Wszyscy odetchnęli z ulgą. W nocy udało się zaczopować odwiert, z którego od czwartku płynęła woda. Będzie obserwowany do poniedziałku, potem - zalany betonem.
Odwiert udało się zaczopować przed trzecią w nocy. Rano na placu Dyrekcji Lasów panował już spokój. Fot. Marcin Maziarz
Przed trzecią w nocy udało się zaczopować odwiert, z którego od czwartku płynęła woda. Była to druga próba zatrzymania wypływu. Pierwsza, podjęta w czwartek wieczorem, nie powiodła się. Dopiero druga, podjęta w nocy z piątku na sobotę, spowodowała zatkanie otworu. Zostały do niego wtłoczone 52 tony cementu. - Zatłoczyliśmy ciężką płuczkę celem zrównoważenia ciśnienia wypływającego płynu złożowego - tłumaczy szczegóły operacji Jan Bierut z firmy Demax Drill, która wierciła otwór na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Pile - Kalinie. - Do otworu wpuściliśmy paker, został rozparty o ściany otworu, uszczelniony. Pozwoliło to na kontrolowane odprowadzenie wody, zatłoczenie płuczki, a potem zacementowanie - zrobienie cementowego korka.
Reklama
Otwór jest zabezpieczony i będzie obserwowany do poniedziałku rano. Ekipa, która zaczopowała odwiert, cieszy się z prószącego śniegu - na nim doskonale widać wszelkie pęknięcia czy wycieki. - Jeżeli nie będzie wycieków, pęknięć albo innych zjawisk, które mogłyby niepokoić, przystąpimy do betonowania, czyli zrobienia tak zwanego sarkofagu - mówi Jan Bierut.
Przy zabezpieczeniu wypływu przez dwie doby pracowało około trzydziestu osób z Hydro-Nafty, Demax Drillu i straży pożarnych - zarówno ochotniczych, jak i zawodowej.
Zatrudnię osobę (najchętniej uczącą się) do pracy w sklepie motocyklowym.
Mile...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.