Trwają prace przy burzeniu Szuwarka. Za kilka dni zacznie się burzenie murów, za dwa - trzy tygodnie pływalnia zniknie z powierzchni ziemi.
Dziś zaczęły znikać szklane ściany pływalni. Fot. Marcin Maziarz
Jeszcze dwa - trzy tygodnie i po Szuwarku zostanie tylko dziura w ziemi. Za miesiąc o tym, że przy Podchorążych stała pływalnia, ma świadczyć tylko świeżo zagrabiona ziemia, na której zostanie posiana trawa. Ekipa wyburzeniowa swoją pracę zaczęła już w ubiegłym tygodniu. Dziś od strony Podchorążych jeszcze niewiele się zmieniło, ale właściwe prace zaczęły się „od podwórka”. Tam krajobraz przypomina już pobojowisko. - W pierwszej kolejności usuwamy papę, watę szklaną - mówi pracujący przy wyburzaniu Rafał Pawlak. - Dalej będzie już burzenie murów, wyciąganie fundamentów, oczyszczenie całego terenu.
W tej chwili większość prac jest jeszcze wykonywana ręcznie. Za kilka dni przyjdzie jednak czas na „konkrety”. Do burzenia murów zostanie wykorzystany już ciężki sprzęt. Na placu budowy w tej chwili stoi spycharko - ładowarka i ciężka koparka. Obydwa urządzenia są wyposażone w duże młoty pneumatyczne, dla których mury pływalni nie stanowią żadnego problemu. Wkrótce do Piły przyjedzie także urządzenie do rozdrabniania gruzu.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.