Nielegalnego składowiska toksycznych odpadów na lotnisku nie uda się zlikwidować tak szybko. Główny Inspektor Ochrony Środowiska: „może przed następnym Nowym Rokiem, czego państwu i sobie życzę”.
Początkowo nielegalnego składowiska całodobowo pilnował patrol policji. Kiedy odpady zostaną usunięte? Na to pytanie nikt nie potrafi odpowiedzieć. Fot. Marcin Maziarz
- Rozumiem, że dla mieszkańców Piły sprawa ciągnie się dość długo i że dla mieszkańców to ważna sprawa. Mogę jedynie obiecać, że razem z prezesem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, dołożymy wszelkich starań, żeby tę bombę rozbroić jak najszybciej - to słowa Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, Andrzeja Jagusiewicza. Minister w ubiegłym tygodniu przyjechał do Piły rozmawiać o likwidacji nielegalnego składowiska odpadów na pilskim lotnisku.
Andrzej Jagusiewicz powiedział, że dopiero w kwietniu tego roku została rozbrojona pierwsza bomba ekologiczna. Było to przeterminowane paliwo rakietowe zmagazynowane w Trzebiatowie. - Proszę pamiętać, że tworzenie programu rozbrajania bomb ekologicznych rozpoczęło się w 2008 roku, a ukształtował się on w 2009. To świeża inicjatywa, ale mamy już pierwsze sukcesy. Proszę o trochę cierpliwości, a na pewno doczekacie się państwo, że ta bomba zniknie.
Mieszkańcy Piły mają jednak coraz mniej cierpliwości, bo w miejscu składowania toksycznych odpadów od momentu ich przypadkowego wykrycia w kwietniu tego roku zmieniło się jedynie to, że drogi dojazdowe do hangarów zostały przegrodzone plastikową taśmą i pojawiły się przy nich tabliczki ostrzegające o niebezpieczeństwie. Początkowo miejsca pilnowała policja, jednak całodobowe patrole po kilku tygodniach zniknęły z lotniska. Minister Jagusiewicz nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi jak długo może jeszcze potrwać ta sytuacja. W czasie spotkania z Andrzejem Jagusiewiczem, Wiesława Pinkowska z Radia Merkury zapytała, czy odpady mogą zniknąć przed Nowym Rokiem. Minister odpowiedział: - Nie przed tym, ale może przed następnym, czego państwu i sobie życzę.
Na likwidację bomby ekologicznej na lotnisku pieniądze obiecał Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska. - Z prezydentem miasta i Wojewódzkim Inspektorem Ochrony Środowiska uznaliśmy, że bomba kwalifikuje się do rozbrojenia. Jestem tu po to, by ustalić terminy i ocenić warunki finansowe. Potem będzie procedura, która też potrwa. Obiecane pieniądze to jedna sprawa, a druga sprawa, to konkretne pieniądze na rozbrojenie konkretnej bomby. I to jest jeszcze przed nami.
Przypomnijmy: według wstępnych ocen w dwoch schronohangarach na pilskim lotnisku znajduje się około 2,2 tys. ton odpadów chemicznych. Wiadomo, że są wśród nich rozpuszczalniki, farby, czy odczynniki chemiczne, ale to jedynie substancje znajdujące się najbliżej wejścia. Dokładna zawartość pomieszczeń będzie znana dopiero po ich opróżnieniu. Utylizacja niebezpiecznych substancji będzie kosztować kilka milionów złotych.
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Zatrudnię osobę (najchętniej uczącą się) do pracy w sklepie motocyklowym.
Mile...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.