7 maja 2010
Diament szlifuje się w trudnych warunkach
Bokserzy Sokoła zimą trenowali przy minus 14°C - w sali nie ma ogrzewania. Po weekendzie zamiast trenować, zbierali wodę z podłogi. W tych warunkach trenuje drugi Wicemistrz Świata i olimpijczyk na Londyn 2012.
Dawid Michelus z brązowym medalem Młodzieżowych Mistrzostw Świata w boksie. Fot. Marcin Maziarz
Sala klubu bokserskiego Sokół przy Alei Powstańców Wielkopolskich jest chyba najmniej okazałym obiektem sportowym w Pile. Zbudowana na tyle dawno, że nikt nie jest w stanie sobie przypomnieć, kiedy dokładnie to było. Niegdyś należała do wojska, teraz zarządza nią miasto. Zarówno na zewnątrz, jak i w środku wygląda tak, jakby niewiele zmieniło się od momentu oddania jej do użytku. Wchodzi się przez wąskie drzwi, w środku zielona lamperia i bardzo skromne wyposażenie. W naprawdę spartańskich warunkach szlifuje się diament polskiego boksu. Siedemnastoletni Dawid Michelus przywiózł właśnie z Młodzieżowych Mistrzostw Świata brązowy medal. W poniedziałek na podium w dalekim Baku stanął obok najlepszych na świecie. Sam się do nich zalicza.
Po kimś o statusie drugiego Wicemistrza Świata w boksie można spodziewać się, że - nawet biorąc pod uwagę młody wiek - to po prostu duży facet, który może zabić spojrzeniem. Nic bardziej mylnego - Dawid jest dokładnym przeciwieństwem takiego stereotypu. Walczy w wadze koguciej - do 54 kilogramów, jest raczej niewysoki, sympatyczny i po kilku minutach rozmowy w końcu zaczyna się uśmiechać.
W Baku po drodze do podium pokonał obecnego Wicemistrza Świata Seniorów, Mongoła Tugstsogta Nyambayara. W walce o srebrny medal Mistrzostw Świata Dawida pokonał Kubańczyk Robeisy Eloy Ramirez Carrazana. Następnego dnia okazało się, że to Mistrz Świata. - Do tej walki podszedłem źle technicznie - mówi Dawid. - Kubańczyk oglądał moje wcześniejsze walki, zobaczył moje błędy i je wykorzystał. Gdybym miał walczyć jeszcze raz, przyjąłbym inną strategię. Szedłbym bardziej do przodu i naciskał na niego.
Brązowy medal Mistrzostw Świata dał młodemu pięściarzowi Sokoła Piła prawo do udziału w kolejnej imprezie o światowym zasięgu. W sierpniu Dawid pojedzie na pierwsze Młodzieżowe Igrzyska Olimpijskie do Singapuru. - Już mamy medal Mistrzostw Świata, a obiecuję, że będzie medal olimpijski - mówi trener Dawida, Sławomir Nowicki. Po chwili okazuje się, że wcale nie ma na myśli medalu młodzieżowych igrzysk w Singapurze, a… krążek przywieziony z seniorskich letnich Igrzysk Olimpijskich w 2012 roku w Londynie. Właśnie tam Dawid Michelus ma walczyć o medale jako reprezentant Polski.
Brązowy medal z napisem „AIBA Youth World Boxing Championships, Baku, Azerbaijan, 2010” jest piękny, ale całkiem realne było też zagrożenie, że Dawid na mistrzostwa w ogóle nie pojedzie. To smutna prawda, ale chodziło - niestety - o pieniądze. Wyjazd zawodnika do Azerbejdżanu, choć walczył z białym orłem na piersi, musiał opłacić… klub. To Sławomir Nowicki pukał do różnych drzwi w Pile i nie tylko, poruszał wszelkie możliwe kontakty, by zebrać 5 tys. zł. Tyle właśnie kosztował wyjazd pięściarza na Mistrzostwa Świata. Pieniądze udało się zebrać tylko dzięki ludziom dobrej woli. Na szczęście wyjazd do Singapuru opłaci już państwo.
Na tym jednak nie koniec problemów związanych z pieniędzmi. „Zimny wychów” w przypadku pięściarzy Sokoła należy rozumieć dosłownie. Sala, w której trenują, nie ma ogrzewania. Ostatniej zimy było w niej… minus 14°C. W tych warunkach nie ma mowy nawet o korzystaniu z toalety - trzeba chronić instalację przed uszkodzeniem przez mróz i zakręcać wodę, ale trenować trzeba jak zwykle. Kiedy zrobi się ciepło, wodę można odkręcić, ale czasem jest jej aż za dużo. Pierwszym zajęciem pięściarzy, kiedy weszli do sali po ostatnim weekendzie, było zebranie wody, która nakapała przez przeciekający dach. Właśnie w takich warunkach trenuje drugi Wicemistrz Świata i ponad dwudziestu innych, zdolnych bokserów z Piły i okolic. Być może jest to sposób na ćwiczenie silnego charakteru. W końcu Anita Włodarczyk rzut młotem musiała trenować pod Mostem Rocha, bo w całym Poznaniu Mistrzyni Olimpijska nie mogła znaleźć wolnego stadionu.
Mimo trudności Sławomir Nowicki zachęca tych, którzy chcieliby chociaż spróbować boksu, do uprawiania tej dyscypliny. Wystarczy przyjść na dowolny trening do sali Sokoła przy Alei Powstańców Wielkopolskich 182. Te odbywają się codziennie od poniedziałku do piątku o 17.00. Udział w zajęciach dla zawodników do 16. roku życia jest zupełnie bezpłatny, starszych kosztuje jedynie 30 zł miesięcznie. Na treningach mile widziani są nie tylko chłopcy. W Sokole trenuje też jedna dziewczyna, a jeżeli znajdą się kolejne - drzwi klubowej sali stoją dla nich otworem.
Dawid Michelus z Singapuru chce przywieźć przynajmniej brązowy krążek. O medal chce walczyć także na igrzyskach w Londynie. Później zamierza zostać zawodowym bokserem. - Szkoła też jest ważna - mówi Dawid. - Uczę się w Technikum Gastronomicznym, ale wybieram boks.Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.