Śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego nadal nie mogą lądować przy szpitalu i tak będzie jeszcze jakiś czas. Nadzór Budowlany podzielił zdanie szpitala - droga powinna być łukiem. Znalazł też inne uchybienia.
Lotnicze Pogotowie Ratunkowe otrzymuje właśnie nowoczesne śmigłowce Eurocopter EC-135. Do końca roku ma mieć 23 takie powietrzne karetki, które zastąpią wysłużone Mi-2. Niestety, lądowisko przy pilskim szpitalu formalnie nie jest gotowe na ich przyjęcie. Fot. Marcin Maziarz
Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego skontrolował nowe lądowisko dla śmigłowców przy pilskim szpitalu i nakazał wstrzymanie budowy. Co prawda koparki i betoniarki wyjechały z placu budowy już w czerwcu, jednak od tego czasu lądowisko nie zostało odebrane, więc oficjalnie ciągle jest w budowie. W praktyce oznacza to, że do momentu odbioru nie może na nim wylądować żaden śmigłowiec. Jak można przeczytać w postanowieniu Inspektora, roboty budowlane odbiegały od tego, co zapisano w pozwoleniu na budowę. Chodzi o czterdziestometrową drogę prowadzącą do płyty lądowiska, która w projekcie kończyła się łukiem, a którą wykonawca „wyprostował”.
- Jesteśmy w sporze sądowym z generalnym wykonawcą, który do tej pory stał na stanowisku, że wszystkie roboty wykonał prawidłowo - mówi Roman Czerski, zastępca dyrektora do spraw inwestycyjnych pilskiego szpitala. - Kontrola i postanowienie Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego stawia w wątpliwość takie twierdzenie. Wszystko wskazuje na to, że wykonawca nie wykonał przedmiotu umowy w zgodzie z zatwierdzoną decyzją o pozwoleniu na budowę. Niechybnie czeka nas proces sądowy.
Jak mówi Roman Czerski, w swoim postanowieniu Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wymienił też inne uchybienia, jakich miał się dopuścić wykonawca, jednak z uwagi na toczące się postępowanie sądowe, nie chciał zdradzić jakie.
Szpital przygotuje dokumentację zastępczą. - Układ drogowy musi zostać wykonany zgodnie z pozwoleniem na budowę - mówi zastępca dyrektora. - Z treści umowy wynika, że generalny wykonawca jest zobowiązany do usunięcia wad. Czy będzie miał na to ochotę - poczekamy na to, jak będzie przebiegać postępowanie. Jeżeli tak się nie stanie, szpital będzie musiał zlecić wykonawstwo zastępcze.
Jak długo jeszcze na przyszpitalnym lądowisku nie będzie mógł wylądować śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego? - W pesymistycznym wariancie - kilka miesięcy - mówi Roman Czerski. - Wydaje mi się, że istnieje możliwość szybkiego przeprowadzenia legalizacji zaistniałych i - jak się okazuje - istotnych odstąpień od pozwolenia na budowę.
Jeżeli szpital zdecydowałby się przyjąć lądowisko w obecnej formie, mógłby narazić się na karę za użytkowanie obiektu wykonanego niezgodnie z pozwoleniem na budowę. Problematyczne mogłoby być również rozliczenie dotacji, jaką szpital uzyskał na przebudowę lądowiska. - Poinformowaliśmy instytucję wdrażającą projekt o naszych problemach - mówi zastępca dyrektora. - Czekamy na dalszy rozwój wydarzeń.
Prowadzimy zajęcia:
- dla osób, które posiadają broń palną,...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.