Biało-czerwona flaga to towar deficytowy. Grapil codziennie szyje ich około 300 i wszystkie sprzedaje na pniu. We wtorek nie było już czego sprzedawać. Pilscy krawcy nie podnieśli cen, mimo, że zrobili to producenci tkanin.
Codziennie szwalnię Grapilu opuszcza średnio około 300 flag. Sprzedają się jeszcze tego samego dnia. Fot. Marcin Maziarz
Gdzie kupić polską flagę? Z tym - jak się okazało - trudnym zadaniem w ostatnich dniach próbowało zmierzyć się kilkuset, a może nawet kilka tysięcy pilan. Największym producentem flag w Północnej Wielkopolsce jest pilski Grapil. Najgorzej było w poniedziałek. - Były wielkie kolejki - mówi Monika Bogusławska, dyrektor ds. marketingu. - Już od ósmej rano stali handlowcy, przedstawiciele firm i instytucji. Te flagi, które mieliśmy w magazynie w poniedziałek, nie wystarczyły i praktycznie przez cały wtorek musieliśmy odsyłać klientów na następny dzień.
To, ile flag Grapil jest w stanie uszyć w ciągu dnia, zależy od tego, kiedy przyjadą materiały. I tu zaczynają się schody: fabryki tkanin nie nadążają z produkcją. Jeżeli tkaniny przyjadą rano, flag można uszyć nawet 500, jeżeli w ciągu dnia - od 200 do 300. Średnio w szwalni przy Alei Niepodległości dziennie powstaje właśnie około 300 flag.
Jednak niezależnie od tego, ile biało-czerwonych Grapil by nie uszył, od poniedziałku jest w stanie sprzedać ich każdą ilość. W tej chwili niemal cała produkcja firmy została podporządkowana flagom. - Przeprosiliśmy klientów, że w związku z sytuacją, realizacja ich zamówień opóźni się o kilka dni - mówi Monika Bogusławska. - Wszystkie wyprodukowane flagi schodzą na pniu. Większość klientów kupuje hurtowo. Nawet jeżeli przyjeżdża klient detaliczny, zazwyczaj kupuje flagi dla wszystkisch swoich sąsiadów, więc naprawdę rzadko zdarzają się zakupy jednostkowe. Ale nawet jeżeli ktoś chce kupić jedną flagę, nie odprawimy go z kwitkiem.
Dziś flagę można już kupić wchodząc „z ulicy”, jednak w poniedziałek i wtorek graniczyło to z niemożliwością. Fot. Marcin Maziarz
Najpopularniejsza flaga o wymiarach 140 na 70 cm kosztuje 18 zł, dodatkowe 3 zł zapłacimy za czarny kir. Ceny nie zmieniły się mimo tego, że w ostatnich dniach niektórzy producenci wykorzystali sytuację i podnieśli ceny tkanin, z których szyje się flagi, o - trudno w to uwierzyć - 100 do nawet 150%.
Wyprodukowanie jednej flagi trwa około 45 minut. W tym czasie materiał trzeba skroić, uszyć, gotową flagę wyprasować i zapakować w foliowy worek. Po trzech kwadransach gotowa może trafić do sprzedaży.
Flag szukamy wszędzie, również tam gdzie ich nie ma. - Klienci pytają bardzo często. Codziennie jest to kilkadziesiąt osób - mówi pani Bernadeta, właścicielka pasmanterii przy Witosa. W jej sklepie flagi jednak nie kupimy. - Kierując się informacjami od innych klientów, mówię gdzie ewentualnie można nabyć flagi. Oprócz tego ludzie kupują wstęgi i wstążki. Najczęściej czarne albo biało-czerwone.
Flagę można za to kupić w zakładzie krawieckim Romana Fornalika przy Browarnej. W oknie wystawowym wisi kartka z informacją o tym, że flagi są dostępne. - Miałem opory, czy w sytuacji, kiedy tyle osób zginęło, zarabiać na takim nieszczęściu - mówi. - To taki wewnętrzny opór. Ale wczoraj paru stałych klientów, jak i kilka osób, które weszły prosto z ulicy, pytało o flagi, bo nie mogli ich nigdzie kupić. Wyszedłem naprzeciw i uszyłem krótką serię. To taka spontaniczna akcja.
2 pokoje+aneks kuchenny, 56m2, ul. Śniadeckich - nowe bloki
tel. 604-606-904
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
LINKI REKLAMOWE
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.