Zbigniew Kowalski, zastępca dyrektora Pilskiego Domu Kultury, jest pierwszym pilaninem, który został uhonorowany doktoratem honoris causa. Gdzie? W oddalonym o 2,5 tys. km Berdiańsku na Ukrainie.
Zbigniew Kowalski odebrał doktorat berdiańskiej uczelni w ostatni piątek. Fot. Marcin Maziarz
Stało się. Od piątku, 23 kwietnia, Piła ma pierwszego obywatela z tytułem doktora honoris causa. Został nim Zbigniew Kowalski, zastępca dyrektora Pilskiego Domu Kultury i twórca festiwalu Bukowińskie Spotkania. I to właśnie za festiwal, a dokładnie za promowanie wielokulturowości został nagrodzony. Gdzie? Daleko, bo w oddalonym od Piły o 2,5 tys. km Berdiańsku na Ukrainie. Dokument potwierdzający nadanie honorowego tytułu odebrał na miejscowym uniwersytecie.
Jak doszło do tego, że pilanin został nagrodzony przez uczelnię w położonym nad Morzem Azowskim mieście, o którym prawdopodobnie większość pilan dotychczas nie słyszała? - Też zadawałem sobie to pytanie - powiedział laureat nieco ponad godzinę po tym, jak zakończył dwudniową podróż pociągiem. - Kiedy bliżej poznałem tę uczelnię, okazało się, że kładzie ona duży akcent na pogranicza. Sam Berdiańsk i okolica to region wieloetniczny, zamieszkiwany przez 25 narodowości. Studenci i pracownicy uniwersytetu śledzą to, co dzieje się w Europie na rzecz tego typu regionów.
W regionie Berdiańskim, którego obszar jest zbliżony do dawnego województwa pilskiego, mieszka około 12 tys. Polaków, prężnie działa Dom Polski i koło na rzecz Bukowiny. - W regionie Berdiańska udało się zidentyfikować tylko siedmiu Bukowińczyków, ale nie chodzi o to, żeby mieszkali tam Bukowińczycy - tłumaczy Zbigniew Kowalski. - Nadrzędną rzeczą jest to, że region bukowiński ze względu na swoje wielokulturowe uwarunkowania jest głównym wzorem w działaniach tej uczelni.
W trakcie rozmowy twórca Bukowińskich Spotkań najbardziej zaskakuje tym, że nie jest „bukowińskim fundamentalistą”: - Skoro mamy kształtować ducha swobody i tolerancji, musimy zakładać, że festiwal będzie miał grono entuzjastów i grono przeciwników - mówi. - Jest to normalną rzeczą i to nie tylko specyfika Bukowińskich Spotkań, ale tak się po prostu w demokratycznym świecie dzieje. Trzeba uszanować każdą postawę osoby, która podczas naszych prezentacji w centrum Piły przystanie i nagrodzi zespół oklaskami. Na tej samej ulicy jest też miejsce dla osoby, która przejdzie obok i machnie ręką. Tak wygląda wielokulturowość i nie ma w tym nic zdrożnego.
Nadanie doktoratu honoris causa pilaninowi była połączona z Dniami Polskimi, które okazały się być równie wielonarodowe, co sam region Berdiańska. - W przedsięwzięciach w trakcie Dni Polskich uczestniczyli nie tylko Polacy, ale i Ukraińcy, Rosjanie, Grecy czy Turcy, którzy tam mieszkają - mówi Zbigniew Kowalski.
Uniwersytet w Berdiańsku działa od 18. lat. W tej chwili tylko na studiach dziennych kształci 6 tys. studentów. Wśród kierunków, które oferuje jest polonistyka i kultura polska. Berdiańsk liczy 113 tys. mieszkańców. Jest miastem portowym i… kurortem, do którego przyjeżdża sporo turystów z Polski, głównie południowej. - Sam Berdiańsk jest wzorowany na urbanistyce Petersburga - mówi Zbigniew Kowalski. - Stąd właśnie ulice i zabudowa na planie prostokąta. Ulice są szerokie, jest bardzo dużo zieleni, a centralnym punktem miasta jest bardzo szeroki deptak prowadzący bezpośrednio na nadmorską promenadę.
W tym roku Bukowińskie Spotkania rozpoczną się 1 czerwca. - Oczywiście działania festiwalowe trwają już pełną parą - mówi laureat. - Wszystkie podstawowe materiały są już przygotowane, są wszystkie uzgodnienia. W dniu dziecka rozpoczniemy festiwal prezentacjami na ulicy Śródmiejskiej w Pile.Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Prowadzimy zajęcia:
- dla osób, które posiadają broń palną,...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.