Siatkarki pewnie pokonały dziś Centrostal i zmazały plamę z Bydgoszczy, choć nie obyło się bez kontrowersji. Walkę o piąte miejsce zakończą jutro. Warto wpaść na Żeromskiego - to ostatni mecz w tym sezonie.
PTPS zagrał dziś zdecydowanie lepszy mecz niż we wtorek w Bydgoszczy. Nasze siatkarki wygrały w trzech setach. Fot. Marcin Maziarz
Hala przy Żeromskiego ciągle zaczarowana dla bydgoskiego Centrostalu. Po wtorkowej, niespodziewanie szybkiej wygranej na własnym parkiecie, bydgoszczanki chciały za wszelką cenę wygrać również dziś. Dla nich byłoby to podwójne zwycięstwo: poza zdobyciem piątego miejsca w PlusLidze Kobiet, odczarowałyby pilski parkiet, na którym nie wygrały ani razu. Tak się jednak nie stało.
Najważniejsza informacja na początek: losy piątego miejsca rozstrzygną się dopiero jutro. Spotkanie rozpocznie się o 17.00.
Szybki, trzysetowy mecz najwięcej emocji przyniósł dopiero w końcówce. Pierwszy set w całości należał do pilanek, które mimo krótkiego przestoju (z 20:14 na 20:18) potrafiły ponownie się skoncentrować i wygrać go 25:18. W drugiej odsłonie tak łatwo już nie było. Na pierwszą przerwę techniczną to bydgoszczanki schodziły z dwupunktową przewagą, jednak do drugiej przerwy zdołały zdobyć jedynie 3 punkty (16:11). PTPS ponownie pod koniec miał problemy (22:21), ale i tym razem wróciła koncentracja.
Najgoręcej było w trzecim secie, a emocje wcale nie wygasły wraz z ostatnim gwizdkiem sędziego (dziś - to rzadko spotykane - były to dwie panie). Losy seta i meczu decydowały się do ostatniej chwili, bo PTPS-owi udało się w końcu zremisować przy 18:18 i nasze siatkarki jeszcze długo musiały walczyć o uzyskanie przewagi. Stało się to przy 22:21, kiedy Gabriela Wojtowicz lekkim plasem zdezorientowała bydgoski blok. Na tym jednak nie koniec walki, bo dwa kolejne punkty bydgoszczanki dostały za darmo: najpierw Klaudia Kaczorowska zagrała w siatkę, a potem Paulina Maj do ostatniej chwili obserwowała, jak piłka zaserwowana przez Dominikę Nowakowską spada idealnie w linię dziewiątego metra. Potem znowu punkt za punkt i w końcu ponowna przewaga PTPS-u.
I właśnie ta decyzja wywołała największe kontrowersje. Do remisu 25:25 doprowadziła Katarzyna Konieczna, a 26. punkt PTPS otrzymał dzięki żółtej kartce dla Joanny Kuligowskiej. Sędzia podyktowała ją za niewłaściwe zachowanie zawodniczki, która zbyt agresywnie wyraziła niezadowolenie z decyzji pani arbiter. Bydgoszczanki próbowały jeszcze się ratować, ale to PTPS okazał się zwycięzcą spotkania, które zakończyła Dominika Nowakowska posyłając piłkę w daleki aut.
Ewa Kowalkowska wpisała do protokołu uwagi dotyczące sędziowania w trzecim secie. Fot. Marcin Maziarz
Emocje jednak nie wygasły po zakończeniu spotkania. Trener Piotr Makowski i kapitan Centrostalu, Ewa Kowalkowska, długo i głośno dyskutowali z sędzią komisarzem dzisiejszego spotkania. Skończyło się tym, że bydgoski zespół dołączył do protokołu listę uwag, na której wyliczył błędy w sędziowaniu trzeciego seta, dzięki którym PTPS - jak uważają przedstawiciele Centrostalu - otrzymał niezasłużenie kilka punktów. Piotr Makowski nie chciał komentować decyzji sędziów: - Nie wolno mi tego robić. Pomijając końcówkę trzeciego seta, w dwóch pozostałych Piła na pewno była lepszym zespołem. Myślę, że w trzecim nie zasłużyliśmy na porażkę. Wychodzi na to, że my, trenerzy, jesteśmy zawsze winni, a tutaj nie da się z nikim na ten temat porozmawiać. Przepraszam, że się uniosłem, ale wiecie, że to jest nasze życie. Dla sędziów to jest być może hobby, a od takiego meczu często zależą czyjeś losy: czy dalej będzie grał w siatkówkę, czy nie, czy będzie trenerem, czy nie.
