I docierają tam, gdzie trudno dojechać samochodem, a dojście byłoby zbyt czasochłonne. Od trzech tygodni - mimo niesprzyjającej pogody - patrolują Piłę na rowerach.
Strażnicy miejscy, jako jedni z niewielu, mają prawo jeździć po promenadzie na Płotkach. Mało kto przestrzega stojących tam znaków zakazu. Fot. Marcin Maziarz
Pogoda nie zachęca, ale strażnicy miejscy nie mieli wyjścia: z końcem kwietnia wyciągnęli z garażu rowery i od ponad trzech tygodni patrolują Piłę dosiadając dwóch kółek.
- Na rowery zdecydowaliśmy się dlatego, że Piła jest rozległym miastem - mówi komendant Straży Miejskiej w Pile, Marian Ostaszewski. - Jest dużo terenów zieleni czy ścieżek rowerowych, gdzie samochodem trudno wjechać, natomiast rower w ich patrolowaniu jest niezastąpiony. W ustronnych miejscach podejmujemy sporo interwencji, dotyczących choćby spożywania alkoholu pod chmurką i przez nieletnich.
Strażnicy na rowerach mają specjalne, nie krępujące ruchów, mundury. Na ciepłe dni są to krótkie spodnie i koszulka oraz wygodne buty. Obowiązkowym elementem wyposażenia jest oczywiście kask. W czasie jednego patrolu każdy z municypalnych pokonuje kilkadziesiąt kilometrów. Straż Miejska w Pile ma dwa rowery. Korzystają z nich strażnicy na dwóch zmianach.
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.