Tę wystawę powinien obejrzeć każdy, kto czuje się choć trochę pilaninem. Prawie 100 osób pokazało swoje miasto: miejsca i sytuacje, o których nie miałeś pojęcia.
Wystawa będzie czynna do końca maja. Fot. Marcin Maziarz
Pozostali niezauważeni. W ostatnich miesiącach bez większego rozgłosu krążyli po Pile z aparatami fotograficznymi, uwieczniając miasto takim, jakie jest w ich oczach. Prawie stu fotografów, tysiąc fotografii, jedno miasto i - w efekcie - jedna wystawa. Właśnie tak pilanie szukali tożsamości Piły. Swoje odkrycia pokazali wczoraj w Galerii Na Piętrze w Bibliotece PWSZ. To efekt warsztatów „W poszukiwaniu tożsamości kulturowej miasta” prowadzonych pod okiem Wojciecha Beszterdy.
Uczestnicy projektu to prawie cały przekrój demograficzny mieszkańców miasta: od gimnazjalistów do emerytów. Łączy ich jedno: aparat fotograficzny w dłoni. Tysiąc fotografii to oczywiście tylko materiał wyjściowy. Wstępna selekcja pozwoliła ograniczyć wybór do 600 zdjęć, z których 150 zostało ostatecznie wystawionych w galerii.
Do udziału w warsztatach zostali zaproszeni amatorzy. - Amatorzy to miłośnicy fotografii - tłumaczy Wojciech Beszterda. - Ludzie, którzy fotografują z zamiłowania, którzy interesują się również sztuką fotografii, których aspiracje sięgają trochę wyżej niż przeciętnego twórcy fotografii rodzinnej. Myślę, że autorzy osięgnęli szczerość wypowiedzi. Przełamali obawy przed odsłanianiem własnego „ja”, swojej sfery prywatności. Uzewnętrznianie tego na zdjęciach jest silnym przeżyciem. Wymaga odwagi, wymaga również świadomości. Prawdę mówiąc, wiele osób mnie zaskoczyło. Przede wszystkim rozmachem swoich dokonań i konsekwencją w penetracji miasta, swoich zaciszy domowych, ale również konsekwencją w szukaniu pamiątkowych fotografii.
Okazuje się, że Piła nie ma jednego, spójnego obrazu w oczach jej mieszkańców. - Oczywiście łatwiej mówić o sytuacjach negatywnych - mówi Wojciech Beszterda. - Tutaj takiego przypadku nie mamy, wyłania się raczej pozytywny obraz miasta, ale jest to obraz miasta przez prawie sto indywidualnych wypowiedzi. To miasto ogranicza się do mieszkania, do pokoju, do portretowanych osób, właściwie do najbliższej nam przestrzeni. Jest kilka zestawów zdjęć, które zaskakują. Choćby autorka wielkiego zestawu zdjęć przydrożnych kapliczek, która objechała całą Piłę i okolicę i zdokumentowała wszystkie, czy autor innego zestawu, który fotografuje włazy do studzienek kanalizacyjnych z okresu przedwojennego.
Wśród prac będących efektem warsztatów, wiele zwraca uwagę świadomym budowaniem obrazu. Z pewnością należą do nich czarno-białe fotografie Pawła Łukowskiego, który starał się nawiązać do prac Augusta Sandera. To fotograf, który w latach dwudziestych ubiegłego wieku fotografował ludzi w ich naturalnym otoczeniu „zawodowym”. - Były to standardowe portrety - mówi Paweł Łukowski. - Starałem się pokazać zwykłych ludzi w ich świecie, w otoczeniu, w którym spędzają większość czasu.
Wystawę fotografii z warsztatów „W poszukiwaniu tożsamości kulturowej miasta” naprawdę warto obejrzeć. Będzie czynna do końca maja w Galerii Na Piętrze (Biblioteka Główna PWSZ, budynek C).
Jeśli chcesz doświadczyć wyjątkowego kontaktu z innymi ludźmi...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
LINKI REKLAMOWE
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.