Przejdź do: Aktywna PiłaOgłoszenia Piła

Życie Piły - informacje z Piły i okolic, Piła portal

codzienne informacje
z Piły i okolic


KONTAKT:
redakcja@zycie.pila.pl
tel: 791 84 74 52
fax: 67 349 80 81

REKLAMA:
reklama@zycie.pila.pl
tel: 791 84 74 52
fax: 67 349 80 81

Byłeś świadkiem zdarzenia? Masz zdjęcia lub film? Daj znać:

redakcja@zycie.pila.pl
tel: 791 84 74 52
fax: 67 349 80 81

SERWISY TEMATYCZNE: AKTYWNA PIŁA
SERWISY SPECJALNE: LETNIA PRZYSTAŃ ŻYCIA
SPRZEDAŻ: OGŁOSZENIA DROBNEREKLAMA
SERWIS: STRONA GŁÓWNAREDAKCJAREKLAMAPATRONATY

Ogłoszenia drobne w Życiu Piły

26 maja 2010
Wrócili strażacy ratujący powodzian

- Ludzie w większości nie chcieli być ratowani - opowiada Tomasz Chomont, który właśnie wrócił z Opola Lubelskiego, a wcześniej pracował w Bieruniu. Przeczytaj, jak wyglądała praca ratowników z Piły.

Tomasz Chomont jest jednym z czterech strażaków, którzy wyjechali z Piły ratować powodzian. Fot. Marcin Maziarz

Tomasz Chomont jest jednym z czterech strażaków, którzy wyjechali z Piły ratować powodzian. Fot. Marcin Maziarz


Do Piły wróciła pierwsza grupa strażaków, którzy w nocy z 17 na 18 maja wyjechali na południe Polski, by ratować powodzian. Najpierw zostali skierowani do Bierunia koło Tychów, a stamtąd - po trzech dniach, kiedy minęła fala kulminacyjna - do gminy Wilków w Lubelskiem (powiat Opole Lubelskie). Pod wodą znalazło się 90% jej powierzchni.

Jednym ze strażaków, którzy pojechali na południe, był Tomasz Chomont, na co dzień dowódca drugiej zmiany w pilskiej komendzie. - Nam akurat zdarzyło się tak, że fala powodziowa podążała za nami. Byliśmy w centrum wydarzeń - mówi. - Naszym priorytetem było ratowanie ludzi i mienia.

Strażacy, którzy wyjechali z Piły, są ratownikami wodnymi. Zabrali ze sobą samochód ratownictwa wodnego i łódź motorową. - Ludzie w większości nie chcieli być ratowani - opowiada Tomasz Chomont. - Pilnowali swoich domostw. Nie każdy jest w stanie z miejsca wejść do łodzi i zostawić dorobek całego życia na pastwę losu.

Tych, którzy chcieli być ewakuowani, strażacy ewakuowali. Tym, którzy postanowili zostać na miejscu, dowozili jedzenie i wodę, a nawet agregaty prądotwórcze, które powodzianom przekazywały ich rodziny z „suchych” rejonów Polski.

Niektórzy ze strażaków powódź widzieli po raz pierwszy. Inni brali już udział w akcji w czasie powodzi w 1997 r. - Byliśmy zdziwieni - mówi Tomasz Chomont. - Ci, którzy widzieli powódź trzynaście lat temu, mówili że jest bardzo podobnie. Większość ratowników była zszokowana jej rozmiarem i tym, co zobaczyliśmy na miejscu.

W gminie Wilków woda sięgała 4 - 5 metrów. W Bieruniu domy były zalane po sam dach. Fot. Materiały prasowe Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu

W gminie Wilków woda sięgała 4 - 5 metrów. W Bieruniu domy były zalane po sam dach. Fot. Materiały prasowe Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu


Dzień roboczy strażaków trwał nawet dwadzieścia godzin: - Pracowaliśmy od rana do wieczora. Kiedy dowódca sektora powiedział „panowie, idźcie na odpoczynek”, zjeżdżaliśmy do bazy. Na odpoczynek mieliśmy cztery - pięć godzin.

