek powietrznych i lotów cargo. - Do tego potrzebna jest infrastruktura, i tu się kłaniają obszary okołolotniskowe - mówi Tomasz Bugajski. - Działalność lotniczą można połączyć ze strefą gospodarczą albo inkubatorem przedsiębiorczości. Choć w zasadzie można połączyć ją z każdym biznesem, który będzie łączył się z obsługą lotniska.
Przy projekcie zagospodarowania lotniska powstanie kilka zespołów roboczych. Wczoraj w starostwie odbyło się pierwsze spotkanie grupy, w której znaleźli się politycy (zarówno samorządowi, jak i parlamentarzyści), władze aeroklubu, piloci i przedsiębiorcy. - Mówiliśmy dużo o strategii i o szansach jakie daje „nowe rozdanie” - to już radny powiatowy, generał i były pilot Zenon Kułaga. - Widzimy dwie funkcje: najważniejsza jest funkcja lotnicza. Ona będzie rozłożona w czasie, choć mogłaby mieć też krótki horyzont, gdybyśmy poszli w kierunku tanich linii lotniczych. One nie wymagałyby od nas wielkich inwestycji i już pod koniec tego roku mogłoby zostać otwarte takie połączenie. Drugi temat, to rozwinięcie na lotnisku jakiegoś biznesu, bo jest tam infrastruktura, która na to pozwala. Oczywiście we współpracy z miastem, aeroklubem i innymi jednostkami, które tam działają. Jesteśmy w stanie przy wsparciu państwa - mam na myśli Ministerstwo Infrastruktury - i funduszy unijnych, w bardzo krótkim czasie pobudzić to lotnisko ponownie do życia.
- To idzie w dobrym kierunku i to musi iść w dobrym kierunku - mówi ppłk. rez. pilot Bogdan Likus. - W Niemczech jest pięćset takich lotnisk, u nas zaledwie dwadzieścia - trzydzieści. W tej chwili niektórzy biznesmeni potrzebują szybkiego transportu po Polsce i Europie. W Pile jest to jeszcze mało popularne, ale też już zauważają, że w ciągu jednego dnia można oblecieć Wrocław, Kraków, Warszawę i wrócić do Piły, łącznie ze spotkaniami biznesowymi. Między Bydgoszczą, Poznaniem i Szczecinem jest biała plama i to jest właśnie lotnisko w Pile, które będzie spełniało wszystkie wymogi, zwłaszcza, że leży na skrzyżowaniu dwóch dróg krajowych.
Na razie z Piły latają głównie biznesmeni i - jak zaznacza Bogdan Likus - są to koszty, które jest w stanie pokryć portfel cieńszy, niż zwykło się myśleć. - Jeżeli trzy osoby chcą lecieć do Berlina, jest to koszt rzędu 1.500 złotych - mówi. - Podzielony na trzy osoby wynosi 500 złotych, a czas podróży wynosi zaledwie godzinę.
Przypomnijmy: powiat chciałby wykorzystywać lotnisko na trzy sposoby: do celów sportowych, jako port lotniczy dla taksówek powietrznych i jako miejsce inwestycji przemysłowych, prawdopodobnie w specjalnej strefie ekonomicznej. Dziś w Warszawie odbędzie się szkolenie dla samorządów, które przejęły potniska, zorganizowane przez Ministerstwo Infrastruktury. Wezmą w nim udział przedstawiciele pilskiego starostwa.
O pomysłach na pilskie lotnisko możesz podyskutować na Facebooku »
Życie Piły - pieniądze »
Życie Piły - archiwum informacji »
Życie Piły - strona główna »
|