Jeżeli nie poszedłeś na ostatni w sezonie mecz Jokera, to… dobrze wykorzystałeś półtora godziny. Siatkarze i klub pożegnali się z kibicami zupełnie ich ignorując.
Nawet siatkarze nie przejawiali szczególnego zainteresowania przebiegiem meczu. Fot. Marcin Maziarz
Dla Jokera dwa ostatnie mecze w tym sezonie były pod wieloma względami rekordowe. Rekordowo niska była frekwencja. Gdyby na przedpołudniowym spotkaniu z Avią Świdnik nie zjawili się mieszkający w hotelu przy hali siatkarze zespołów grających w finale Mistrzostw Polski Juniorów, na widowni liczącej ponad 1,5 tys. miejsc, siedziałoby mniej niż pięciu kibiców. Wieczorem było już lepiej. Pierwszy set spotkania obejrzało 38 osób, potem było ich „nawet” 51. Łącznie z milczącym przez większą część meczu klubem kibica.
Kibice zaczęli wychodzić jednak już w trakcie meczu. Trudno się dziwić, bo po siatkarzach było widać, że nie chce im się grać, a wynik jest sprawą trzeciorzędną. Zespół ze Świdnika stwierdził prawdopodobnie, że - skoro przeciwnik właściwie oddaje mu trzecie miejsce, dlaczego po nie sięgnąć? I tak właśnie się stało. Wystarczyła odrobina koncentracji i przekazywane na bieżąco przez trenera wskazówki, i… trzecie miejsce tegorocznych rozgrywek I ligi właściwie samo wpadło w ręce świdniczan.
Popołudniowego meczu naprawdę nie chciało się oglądać i Jokera przed żądaniem zwrotu zapłaty za bilety uratowało tylko to, że… wstęp na dzisiejsze mecze był bezpłatny. Informacji o tym klub nie umieścił jednak nawet na własnej witrynie internetowej. Organizacja wczorajszych spotkań wyglądała zresztą tak, jakby Jokerowi zależało na ukryciu ich przed kibicami: jedyna informacja pojawiła się na stronie internetowej, w mieście nie zawisł ani jeden plakat, żadnej informacji nie przekazano też mediom, a pierwszy mecz rozegrano o 10.30, kiedy zdecydowana większość kibiców pracuje lub jest w szkole.
Szkoda, że Joker w sezonie 2009/2010 pożegnał się z fanami w ten sposób, bo ci mają prawo czuć się zignorowani zarówno w sensie sportowym, jak i organizacyjnym. Półtora godziny zmarnowane wczoraj w hali przy Żeromskiego może mieć skutki sięgające - niestety - kolejnego sezonu. Jesienią na mecz otwarcia na pewno stawią się dziennikarze, ale czy - zwykle i tak prawie pusta - widownia nie opustoszeje zupełnie? Kibice w tej sytuacji mogą poczuć się upoważnieni do pokazania klubowi czerwonej kartki.
I liga siatkówki mężczyzn: Joker Piła - Avia Świdnik
Wyniki:
Mecz 1: 2:3 (25:23, 25:20, 20:25, 20:25, 12:15)
Mecz 2: 1:3 (15:25, 25:21, 30:32, 21:25) Stan rywalizacji o 3. miejsce: 0:2, 3 miejsce zajmuje Avia Świdnik
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.