Stary zarząd odwołany, nowego nie ma. Walne odroczone do kolejnego piątku. Marek Wieczorek w wywiadzie zarzucił Zbigniewowi Kosmatce nepotyzm. Dziś od tej wypowiedzi odcina się nawet… Marek Wieczorek.
Marek Wieczorek przestał być prezesem Speedway Polonii, ale zapowiada, że za tydzień ponownie będzie ubiegał się o to stanowisko. Fot. Marcin Maziarz
Dwuosobowa ochrona, wstęp tylko dla członków klubu oraz zakaz wnoszenia kamer i aparatów fotograficznych - tak wyglądało nadzwyczajne walne zgromadzenie członków Speedway Polonii Piła. Miała na nim zapaść decyzja o odwołaniu starego i powołaniu nowego zarządu klubu, ale udało się to tylko w połowie. - Zatrzymaliśmy się na wyborze nowego zarządu - mówił tuż po wyjściu z sali prezes telewizji Asta, Zbigniew Ryczek, ktoremu zgromadzenie powierzyło prowadzenie obrad. - Poprzedni zarząd nie uzyskał absolutorium i w związku z tym automatycznie przestał funkcjonować. Walne zgromadzenie nie było w stanie podjąć decyzji o wyborze nowego zarządu, więc podjęliśmy decyzję o odroczeniu posiedzenia do przyszłego tygodnia.
Za odwołaniem dotychczasowego zarządu głosowało około 90% uczestników walnego zgromadzenia. Walne zgromadzenie wznowi obrady w piątek, 21 maja o 17.00. - Przez ten tydzień powinny znaleźć się osoby, które oprócz swojej kandydatury, opracują plan funkcjonowania klubu, a nie jedynie zostaną wybrane do władz. Uznaliśmy, że głównym oczekiwaniem wobec nowego zarządu jest uzdrowienie sytuacji finansowej. Dziś na sali nikt takich gwarancji nie mógł dać. Obawiam się, że nowy zarząd, który - tego jestem raczej pewien - zostanie powołany, będzie musiał skorzystać z jedynego sposnora klubu, czyli kibiców.
- Mam swoją koncepcję na wiele lat - to już Marek Wieczorek, prezes odwołanego zarządu Speedway Polonii. - Jeżeli miasto i wszyscy sponsorzy z miasta się nie zmobilizują i nie zaczną współpracować z klubem, to w Pile nie będzie speedwaya. Jeżeli wszyscy chcą tego speedwaya, to niech to udowodnią.
Marek Wieczorek potwierdza, że za tydzień będzie jednym z kandydatów na prezesa nowego zarządu: - Nie wiem, czy to dobre stanowisko, bo w dzisiejszych czasach to krzesło elektryczne, niemniej odpowiedzialnie podchodzę do tego, kocham ten sport, kocham to miasto i chcę, żeby żużel w Pile był.
Ale nierozwiązana sytuacja zarządu klubu, to nie jedyne zmartwienie kibiców Speedway Polonii. Przedwczoraj serwis SportoweFakty.pl opublikował rozmowę z Markiem Wieczorkiem, w której - wówczas jeszcze - prezes klubu niemal wprost zarzucił prezydentowi Piły nepotyzm. „We wszystkich miastach (w których działają kluby żużlowe - przyp. aut.) kluby mogą liczyć na pomoc. U nas niestety tej pomocy nie ma. Trzeba by się spytać naszego burmistrza, w czym on widzi problem. Ja wiem w czym. Jego synowa gra w siatkówkę i póki ona będzie grała w siatkówkę, to wszystkie pieniądze będzie przeznaczał na siatkówkę żeńską. Nie ważne, że tam przychodzi około tysiąca osób na te mecze. U nas mamy kilka tysięcy. To jest nieważne. Dla mnie jest to stronnicze i wybiórcze podejście do sportu. Piła nie jest miastem sportu, tak jak się to w wielu przypadkach pokazuje. We wszystkich miastach jest opracowany system podziału pieniędzy. W Pile pieniądze są dzielone tak, jak ktoś chce.”
