19 maja 2010
Co dalej z toksycznymi odpadami z hangarów?
Procedura ruszyła, ale nikt nie chce wziąć na siebie likwidacji odpadów z lotniska. Jest szansa, że pieniądze znajdą się w rezerwie celowej. Będą dużo większe, niż mówiło się dotychczas.
W tej chwili bezpośredniego dostępu do schronohangaru broni jedynie plastikowa taśma i tablica z ostrzeżeniem. Fot. Marcin Maziarz
„Strefa zagrożenia. Wstęp wzbroniony”. Takiej treści tablica pojawiła się przy schronohangarze nr 24 na pilskim lotnisku, w którym nielegalnie składowane są niezbezpieczne odpady chemiczne. Nie ma już za to całodobowego dyżuru policji. Patrol jedynie przyjeżdża codziennie sprawdzić, czy kłódki i plomby nadal zabezpieczają hangary, i czy ktoś nie zerwał taśmy przegradzającej drogę do obiektu nr 24. Przed drugim hangarem, w którym również składowane są niebezpieczne odpady, nie ma nawet tablicy informującej o zagrożeniu.
Tymczasem ruszyła procedura zmierzająca do usunięcia toksycznego problemu z terenu lotniska. Prezydent Piły wszczął postępowanie, w którym ma nakazać posiadaczowi odpadów ich usunięcie i wskazać sposób, w jaki ma to zrobić. Jest jednak problem z określeniem podmiotu, który tę decyzję miałby wykonać.
Wczoraj w Urzędzie Miasta odbyła się narada z udziałem przedstawicieli miasta, powiatu, Agencji Mienia Wojskowego i organów zajmujących się ochroną środowiska. Efekt spotkania? - Wyjaśniliśmy sobie zagadnienia prawne, które łączą się z tym postępowaniem - powiedział po wyjściu z sali, wiceprezydent Piły, Jerzy Wołoszyński. - Prezydent musi określić podmiot, który zobowiąże do likwidacji szkody w środowisku. Kto to będzie - wykaże postępowanie. Ustaliliśmy, że - niezależnie od prowadzenia postępowania - będziemy szukać możliwości uzyskania środków z rezerw, które funkcjonują w funduszach celowych, na unieszkodliwienie tych odpadów.
Likwidacji zagrożenia nie chce na siebie wziąć właściciel nieruchomości - Agencja Mienia Wojskowego. - Stoimy na stanowisku, że właścicielem odpadów jest pan Marian M. - mówi Eugeniusz Kropidłowski, zastępca dyrektora gorzowskiego oddziału AMW. - Agencja będzie wspierała wszelkie organy samorządowe i ochrony środowiska. Obowiązek likwidacji odpadów nie spada jednak na właściciela obiektów, ale na posiadacza odpadów.
Po chwili Eugeniusz Kropidłowski przyznaje, że spotkanie miało na celu ustalenie sposobu likwidacji problemu z pominięciem Mariana M. Ten bowiem jest niewypłacalny. - Myślę, że rozwiązanie znajdziemy w ciągu tygodnia - mówi.
- W sytuacji, kiedy nie można zidentyfikować posiadacza odpadów, odpowiada ten, kto jest domniemanym posiadaczem - to już Jolanta Ratajczak, Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Poznaniu. - W tej sytuacji byłaby to Agencja Mienia Wojskowego. Tak czy inaczej wiadomo, kto może być adresatem działań zmierzających do zrealizowania zasady „zanieczyszczający płaci”.
Jolanta Ratajczak wskazuje na to, że zwykła ostrożność nakazuje podpisywanie umów z kontrahentami, o których wiadomo, że mają uprawnienia do prowadzenia określonej działalności. Problem w tym, że AMW nie musi wiedzieć, jaką konkretnie działalność prowadzą dzierżawcy należących do niej obiektów, a nawet jeżeli będzie ich o to pytać, ci mogą kłamać lub ujawniać tylko część prawdy.
Na dziś pewne jest jedynie to, że toksyczne odpady leżące w dwóch schronohangarach nie mogą czekać, tym bardziej że zbliża się lato, a wraz z nim wysokie temperatury, w których chemikalia parują znacznie intensywniej. Nie wiadomo natomiast, kiedy może zostać wydana decyzja administracyjna, którą prezydent Piły wskaże podmiot odpowiedzialny za likwidację problemu. Ten z kolei będzie miał ścieżkę odwoławczą, która może znacznie opóźnić rozpoczęcie usuwania odpadów. Wydaje się, że sprawę faktycznie może rozwiązać zewnętrzne źródło finansowania operacji. Ta może kosztować znacznie więcej, niż dotychczas się mówiło. Według ostatniej - ciągle nieoficjalnej - informacji może to być nawet sześć milionów złotych. Dokładna kwota będzie znana, kiedy tylko zawartość dwóch schronohangarów zostanie zinwentaryzowana. W tej chwili nie ma jednak na to szansy.
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Oferuje Państwu wynajęcie samochodu do ślubu .
tel....
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
LINKI REKLAMOWE
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.