10 czerwca 2010
O nielegalnym składowisku w Warszawie
Składowisko odpadów na lotnisku ma szansę trafić na ministerialną listę bomb ekologicznych. To otworzy drogę do pozyskania środków centralnych na jego likwidację. Nie wiadomo, jak długo to potrwa.
Według ostatniej oceny WIOŚ ilość toksycznych odpadów zmagazynowanych nielegalnie w dwóch schronohangarach może sięgnąć 2.200 ton. Fot. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska
Nielegalne składowisko odpadów na pilskim lotnisku ma szansę trafić na listę „bomb ekologicznych” prowadzoną przez Ministerstwo Środowiska. Dzięki temu jest szansa, że środki na jego likwidację będą pochodzić z budżetu centralnego. Wczoraj wiceprezydent Piły Jerzy Wołoszyński pojechał w tej sprawie do Warszawy. - Jest zapewnienie pana ministra i organów wykonawczych, że merytorycznie to składowisko kwalifikuje się do wpisania na listę bomb ekologicznych - mówi wiceprezydent. - Po wczorajszym spotkaniu wierzę, że tak będzie, ale to dopiero pierwszy krok. Po nim będzie jeszcze cały szereg różnych analiz prawnych: jak uruchomić środki i kto miałby być beneficjentem. Nad tym będziemy dalej pracować.
Mianem bomby ekologicznej określa się przypadki, w których powstały poważne zagrożenia dla środowiska - niezależnie od tego, czy ich przyczyny są losowe, czy - tak jak w Pile - powstały w wyniku naruszenia prawa. Na ich likwidację można pozyskać środki w trybie nadzwyczajnym. Jak długo może to potrwać? To zależy od czasu, jaki zajmie m.in. przygotowanie analiz prawnych. Ile może to zająć - nikt nie jest w stanie określić.
Oferuje Państwu wynajęcie samochodu do ślubu .
tel....
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
LINKI REKLAMOWE
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.