Policja zatrzymała mężczyznę, który zniszczył bannery wyborcze Zbigniewa Kosmatki. Sprawca nie chciał, by obecny prezydent wygrał wybory. Komitet wycenił straty na kilka tysięcy złotych.
Komitet Razem Dla Piły w ubiegłym tygodniu stracił pięć takich wielkoformatowych bannerów. Sprawca odcinał ich dolne części i zabierał ze sobą. Fot. Marcin Maziarz
Komitet wyborczy Zbigniewa Kosmatki stracił w ubiegłym tygodniu pięć dużych bannerów rozwieszonych na wielkoformatowych tablicach w centrum i na Zamościu. W nocy z piątku na sobotę sprawca zniszczeń został zatrzymany przez pilską policję na gorącym uczynku, kiedy niszczył piąty banner przy skrzyżowaniu Bydgoskiej i Podchorążych - sto metrów od komendy przy Bydgoskiej. - Około północy jeden z przebywających w komendzie funkcjonariuszy usłyszał podejrzane odgłosy - relacjonuje komisarz Tomasz Wojciechowski. - Przez okno zauważył młodego mężczyznę, który niszczył billboard jednego z kandydatów na prezydenta Piły. Natychmiast powiadomił dyżurnego, a ten wysłał we wskazane miejsce patrol interwencyjny. Kilka minut później sprawca był w rękach mundurowych.
Zatrzymany to 23-letni mieszkaniec Piły - nie był dotychczas notowany. Znaleziono przy nim nóż, którym niszczył bannery. Komitet wyborczy kandydata wycenił straty na kilka tysięcy złotych - koszt jednego zniszczonego bannera to około 800 - 1.000 złotych. - Charakter zniszczeń wskazuje na to, że nie były to przypadkowe akty wandalizmu, jakie w każdej kampanii wyborczej zdarzają się każdemu komitetowi - mówi Paweł Dahlke z komitetu wyborczego Razem Dla Piły. - Było to działanie rozmyślne, nawet - nie obawiam się użyć tego słowa - polityczne. Jeżeli ktoś uzbrojony w materiały do cięcia grubego bannera wchodzi na jakąś wysokość, żeby go rozciąć, a potem zabiera odciętą część, żeby nie można było jej dokleić, nie jest to działanie przypadkowe.
Komitet Zbigniewa Kosmatki zamierza dochodzić od sprawcy naprawienia szkód materialnych. Zdarzenia są traktowane jako akty wandalizmu i ścigane z oskarżenia publicznego - nie ma możliwości ich rozpatrzenia w przyspieszonym trybie wyborczym. Sprawcy grozi do pięciu lat więzienia. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, zatrzymany mężczyzna przyznał się do zniszczenia materiałów wyborczych Zbigniewa Kosmatki. Miał twierdzić, że nie chce, by obecny prezydent wygrał wybory. Nie wiadomo, czy jest związany z którymś z konkurencyjnych komitetów wyborczych.
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.