Tego, co Ewa Kowalkowska wpisała do protokołu, nie chciała zdradzić. - To nieistotne, co wpisałam, nie powinniśmy o tym rozmawiać. Od tego jest komisarz i protokół. Myślę, że ta żółta kartka była punktem zwrotnym, bo ten punkt był dla nas bardzo ważny. Przy jednopunktowym prowadzeniu, mogło wydarzyć się wszystko. To nie tak, że ta decyzja wszystko przekreśliła, ale takie decyzje podcinają skrzydła.
Kapitan Centrostalu przyznała, że PTPS zagrał dziś zdecydowanie lepszy mecz, niż we wtorek w Bydgoszczy: - Jadąc tutaj spodziewałyśmy się, że drugi taki mecz Pile się nie zdarzy i nastawiałyśmy się na walkę. Nie wyszło nam. Mam nadzieję, że jutro zagramy zupełnie inaczej.
MVP spotkania została libero PTPS-u, Paulina Maj. - To nie był mój najlepszy mecz, żałuję, że nie dostałam tej statuetki za lepszy występ, ale cieszę się, bo wiem, że to wynagrodzenie za wsyzstkie mecze, które grałyśmy razem z dziewczynami. Dziękuję dziewczynom, że pokazałyśmy charakter, kiedy wszyscy nas już skreślali po ostatnim wyniku. Dobrze, że tamten mecz nie odbył się u nas, bo przyniosłyśmy sobie wstyd i nie dziwię się kibicom, że zareagowali tak, jak zareagowali. Rozumiem kibiców. Wiadomo, że to przykre, jak się widzi coś takiego, ale za to, co pokazałyśmy w Bydgoszczy, możemy się tylko wstydzić.
„Coś takiego”, to duży transparent z napisem „Nam też się nie chce”. Wywiesili go kibice z Klubu Kibica w sektorze, który zwykle zajmują. Sami w tym czasie przebywali poza halą, do której weszli dopiero w połowie pierwszego seta, by jednak dopingować siatkarki.
- Taki jest sport, czasami są ciężkie dni, ale na pewno nie powinno być meczu w stylu takim, jak w Bydgoszczy - to już kapitan PTPS-u, Agnieszka Kosmatka. - Nam może być tylko przykro, bo mamy jakieś sportowe ambicje i było nam wstyd po tym meczu. Dostałyśmy po uszach od trenera, dzisiaj swoje niezadowolenie pokazali kibice. Mają do tego prawo, ale niech też zrozumieją, że zespół może mieć taki dzień jak w Bydgoszczy i stara się następnymi spotkaniami zmienić ten wizerunek. I tak starałyśmy się zrobić dzisiaj. Kibiców mogę jedynie przeprosić, ale myślę, że dzisiejszym meczem pokazałyśmy, że mamy ambicje, i że będziemy walczyć o piąte miejsce.
A tego, kto zajmie piątą pozycję w PlusLidze Kobiet, dowiemy się już jutro. Trzecie spotkanie między PTPS i Centrostalem rozpocznie się - tak jak dziś - o 17.00. Warto wpaść na Żeromskiego, bo będzie to ostatni mecz pilskich siatkarek w tym sezonie.
PlusLiga Kobiet - rywalizacja o 5. miejsce: PTPS Piła - Centrostal Bydgoszcz
Wynik: 3:0 (25:18, 25:21, 29:27) Stan rywalizacji: PTPS 1:1 Centrostal PTPS: Tokarska, Kaczorowska, Wojtowicz, Kasprów, Konieczna, Kosmatka, Maj (libero) oraz Matyjaszek, Szczygielska Centrostal: Kuczyńska, Kowalkowska, Mróz, Polak, Kuligowska, Smak, Wysocka (libero) oraz Zielińska, Kasprzyk, Sawoczkina, Nowakowska
Jeśli chcesz doświadczyć wyjątkowego kontaktu z innymi ludźmi...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
LINKI REKLAMOWE
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.