Pechowa hala przy Żeromskiego: trzecia kontuzja jednego dnia. Pod tym samym słupkiem. Joker bez większych problemów pokonał SMS. Za tydzień najważniejszy mecz rundy rewanżowej.
W zespole podopiecznych Grzegorza Rysia zagrał m.in. wychowanek Jokera, Marcin Bachmatiuk. Fot. Marcin Maziarz
Inny wynik byłby zaskoczeniem: Joker wygrał z uczniami Szkoły Mistrzostwa Sportowego 3:0. Pilanie większych problemów z pokonaniem podopiecznych Grzegorza Rysia nie mieli, choć w końcówce trzeciego seta zanosiło się na przynajmniej czterosetowy pojedynek. Na szczęście Joker zebrał wszystkie siły i wygrał na przewagi 29:27.
- Trochę trapią nas kontuzje - zdradził po meczu Radiu Eska kapitan Jokera, Witold Chwastyniak. - Mateusz Jasiński powoli dochodzi do siebie po wybiciu kciuka, Radek Zbierski też ma wybite dwa palce. To są chłopacy na pozycji przyjmujących i są nam bardzo potrzebni. Może do następnego meczu jeszcze nie, ale do play-offów będą już gotowi.
Niestety, dziś hala przy Żeromskiego okazała się wyjątkowo pechowa. Przypomnijmy: w meczu PTPS-u z AZS-em Białystok groźnie wyglądającym kontuzjom uległy Małgorzata Cieśla i Gabriela Wojtowicz. Kilka godzin później, dokładnie pod tym samym słupkiem, nieszczęśliwie upadł Adrian Buchowski z SMS-u. Również on został zniesiony z boiska przez kolegów.
Joker ciągle ma szansę wspiąć się na drugie miejsce w tabeli, które dałoby mu lepszą pozycję wyjściową do play-off. Niestety, pilanie muszą liczyć nie tylko na siebie, ale i na potknięcie Farta Kielce, który zajmuje drugie miejsce tylko dzięki lepszemu bilansowi setów. Za tydzień przed Jokerem prawdopodobnie najtrudniejszy mecz sezonu. Nasi siatkarze pojadą do Gdańska, by tam zmierzyć się z liderem tabeli - miejscowym Treflem.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.