W dwóch hangarach na lotnisku znajduje się przynajmniej sto ton toksycznych odpadów. Może być ich nawet kilkaset. Według prokuratury 60-letni Marian M. był jedynie słupem, który wynajął magazyny. Zobacz zdjęcia ze środka.
Strażacy z jednostki chemicznej mogli wejść do środka wyłącznie w gazoszczelnych kombinezonach. Fot. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Poznaniu, Delegatura w Pile
Lotnisko, dwa schronohangary ukryte w głębi, a w nich góry toksycznych odpadów. To ubiegłotygodniowe odkrycie, którego dokonała przypadkowa osoba. - Kiedy znalazła się w pobliżu hangaru, poczuła się źle. Uznała, że takie skutki wywołał silny zapach chemikaliów, unoszący się w powietrzu - mówi prokurator Maria Wierzejewska-Raczyńska. - Ta osoba dokonała telefonicznego zgłoszenia na policję. Nie mamy jeszcze dokładnej informacji, jakie skutki wywołało u niej przebywanie w pobliżu hangaru.
Dwa schronohangary zostały niezwłocznie zbadane przez jednostkę ratownictwa chemicznego. Początkowo była mowa tylko o jednym, jednak bardzo szybko okazało się, że chemikalia przechowywane są także w sąsiednim budynku. - Obydwa hangary są zapełnione w dużym stopniu różnej wielkości pojemnikami zawierającymi środki chemiczne - mówi Marek Duraj, szef pilskiej delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. - Są to paletopojemniki o pojemności tysiąca litrów, dwustulitrowe beczki, puszki, kartony. Są w nich przeterminowane środki chemiczne, odpady produkcyjne, przeterminowane farby, lakiery.
W tej chwili trwa ustalanie jakie dokładnie ilości odpadów znajdują się w schronohangarach i jakiego rodzaju chemikalia są w nich składowane. Jeszcze w czwartek inspektorzy WIOŚ pobrali do analiz próbki. Wiadomo jednak, że można znaleźć tam praktycznie wszystko. - Są to wszystkie możliwe kategorie odpadów, włącznie z możliwie najbardziej uciążliwymi. Są tam związki rtęci, szlamy produkcyjne z rozmaitych procesów chemicznych - mówi Marek Duraj. - W tym miejscu, w którym są w tej chwili, ich zasięg oddziaływania jest niewielki. Silny chemiczny odór jest wyczuwalny w bezpośrednim sąsiedztwie, zapewne dlatego, że dochodzi do parowania tych substancji. Z tego względu grupa chemiczna straży pożarnej była wyposażona w gazoszczelne kombinezony.
Według Marka Duraja raczej nie ma mowy o imporcie toksycznych śmieci. - Są to środki dostępne na terenie całego kraju - mówi. - Część opakowań jest opisanych w języku polskim, więc tu nie ma żadnych wątpliwości co do kraju pochodzenia. Natomiast nawet jeżeli pozostałe opakowania są opisane w językach obcych, wynika to z tego, że środki te zostały sprowadzone do Polski z zagranicy.
- Podejrzewamy, że część odpadów została do Piły przewieziona z Poznania - mówi prokurator Maria Wierzejewska-Raczyńska. - Tam zostały już wcześniej ujawnione jako niebezpieczne i mężczyzna otrzymał nakaz usunięcia ich z miejsca składowania. To będzie przedmiotem dalszego śledztwa.
Według ustaleń pilskiej prokuratury, za składowanie toksycznych śmieci na lotnisku odpowiada Marian M. To 60-letni mieszkaniec Poznania, który wynajął dwa schronohangary w Pile. W piątek sąd - na wniosek prokuratury - aresztował mężczyznę do czasu ujawnienia osób, które z nim współdziałały. - Marian M. przyznał się i złożył wyjaśnienia - mówi prokurator. - Nie są to jednak wyjaśnienia na tyle szczegółowe, by pozwoliły ustalić jego rolę w procederze. Ilość zgromadzonych odpadów wskazuje na udział wielu osób, ponieważ choćby same koszty ich transportu według naszej oceny przewyższały możliwości organizacyjne i finansowe aresztowanego. Uważamy, że jest on jedynie figurantem działającym na zlecenie innych osób. Oczywiście będziemy starali się wykryć te osoby i spowodować, by poniosły odpowiedzialność karną.
Firmy, od których pochodzą odpady, mogły nawet nie wiedzieć, że przekazały je do składowania, a nie utylizacji. Wiele wskazuje na to, że osoby, z którymi - według prokuratury - współdziałał Marian M. dbały o zachowanie pozorów legalności prowadzonej działalności. W miejscu zamieszkania Mariana M. została zabezpieczona oficjalna dokumentacja, w której można przeczytać, skąd pochodzą odpady i jakiego są rodzaju. Nie wiadomo natomiast, czy dokumentacja obejmuje całość, czy jedynie część toksycznych śmieci składowanych na lotnisku. To również badają prokuratura i WIOŚ.
Ile szkodliwych odpadów zostało zmagazynowanych w schronohangarach? Według szefa pilskiego WIOŚ-u „nie mniej niż sto ton”. Prokurator Maria Wierzejewska-Raczyńska mówi, że może być ich nawet kilkaset. Koszty utylizacji będą ogromne: średnia rynkowa cena - w zależności od rodzaju i składu odpadu - to kwota rzędu kilku tysięcy złotych za tonę. Unieszkodliwienie zawartości dwóch schronohangarów może pochłonąć nawet kilka milionów złotych. Koszt powinien ponieść ten, kto je tam składował, jednak jeżeli nie będzie w stanie zapłacić, utylizacja obciąży Skarb Państwa.
Właścicielem większości terenu lotniska jest powiat pilski, ale wszystkie schronohangary należą do gorzowskiego oddziału Agencji Mienia Wojskowego. To ona zawierała umowy najmu z obecnymi użytkownikami budynków. Wiadomo, że Marian M. na początku ubiegłego roku wystąpił do pilskiego starostwa o pozwolenie na składowanie na terenie lotniska niebezpiecznych odpadów, jednak 29 marca 2009 r. została wydana decyzja odmowna. - Wnioskodawca nie spełnił warunków, jakie powinien wypełnić, by mógł taką zgodę uzyskać - tłumaczy starosta pilski, Tomasz Bugajski.
Jak mówi starosta, wiele osób na lotnisku widziało ciężarówki wożące środki chemiczne, jednak nikt nie podejrzewał, że w wydzierżawionym hangarze ktoś prowadzi nielegalną działalność. W tej chwili mają zostać sprawdzone wszystkie hangary na pilskim lotnisku.
Prokuratura wystąpiła do Prezydenta Miasta Piły o wszczęcie postępowania administracyjnego, którego celem ma być usunięcie szkodliwych odpadów z terenu gminy. Marianowi M. grozi do 5. lat pozbawienia wolności. Mężczyzna wynajmował na terenie lotniska także trzeci budynek - tym razem zwykły magazyn. Ten jednak okazał się pusty. Dwóch schronohangarów w zachodniej części lotniska przez całą dobę pilnuje policja.
Więcej o toksycznych odpadach na pilskim lotnisku usłyszysz w Radiu Eska Piła na 105,6. Obejrzyj zdjęcia z akcji strażaków:
Oferuje Państwu wynajęcie samochodu do ślubu .
tel....
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
LINKI REKLAMOWE
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.