Dwie minuty przed końcem przegrywali 70:78. I wygrali. Kibice klęczeli, trener miał łzy w oczach. Łukasz Krzemiński - mistrz rzutów za trzy punkty.
Basket zagrał po prostu fantastyczny mecz. Fot. Marcin Maziarz
To był najpiękniejszy mecz, jaki Basket zagrał w swojej krótkiej, dwuletniej historii. Jeszcze na dwie minuty (zegarowe) przegrywał z Mon-Polem 70:78 i stało się coś na kształt cudu. Kopciuszek z Piły pokonał płocki zespół, z którym sromotnie przegrał w półfinale. Emocje urosły do poziomu, jakiego być może nie ma nawet w ekstraklasowych halach. Dość powiedzieć, że kibice w ostatnich minutach nie tylko stali, ale… klęczeli, kiedy Tomasz Pochylski dwie sekundy przed końcem spotkania rzucał wolne. I trafiał. Łukasz Krzemiński w końcówce miał stuprocentową skuteczność w rzutach za trzy punkty. Ostatnie zegarowe dwie minuty tak naprawdę trwały około kwadransa. Trudno taki mecz opisać, ale w ciągu chwili emocje nie tylko zawodników, ale i publiczności z powoli gasnącej nadziei na nawiązanie walki zamieniły się w euforię.
Po ostatnim rzucie, kiedy Basket miał już pewną wygraną, trener Andrzej Czyż miał łzy w oczach: - Puściły mi emocje, bo trzymały mnie dzisiaj cały mecz. Taka huśtawka nastrojów, jak w tym meczu, chyba jeszcze mi się nie zdarzyła: od wzlotu, przez upadek w drugiej kwarcie, żmudne odrabianie strat w trzeciej, aż po sensacyjne zwycięstwo. Po pierwszej, cudownej kwarcie gry zespołowej, przyszła zapaść. Każdy chciał chyba indywidualnie zaistnieć i to powiedzieliśmy sobie w przerwie.
- To co zrobił Łukasz w końcówce, takich rzeczy nie widuje się nigdzie - chwali kolegę kapitan Basketu Grzegorz Przewoźniak. - Chyba tylko w NBA największe zespoły są w stanie odrobić dziewięć punktów trzema rzutami na stuprocentowej skuteczności w takim momencie. Wielki gracz.
- Czuję się zwycięzcą - to już bohater końcówki spotkania, Łukasz Krzemiński. - Wyszliśmy z takiej opresji, jak w meczu NBA. Ja takiego meczu na tym poziomie rozgrywek nie widziałem.
- To był horror. Hitchcock by tego nie napisał - cieszy się Tomasz Pochylski. - To napisał Basket Piła. To jest historyczna chwila. Basket pokazał dzisiaj kawał dobrej koszykówki, walki i wiary do końca. Na dwie minuty przed końcem osiem punktów straty, ale wszystko jest możliwe.
Kiedy w samej końcówce meczu Tomasz Pochylski rzucał wolne, kibice uklękli. Fot. Tamara Krakowiak
Jak się wygrywa horror? - Zagrania taktyczne - zdradza kulisy Tomasz Pochylski. - Faule na zawodniku, który nie wykonuje rzutów wolnych. Całe szczęście, że wykorzystywał tylko pięćdziesiąt procent, a my wykorzystywaliśmy to dzięki Łukaszowi Krzemińskiemu. Największe brawa dla niego, bo trafił trzy chyba najważniejsze w swojej karierze trójki i to jest zawodnik.
W trakcie meczu kontuzję odniósł Marcin Knitter - z mocno rozciętym łukiem brwiowym został odwieziony do szpitala. Cieszy natomiast szybki powrót na parkiet Marcina Zająca. Trzytygodniowa rekonwalescencja w przypadku urazu, jakiego doznał w półfinale, to naprawdę krótki okres. - Nie zagrałem jeszcze na sto procent możliwości i było to widać - powiedział po meczu. - Nie był to mój najlepszy mecz, ale jeżeli chodzi o samopoczucie, to jest OK.
Nadzieje na awans są już mocno rozbudzone, ale by mieć pewność, musimy poczekać przynajmniej do pierwszego z jutrzejszych spotkań. Jeżeli Obra Kościan wygra z Mon-Polem, Basket awansuje do drugiej ligi. Jeżeli zwycięży zespół z Płocka, Basket nie będzie miał wyjścia i - by mieć pewność - będzie musiał pokonać KK Świecie. Ten zespół już wie, że jesienią wystartuje w drugiej lidze - dziś świecianie pokonali Obrę i mają na koncie dwa zwycięstwa. Meczowi Obry z Mon-Polem będą przyglądać się zawodnicy Basketu. - Będę z drużyną z Kościana. Może usiądę u nich na ławce rezerwowych, pomogę im - śmieje się prezes pilskiego klubu. - To jest drużyna z Wielkopolski, to są nasi koledzy.
Jeżeli nie masz planów na niedzielne przedpołudnie, wpadnij o 11.00 do hali PWSZ przy Podchorążych na mecz Obry Kościan z Mon-Polem Płock. Basket swoje spotkanie z KK Świecie rozpocznie o 13.00.
Finał III ligi koszykówki mężczyzn
Wyniki:
Basket Piła - Mon-Pol Płock: 80:78
Tabela po drugim dniu:
1. KK Świecie (4 pkt.)
2. Obra Kościan (3 pkt.)
3. Basket Piła (3 pkt.)
4. Mon-Pol Płock (2 pkt.)
Mecze w niedzielę, 23 maja
Gdzie: Hala PWSZ, ul. Podchorążych 10, Piła Kiedy:
Obra Kościan - Mon-Pol Płock: 11.00
Basket Piła - KK Świecie: 13.00 Ile: cegiełka na działalność klubu za 2 zł
Oferuje Państwu wynajęcie samochodu do ślubu .
tel....
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
LINKI REKLAMOWE
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.