29 września 2010
Klima i wykładzina w miejskim autobusie
O 6 autobusów powiększył się tabor MZK. To pierwsze w Pile pojazdy, które mają klimatyzowaną kabinę pasażerską i… wykładzinę na podłodze. Do Piły przyjechały z Austrii, gdzie woziły narciarzy.
Nowe autobusy przyjechały do Piły w poniedziałek. Na regularne linie wyjadą w październiku. Fot. Marcin Maziarz
Jeszcze dwa lata temu połowę taboru pilskiego MZK stanowiły autobusy wysokopodłogowe. W tej chwili jest ich zaledwie siedem, a w poniedziałek w zajezdni przy Łącznej pojawiło się sześć kolejnych niskopodłogowców. Tym razem nie są to nowe pojazdy, ale - jak zapewnia prezes MZK, Antoni Serwacki - są w świetnym stanie technicznym. Każdy z nich ma na liczniku mniej niż 400 tys. przejechanych kilometrów. Jak na tak nowoczesny autobus to mniej niż połowa cyklu życia - w Pile mają posłużyć przynajmniej 6 lat. Neoplany N4411 przyjechały do Piły z turystycznej miejscowości w Austrii, gdzie, oprócz jej mieszkańców, woziły także turystów - narciarzy. Stąd na podłodze każdego z autobusów miękka wykładzina chroniąca przed uszkodzeniem przez narciarskie buty.
Oprócz wykładziny na podłodze, będą jeszcze trzy nowości: rozsuwane na zewnątrz drzwi, dzięki czemu w środku jest trochę więcej miejsca (ale przez to pojazd zatrzyma się na przystanku nieco dalej od krawężnika, jeżeli ten jest zbyt wysoki), podwójne szyby i klimatyzowana kabina pasażerska. To ostatnie udogodnienie docenimy szczególnie latem, a już dziś wiadomo, że w przyszłym roku nowe autobusy będą obsługiwać letnią linię na Płotki. Z kolei kierowcy docenią silnik Mercedesa, a mechanicy - skomputeryzowaną diagnostykę.
Na podłodze w kabinie pasażerskiej znajduje się wykładzina. To pozostałość po narciarzach z Austrii. Fot. Marcin Maziarz
Dlaczego MZK tym razem zdecydował się na używane autobusy? - Chcemy jak najszybciej wymienić tabor na niskopodłogowy - mówi prezes MZK. - Nie stać nas na to, by w tak krótkim okresie wymienić wszystkie autobusy na nowe, więc mieliśmy do wyboru: albo remont starych autobusów, albo zakup używanych. Dziś nikt nie remontuje autobusów, bo ich koszt po remoncie byłby niższy od faktycznej wartości. Stąd pomysł, by kupić autobusy używane.
W tej chwili MZK ma 11 krótkich autobusów (9 - 10-metrowych) i to właśnie do tej grupy dołączyły nowe pojazdy. Pozostałe 34, to autobusy 12-metrowe. 17 pojazdów ma na masce logo Neoplan, 21 - Solaris, a 7, to wysokopodłogowe Jelcze. - W przyszłości chcemy mieć więcej krótszego taboru - mówi Antoni Serwacki. - Wynika to z układu komunikacyjnego Piły, ale też demografii i warunków pracy. W Pile więcej jest małych przedsiębiorstw - dużych pracodawców jest zaledwie kilku. Zauważamy, że na godzinę szóstą - siódmą dojeżdżają do pracy duże grupy pasażerów, na godzinę ósmą - uczniowie do szkół, ale później jest ich mniej. Właśnie dlatego zmieniamy strukturę taboru - będziemy szli w kierunku zakupu dziesięciometrowych i nawet krótszych autobusów.
Ale MZK nie tylko kupuje, ale i sprzedaje autobusy. Niedawno 5 wysokopodłogowych Jelczy pojechało do Płocka, gdzie będą wozić pasażerów tamtejszej komunikacji miejskiej.
Drzwi autobusów rozsuwają się na zewnątrz. Fot. Marcin Maziarz
Wraz z zakupem Neoplanów, zbiegły się dwa symboliczne momenty w historii MZK Piła: jeden z autobusów - noszący numer boczny 396 jest dokładnie trzechsetnym autobusem w historii pilskiego miejskiego przewoźnika, a inny nosi okrągły numer - 400.
Pojazdy kosztowały 2.586.156 zł brutto (czyli 431.026 zł za sztukę). To około połowy ceny nowego autobusu. W tej chwili montowane są w nich kasowniki i system karty miejskiej. Wszystkie będą wyposażone także w biletomaty. Na linie wyjadą w październiku.
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.