Pretensje powodzian nie ominęły ratowników. - Ludzie reagowali różnie. Większość była niezadowolona, że wszystko dzieje się za późno. Pytali, co robiliśmy dwa dni wcześniej, dlaczego nie zostaliśmy zadysponowani wcześniej.

Jak mówi Tomasz Chomont, najtrudniejszy w całej akcji był właśnie kontakt z ludźmi, sposób w jaki powodzianie odbierali ratowników. Sporo trudności - tym razem już technicznych - sprawiało opanowanie łodzi w momencie przerwania wału. - To są tysiące hektolitrów wody, bardzo duży napór. Kiedy wodujemy łodzie, prąd wody jest tak duży, że z łódką trzeba trochę powalczyć do czasu aż woda się ustabilizuje. Kiedy pływaliśmy po zalanych wsiach, musieliśmy uważać na zatopione samochody i ogrodzenia, żeby nie narazić silnika łodzi na uszkodzenie.

Uwagę trzeba było zachować również przy podpływaniu do domostw i w czasie ewakuacji, żeby nikt nie wypadł z łodzi. Strażacy z Piły ewakuowali wyłącznie ludzi. - Mieliśmy rozkaz nie zabierać zwierząt. Ewentualnie małego pieska albo kotka. Do ratowania zwierząt były specjalne amfibie wojskowe.

Oprócz zawodowych strażaków, na miejscu było wielu strażaków - ochotników, z jednostek oddalonych nawet o 150 km. Bardzo mocno w akcję zaangażowali się też miejscowi - cywile. Zawodowi strażacy z Piły, jeżeli nie namawiali mieszkańców zalanych domów do ewakuacji, pracowali przy umacnianiu wałów.

Podróż łodzią motorową przez rozlewiska do najdalej położonych wiosek trwała nawet dwie godziny w jedną stronę. Fot. Materiały prasowe Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu

Podróż łodzią motorową przez rozlewiska do najdalej położonych wiosek trwała nawet dwie godziny w jedną stronę. Fot. Materiały prasowe Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu


W gminie Wilków zostało zalanych 17 wiosek. Rozlewisko było tak wielkie, że, aby dotrzeć na miejsce, podróż łodzią motorową zajmowała nawet dwie godziny. W jedną stronę. Czasami ofiary powodzi potrafiły zaskoczyć nawet doświadczonych ratowników. - Mieliśmy na przykład taką zabawną dla nas sytuację. Zauważyliśmy stojących na dachu domu ludzi, którzy machali do nas. Kiedy podpłynęliśmy, okazało się, że nie chcą być ewakuowani. Poprosili tylko, żeby zamknąć drzwi do szopy, bo wypływa z niej słoma. Niektóre sytuacje były naprawdę szokujące.

Pierwsza grupa strażaków wróciła do Piły w nocy z 24 na 25 maja. Zastąpili ich koledzy, którzy wyjechali na południe Polski w niedzielę (23 maja). - Dziś otrzymaliśmy informację, że cała grupa jest wycofywana do Poznania, gdzie będą czekać na dalsze dyspozycje Krajowego Centrum Koordynacji Ratownictwa - mówi starszy kapitan Zbigniew Szukajło z pilskiej straży pożarnej. - Sytuacja w rejonie, w którym były prowadzone działania ratownicze, jest na tyle stabilna, że dowództwo zdecydowało o wycofaniu sił. Musimy przygotować się na ewentualne działania w Wielkopolsce i sąsiednich województwach na Odrze i na Wiśle.

Z pilskiej komendy powiatowej PSP w każdej chwili może wyjechać kolejna grupa ratowników. Od tygodnia strażacy pracują na dwie - zamiast trzech - zmiany. W dwóch jednostkach ratowniczo - gaśniczych w Pile na jednej 24-godzinnej zmianie pracuje łącznie 19 strażaków. Do podjęcia działań w każdej chwili w całym powiecie pilskim jest gotowych także 54. strażaków - ochotników z ośmiu jednostek, które na swoich samochodach mają m.in. specjalistyczne pompy szlamowe.

Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »

NAJNOWSZE INFORMACJE


Artykuł Sponsorowany: Oaza Natura, a może Lasek Koszycki?
23 maja 2012: Wyspa zamykana na noc? Rowerem w parku tylko wyznaczonymi ścieżkami - czyli gdzie?
23 maja 2012: Balony i Red Box na lotnisku
23 maja 2012: Piętnastolatka odnalazła się
23 maja 2012: PSM L-W wyrzuca z mieszkań junkersy. Ciepła woda z MEC-u
23 maja 2012: Helios: dlaczego nie powinieneś całować Faceta w Czerni?
22 maja 2012: Zaginęła piętnastolatka
22 maja 2012: Ulica Philipsa droższa o 600 tysięcy
22 maja 2012: Będzie nowy park przy Alei Niepodległości
22 maja 2012: Honorowe obywatelstwo już nie co roku
22 maja 2012: Ile prawdy w „Gaslandzie”?
22 maja 2012: De Mono z pilskim akcentem
21 maja 2012, Duże Zdjęcia: Windsurfing na Zalewie - tak wyglądały pierwsze regaty windsurferów w Pile
21 maja 2012: Jeszcze więcej zdjęć z Kajakowej Masy (bez)Krytycznej
21 maja 2012: Płatne parkowanie także przy Placu Staszica?
21 maja 2012: Muzeum szuka pamiątek po 6PLMB
21 maja 2012: W Szkole Policji rozpoczął się duży kurs podstawowy
21 maja 2012: Zatrzymany za atak nożem na ulicy
20 maja 2012, Duże Zdjęcia: Ponad 200 kajakarzy na Gwdzie w Kajakowej Masie (bez)Krytycznej
20 maja 2012: W nowym tygodniu dużo utrudnień na drogach
19 maja 2012, Duże Zdjęcia: Akcja pod Arsenałem na Placu Staszica
19 maja 2012: Juwenalia - czas na finał
18 maja 2012: W sobotę opryski lasów
18 maja 2012: „Desert” na motywach „Małego Księcia”
18 maja 2012, Duże Zdjęcia: Trochę większa Cessna budzi zainteresowanie
18 maja 2012: Powiat zacznie grodzić lotnisko
18 maja 2012: „Wdzięczni Mieszkańcy Miasta Piły” nie lubią Fabryki Emocji?
18 maja 2012: Kto zbuduje blok komunalny?
18 maja 2012, Letnia Przystań Życia: Szanty pod palmami
18 maja 2012: Juwenaliów dzień trzeci - bujamy Wyspą
18 maja 2012: Zaproszenia do Heliosa otrzymują…
17 maja 2012: Nietrzeźwy nastawniczy zatrzymany w pracy
17 maja 2012: Jest już czerwony asfalt
17 maja 2012: Sto sztuk amunicji w garażu
17 maja 2012: Juwenaliów dzień drugi
17 maja 2012: Komentarz PWSZ w sprawie rankingu polskich uczelni
17 maja 2012: Lo wygrał z rakiem. Dziś zapytaj go o co chcesz. AMA na Wykopie
17 maja 2012: W ten weekend hit za hitem?
16 maja 2012: Kto ustawi stojaki?
16 maja 2012: MOSiR i PDK: głośno i wyraźnie

czytaj więcej »

Życie Piły - z policji i straży »
Życie Piły - archiwum informacji »
Życie Piły - strona główna »


REKLAMA

Simple Cleaning - profesjonalny serwis sprzątający Piła
Reklama w Życiu Piły - reklama na portalu w Pile - reklama w internecie Piła

POLECANE WYDARZENIA

Wystawa fotografii Picture Of The Year
Voucher Kina Helios Piła jako prezent
Ogłoszenia Piła - dodaj ogłoszenie

PARTNERZY ŻYCIA PIŁY

Radio Eska Piła 105,6
Strony internetowe Piła
Wirtualne spacery, panoramy 360°

O Życiu Piły

Życie Piły jest miejskim serwisem informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie stanowią własność ich autorów. Powielanie bez zgody właścicieli jest zabronione.

© Życie Piły 2008 - 2011