16 grudnia 2010, aktualizacja 17 grudnia 2010
Woda trysnęła w Kalinie
Nie udało się zaczopować niekontrolowego wypływu wody z odwiertu w Kalinie. Z otworu wypływa 3 - 4 tys. litrów wody na minutę. Kolejna próba zamknięcia - po południu.
Nad zabezpieczeniem miejsca niekontrolowanego wypływu wody w Kalinie pracowali m.in. strażacy - ochotnicy z Kaczor. Fot. Marcin Maziarz
Specjalistom Hydro-Nafty nie udało się wieczorem zatrzymać niekontrolowanego wypływu wody z odwiertu na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Pile - Kalinie. Do rana do Piły ma dotrzeć specjalistyczny, ciężki sprzęt. Kolejna próba zatamowania wycieku zostanie podjęta przed południem.
Reklama
Przypomnijmy: Woda wytrysnęła z odwiertu, który był wykonywany w związku z planem montażu pompy ciepła, która ma ogrzewać biura RDLP. - Na głębokości 162 metrów doszliśmy do wody o bardzo wysokim ciśnieniu - tłumaczy Antoni Łosoś z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Pile - Kalinie. - Pracownicy skończyli wiercenie około dziewiętnastej. Około czwartej rano obudził ich szum wody. Dzięki sprawnej akcji strażaków udało się zabezpieczyć budynek i uniknęliśmy czegoś na kształt powodzi. Woda wdarła się do piwnicy, ale resztę wody udało się skierować do rzeki.
- Z odwietu wydobywa się około trzech - czterech tysięcy litrów wody z mułem na minutę - to już Florian Kledzik naczelnik Ochotniczej Straży Pożarnej w Kaczorach. - Woda trzema liniami jest odprowadzana do naturalnego rowu, z którego spływa do Gwdy.
Odwiert, z którego nastąpił niekontrolowany wypływ, jest już stracony - nie da się go wykorzystać do ogrzewania budynku. Jeszcze dziś miał zostać zaczopowany - około siedemnastej na miejsce dotarł specjalistyczny sprzęt z Ustki. Zaczopowanie polega na wtłoczeniu do odwiertu cementu. - Operacja jest na tyle trudna, że nie wiemy, do jakich zniszczeń doszło pod ziemią - tłumaczył około trzynastej Michał Idzikowski, którego ekipa zajmuje się zamknięciem wypływu. - Postaramy się wtłoczyć jak największą ilość cementu i zobaczymy, jaka będzie reakcja na powierzchni. W razie potrzeby zabieg będziemy powtarzać. Odwiert nie jest duży - jego średnica to 150 milimetrów - ale zważywszy na ciśnienie, jakie panuje w warstwie oligocenu, wydajność jest dość duża.
RDLP nie zrezygnuje z ogrzewania z wykorzystaniem naturalnego źródła. - Jest to bardzo opłacalne w stosunku do ogrzewania, jakie mamy dziś, czyli gazem ziemnym - mówi Antoni Łosoś z RDLP. - Chcemy tę inwestycję dokończyć. Oczywiście będzie ona utrudniona - będzie więcej otworów o mniejszej głębokości.
Dzisiejsze zdarzenie przywodzi na myśl sytuację sprzed 117 lat. W 1893 r. ze studni wierconej u zbiegu ulic Małej Kościelnej i Wielkiej Kościelnej (dziś rejon Placu Zwycięstwa i Alei Piastów), wytrysnął słup wody. Wydarzenie to, znane jako „Studnia Nieszczęścia”, miało jednak zupełnie inną skalę: pozbawiło dachu nad głową aż 127 rodzin mieszkających w śródmieściu ówczesnego Schneidemühl. Niekontrolowany wypływ wody w Kalinie nie grozi niczym podobnym.
Prowadzimy zajęcia:
- dla osób, które posiadają broń palną,...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.