Altvater jest już gotowy do akcji zimowej. W magazynie przy Łącznej jest już 1,2 tys. ton soli i 150 ton piasku. Poprzedniej zimy na pilskich ulicach wylądowało 1,5 tys. ton soli.
Ostatnia zima - w porównaniu z poprzednimi - była wyjątkowo mroźna i długa. Altvater akcję zimową rozpoczął 16 listopada. Fot. Marcin Maziarz
- Mamy sól, mamy piasek, mamy sprzęt i doświadczonych ludzi, którzy niejedną akcję zimową przeżyli - tak w skrócie opisuje przygotowanie Altvatera do zimy Andrzej Gawłowski, prezes spółki oczyszczającej pilskie ulice nie tylko ze śniegu.
To właśnie o śniegu w prognozach pogody słychać coraz częściej. Na szczęście na razie są to prognozy długoterminowe. Czy zima nadejdzie szybko? Czy będzie równie mroźna i długa jak poprzednia? Tego nie wiemy, ale - jak zapewnia Andrzej Gawłowski - o 152 km pilskich ulic nie musimy się martwić. Pod charakterystyczną kopułą w bazie przy Łącznej Altvater zgromadził 1,2 tys. ton soli. - Na normalne zimowe warunki to powinno wystarczyć - mówi. - Przed rokiem ten zapas musieliśmy uzupełnić, ale to były wyjątkowe warunki. Mamy około 150 ton piasku, sześć piaskarko-solarek, dwa Multicary do obsługi chodników, ładowarkę, wytwornicę solanki i oczywiście dobrze przygotowanych ludzi.
Do odśnieżania kilkunastu kilometrów chodników Altvater używa dwóch Multicarów. Fot. Marcin Maziarz
Oprócz sprzętu i ludzi, Altvater ma także do dyspozycji specjalny system prognozowania pogody. - Dyspozytorzy akcji zimowej obserwują nadchodzące warunki i na tej podstawie oceniają spodziewaną sytuację na drogach - mówi prezes spółki. - Działają z wyprzedzeniem, a nie po fakcie. Jeżeli mają świadomość tego, że może dojść do powstania szklanki na drogach, piaskarko-solarki odpowiednio wcześnie zabezpieczają nawierzchnię, żeby nie doszło do zamarznięcia wody.
System prognoz, z którego korzysta Altvater, mówi, że do początku listopada nie powinien nastąpić gwałtowny atak zimy. Mogą się jednak pojawić mżawki, mgły i lekkie opady deszczu, co w połączeniu z przygruntowymi przymrozkami może sprawić, że jezdnie i chodniki będą śliskie. W ubiegłym roku akcja zimowa rozpoczęła się 16 listopada, a zakończyła 30 marca. W tym czasie na pilskich ulicach wylądowało 1,5 tys. ton soli.
Za nasze bezpieczeństwo na chodnikach przed sklepami odpowiadają ich właściciele. Podobnie jest w przypadku prywatnych posesji. Na terenie wspólnot mieszkaniowych o odśnieżanie - również wewnętrznych uliczek - muszą zadbać ich administratorzy. Fot. Marcin Maziarz
Na terenie Piły „swoje” drogi mają wszystkie cztery szczeble zarządców: gmina, powiat, województwo i GDDKiA. Czasem decyzja o działaniach na drodze zależy właśnie od jej zarządcy. Jeżeli jest spóźniona, dla Kowalskiego, który poślizgnie się na chodniku, winny będzie i tak ten, kto go w końcu odśnieży. W świadomości przeciętnego pilanina będzie to prawdopodobnie Altvater, choć wbrew powszechnej opinii, nie jest jedyną firmą, która odśnieża ulice i chodniki w mieście. Wczoraj zarząd Dróg i Zieleni unieważnił przetarg na zimowe utrzymanie chodników. Najtańsza złożona oferta była zbyt droga w stosunku do planu budżetowego. Przetarg został ogłoszony ponownie, a termin jego rozstrzygnięcia wyznaczono na 28 października. Za chodniki przy prywatnych posesjach odpowiadają ich właściciele. Podobnie jest w przypadku sklepów - przed nimi powinni sprzątać ich właściciele lub najemcy, a na terenie wspólnot mieszkaniowych - ich administratorzy.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.