To już masowe bieganie. Na trasie na Płotki wystartowało 255 biegaczy. Po raz pierwszy tak dużą grupą wystartowali miłośnicy nordic walkingu.
W Biegu Wiosny nie liczy się czas. Chodzi o to, żeby przebiec całą trasę razem z innymi. Ta formuła przyciąga coraz większą rzeszę amatorów biegania. Fot. Przemek Grabiński
Kolejny rekordowy Bieg Wiosny. W tym roku na starcie stanęło 255 biegaczy i prawdopodobnie wszyscy dobiegli do mety na Płotkach. Prawdopodobnie, bo w tym biegu nikt nie mierzył czasu, chodziło jedynie o to, by pobiec razem i dobiec do mety. I właśnie dlatego Bieg Wiosny co roku cieszy się coraz większą popularnością. - Biorę udział tylko w tym biegu, bo tu nie liczą się wyniki - powiedział na mecie Aleksander Witkowski, który na trasie na Płotki biegł po raz trzeci. - Chodzi tylko o to, żeby przebiec i ta formuła bardzo mi się podoba. Gram amatorsko w piłkę nożną w Unii Ujście, w szóstej lidze. Bieganie dla piłkarza na pewno jest ważne, ale nie każdy musi być sprinterem.
Piotr Klimek przebiegł całą trasę razem z kilkuletnim synem: - Przebiegliśmy całą trasę razem, po drodze nawet niektórych wyprzedziliśmy - cieszył się na mecie. - Biegliśmy w ogóle pierwszy raz, jest ładna pogoda, biegło się przyjemnie. Na co dzień jeżdżę rowerem, uprawiam windsurfing i każdy inny, możliwy sport, ale biegać nie lubię. Na szczęście to tylko trzy i pół kilometra, dlatego sobie pozwoliłem.
W tym roku po raz pierwszy w tak dużej liczbie pojawili się także miłośnicy nordic walkingu. Jeszcze w grudniowym Biegu Sylwestrowym były to pojedyncze osoby, dziś było ich już ponad dwadzieścia. Z kijkami szły między innymi Izabela Graczyk i Bogna Ciepła, które na start zdecydowały się pół godziny przed zamknięciem biura zawodów. - Namówił nas w ostatniej chwili mąż Bogny. Zadzwonił, że jest sporo ludzi z kijkami i tak wystartowałyśmy.
Z kijkami szły także Jolanta Spychalska i Iwona Kowalska. - Staramy się chodzić na co dzień, ale tak rekreacyjnie. W Pile nie ma jeszcze grupy, do której mogłybyśmy dołączyć, a szkoda.
Całą trasę z dzieckiem na rękach przebiegł Marcin Markowski. Dla niego to jednak krótka przebieżka, bo za sobą ma już marcowy maraton w Rzymie. - Do Rzymu pojechaliśmy w czwórkę, mieliśmy całkiem niezłe rezultaty. Ja przebiegłem w 4 godziny i 40 minut, a najlepszy kolega z Piły - 3 godziny i 15 minut.
Na starcie i na mecie na stanowiskach pilskiego szpitala specjalistycznego można było zmierzyć ciśnienie, poziom cukru we krwi oraz poziom cholesterolu. Ale żeby być wiarygodnym, nie wystarczyło badać innych - trzeba było pobiec samemu. - Biegli przedstawiciele wszystkich grup zawodowych naszego szpitala - mówi Ewa Jaskółka, która razem z synem pokonała 3,5 km. - Może jeszcze nie tak licznie, jakbyśmy sobie tego życzyli, ale myślę, że w Biegu Jesieni będzie nas zdecydowanie więcej. Te biegi naprawdę wciągają.
Tegoroczny Bieg Wiosny był szóstą edycją cyklu, który z roku na rok notuje coraz większą liczbę sympatyków. Przypomnijmy: w pierwszej edycji w 2005 r., rozgrywanej na ulicach osiedla Górnego, wystartowało mniej niż 30. biegaczy. Największą popularnością cieszy się Bieg Sylwestrowy - w ostatnim wystartowało ponad 400 osób.
Najbliższe okazje do wspólnego biegania w okolicy Piły, to: 15 maja Bieg Zawilca w Złotowie (4,3 km), 23 maja Bieg Alojzego Graja w Łobżenicy (10,5 km), 28 maja Cross Nieżychowski w okolicach Nieżychowa (3,3 km) i 29 maja Bieg Olka na trasie Wyrzysk - Osiek - Wyrzysk (10 km).
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Zatrudnię osobę (najchętniej uczącą się) do pracy w sklepie motocyklowym.
Mile...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.