- Pan prezes Wieczorek szybciej mówi, aniżeli myśli - tak komentuje rewelacje byłego prezesa Speedway Polonii, Zbigniew Kosmatka. - Jego stwierdzenie ma się jak pięść do nosa. Siatkówka jest dyscypliną, która od wielu lat funkcjonuje w mediach ogólnopolskich, realizowane są transmisje meczów z udziałem pilskiej drużyny i promocja miasta jest faktem.
Od wypowiedzi Marka Wieczorka stanowczo odciął się trener Speedway Polonii, Piotr Szymko. W wywiadzie dla SportowychFaktów, powiedział m.in.: „Jestem zaskoczony wypowiedzią pana prezesa, bo kolejny raz nam nie pomógł i porusza kwestię powiązania pana prezydenta z siatkówką. Jest mi bardzo przykro, że coś takiego ma miejsce. Siatkarki walczą w ekstralidze, sam bywam na hali przy ulicy Żeromskiego i im kibicuję. Jest mi przykro, że w taki sposób pan Wieczorek ocenia prezydenta. Ja jestem od tego daleki. Ja i moi zawodnicy odcinamy się od tego typu porównań, a w zasadzie oszczerstw. Mamy szacunek dla każdej dyscypliny sportu i nie widzę sprzeczności interesów w funkcjonowaniu tych dyscyplin. Nie tylko tych, bo są siatkarze, koszykarze, wspaniali bokserzy, crossowcy i wiele innych dyscyplin, które uzupełniają możliwości spędzania wolnego czasu dla mieszkańców. Z tego powodu ja, zawodnicy i ludzie, którzy organizują nasze mecze, odcinają się od tej wypowiedzi i nie jest to głos Speedway Polonii Piła. To jest głos prywatny pana Wieczorka.”
Jak podkreślił trener żużlowców, w ostatnich tygodniach kontakty na linii miasto - klub znacznie się poprawiły.
Co ciekawe, od wypowiedzi Marka Wieczorka opublikowanej w SportowychFaktach odcina się nawet… sam Marek Wieczorek. - Dziś, kiedy przeprowadza pan ze mną wywiad, widzimy się i patrzymy sobie prosto w oczy - powiedział. - Jeżeli dzwoni do mnie dziennikarz, nie pokazując twarzy i potem puszcza coś w jakichś portalach, nie mam na to wpływu. Internet jest śmietnikiem, do którego każdy może napisać cokolwiek mu się podoba. Ja takich wypowiedzi nie udzieliłem. Nie mówiłem na pewno o jednej rzeczy: o tym, że gra jego (Zbigniewa Kosmatki - przyp. aut.) synowa.
Tymczasem serwis SportoweFakty.pl prostuje wypowiedź Marka Wieczorka. „W nawiązaniu do tekstu, który ukazał się na państwa łamach i wypowiedzi prezesa Wieczorka, który zarzuca naszemu serwisowi kłamstwo, w załączeniu przesyłam fragment naszej rozmowy, w którym padają dokładnie takie słowa, jakie zostały zacytowane w tekście.” To mail od redaktora naczelnego SportowychFaktów.pl, Damiana Gapińskiego. A oto przesłany przez niego fragment rozmowy z Markiem Wieczorkiem:
Nie jest tajemnicą, że klub żużlowy jest zadłużony. O tym, że głównymi wierzycielami Speedway Polonii są zawodnicy, mówi trener Piotr Szymko. W tej sytuacji na korzyść klubu zadziałała pogoda. W związku ze spodziewanymi w niedzielę w Opolu dużymi opadami deszczu, mecz między Speedway Polonią i miejscowym Kolejarzem został przełożony. Prawdopodobnie może odbyć się w połowie czerwca. Jeszcze w maju pilscy żużlowcy mają zaplanowane jedno spotkanie domowe, które z pewnością pozwoli chwilowo podreperować budżet klubu.
Jeśli chcesz doświadczyć wyjątkowego kontaktu z innymi ludźmi...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
LINKI REKLAMOWE
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.