Osoba, która nie wie gdzie szukać trefnego alkoholu, będzie miała problem z jego kupieniem, ale w ciągu roku pilska policja likwiduje kilka - kilkanaście melin. Można w nich kupić dosłownie wszystko - również truciznę.
Osoby, które decydują się na pokątny zakup alkoholu niewiadomego pochodzenia, przywiązują niewielką wagę do tego, co faktycznie piją. Główną rolę w wyborze trunku odgrywa cena. Fot. Zsuzsanna Kilian/sxc.hu
Policja w ciągu roku likwiduje w Pile kilka - kilkanaście melin. Można w nich kupić dosłownie wszystko, co da się nazwać alkoholem. Niekoniecznie jest on jednak przeznaczony do spożycia. Plastikową butelkę z alkoholem nieznanego pochodzenia znaleziono przy 23-latku, który w nocy z piątku na sobotę zmarł na ławce przy Matwiejewa. Ciągle jednak nie wiadomo co było przyczyną jego śmierci. Dwaj koledzy, z którymi świętował, pili z tej samej butelki i mimo tego, że wypili sporo (jeden z nich miał ponad 2 promile, drugi - ponad 2,5 promila), ich życiu nic nie zagraża. Na pytanie o przyczynę śmierci mężczyzny odpowie sekcja zwłok.
Miejsca, w których można taniej niż w sklepie kupić alkohol niewiadomego pochodzenia, to jednak w Pile realny problem. Co można znaleźć w butelkach, w których - jak zapewnia pokątny sprzedawca - jest wódka lub spirytus? - Osoba, która kupuje taki alkohol, nigdy nie ma pewności, co tak naprawdę jest w środku - mówi podkomisarz Andrzej Latosiński z Komendy Powiatowej Policji w Pile. - Mieliśmy już różne przypadki, były nawet rozpuszczalniki czy paliwo.
Do pilskiego szpitala średnio raz na pół roku trafia ktoś, kto zatruł się „lewym” alkoholem. - Szczególnie trudno od alkoholu etylowego odróżnić alkohol metylowy - mówi Paweł Wiszniewski, lekarz z pilskiego szpitala. - W smaku i zapachu jest identyczny z alkoholem etylowym, powoduje również taki sam stan upojenia. Ale daje też śmiertelne powikłania: od ślepoty, przez niewydolność nerek, po ciężką kwasicę. Śmierci może zapobiec jedynie szybka interwencja.
Jak trefny alkohol trafia na rynek? - W poprzednich latach ujawnialiśmy duże ilości nielegalnego alkoholu - mówi podkomisarz Andrzej Latosiński. - W tym roku zabezpieczyliśmy ponad 50 litrów. Cały alkohol trafia do urzędu celnego. Alkohol niewiadomego pochodzenia jest ujawniany w różnych okolicznościach: w trakcie kontroli samochodów, na targowiskach czy w mieszkaniach. Osoby, które spożywają taki alkohol, wiedzą gdzie go kupić. Główną rolę odgrywa cena. Sprzedawcy nie oferują alkoholu oficjalnie, sprzedają go „spod lady”. Osoba postronna, która nie wie gdzie szukać, raczej go nie kupi.
Doktor Paweł Wiszniewski dodaje do tej listy jeszcze jedno źródło: - Zdarza się, że używany w przemyśle alkohol metylowy jest wykradany i sprzedawany pokątnie jako zwykły, spożywczy alkohol.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.