Komedia, w której nawet tryskająca krew wywołuje uśmiech na twarzy.
„Kick-Ass”. Fot. Materiały prasowe Monolith Films
Kiedy dystrybutor filmu „Kick-Ass” przekazał komunikat, że komedia będzie miała polski tytuł, serca językowych purystów zadrżały. Czerwony plakat z napisem „Kopacz pośladkowy” był na tyle wiarygodny, że informację podały chyba wszystkie serwisy filmowe. Na szczęście okazało się to tylko żartem primaaprilisowym dystrybutora i „Kick-Ass” w Polsce pozostał „Kick-Assem”.
Co zrobić, kiedy rzeczywistość serwowana przez miejscowych cwaniaczków bywa bolesna, a bliższy kontakt z płcią przeciwną ograniczają jedynie wyobraźnia i monitor komputera? Najlepiej zostać superbohaterem. Tak przynajmniej postąpiłby ktoś, kto wiedzę o świecie czerpie z komiksów. Nauka kosztuje jednak wiele wysiłku i naprawdę dużo siniaków. W najmniej oczekiwanym momencie dowiadujesz się o tym, że symulacja ciosów karate w miejscu bójki przynosi skutek odwrotny do zamierzonego: dostajesz bęcki od oprychów.
Matthew Vaughn rozprawia się z mitem komiksowego superbohatera, wpychając na jego miejsce nastolatka, który sam sobie potrafi zrobić krzywdę, a o walce wręcz nie ma żadnego pojęcia. Mówiąc wprost: jest szkolnym ofermą. Wbrew pozorom jest śmiesznie. Nawet jeżeli zaczynasz współczuć głównemu bohaterowi i tak się śmiejesz, kiedy niemal dosłownie prosi o kolejnego siniaka. Jeszcze śmieszniej robi się, kiedy na plan wkracza jedenastoletnia maszyna do zabijania w fioletowej peruce i jej ojciec - były policjant w stroju do złudzenia przypominającym ten, który nosił Batman.
Jeżeli spodziewasz się prawie dwóch godzin powodów do śmiechu i nie boisz się widoku sztucznej krwi, dobrze trafiłeś. Tej ostatniej jest naprawdę sporo, ale tym razem o to chodzi: Vaughn właśnie w scenach bójek dał sobie pretekst do tego, by bawić widza tym, co w rzeczywistości wcale nie jest śmieszne. Ale jak się nie śmiać z ubranego w obcisły, zielony kostium faceta, z premedytacją pchającego się w kłopoty?
Oferuje Państwu wynajęcie samochodu do ślubu .
tel....
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
LINKI REKLAMOWE
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.