Historia panów Dariusza i Piotra to przestroga dla każdego, kto chce otrzymać dotację na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Zawieraną umowę trzeba dobrze przeczytać i stosować ją literalnie.
Piotr Lis i Dariusz Krajewski pikietowali dziś przed Powiatowym Urzędem Pracy przy Alei Niepodległości. Fot. Marcin Maziarz
Miał być mały biznes i szansa na wyrwanie się z bezrobocia, mogą być duże problemy i to tuż przed świętami. Dwaj mieszkańcy Piły - Piotr Lis i Dariusz Krajewski (zbieżność imienia i nazwiska z byłym siatkarzem Jokera - przypadkowa) - zarejestrowali się w Powiatowym Urzędzie Pracy i latem złożyli wnioski o dotację na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Obydwaj mają wykształcenie związane z branżą budowlano - remontową i w tej branży chcieli pracować. Dziś, zamiast pracować, pikietowali przez Urzędem Pracy.
Reklama
Pilski PUP pieniądze przyznał, a panowie zabrali się za organizację swojej działalności. Kupili potrzebny sprzęt: drabiny, wiertarki, narzędzia do glazury, agregaty malarskie i inne urządzenia, które są niezbędne przy remontach. Kupili też samochody, którymi przewożą swoje urządzenia i dojeżdżają na miejsce pracy. To samochody dostawcze: Renault Kangoo i trochę większy Opel Movano. Obydwa zakupy znalazły się w umowach, jakie zawarli z Urzędem Pracy. Schody zaczęły się, kiedy przyszło do ich rozliczenia.
Przedsiębiorcy protestowali przeciwko odebraniu im części dotacji na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Fot. Marcin Maziarz
Dokumentem zakupu obydwóch samochodów jest powszechnie stosowana umowa kupna - sprzedaży. Pilski PUP oczekuje zaś, że wszystkie zakupy zostaną udokumentowane fakturą VAT lub rachunkiem. - Wynika to z umowy zawartej z klientem - tłumaczy dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Pile, Ewa Dorna. - Pan Dariusz Krajewski udokumentował rachunkami i fakturami większość zakupów. Jedynie zakup samochodu i kasetonu reklamowego udokumentował umowami cywilnoprawnymi. W związku z tym nie wypełnił warunków umowy. Zapis ten wynika z kryteriów, które obowiązują w powiecie pilskim i są opiniowane przez Powiatową Radę Zatrudnienia, i przyjmowane do stosowania przez Powiatowy Urząd Pracy po pozytywnej opinii - a takowa była. Taki zapis jest w każdej umowie zawieranej z osobami, które otrzymują dotację na rozpoczęcie działalności gospodarczej.
Panowie Piotr i Dariusz nie zamierzają jednak odpuszczać: - Wszystkie dokumenty przywiozłem dwa tygodnie szybciej, niż ostateczny termin - mówi Piotr Lis. - Pani w Urzędzie je przyjęła, a miesiąc później dostałem kwit, że samochód został kupiony w sposób niewłaściwy. Umowa kupna - sprzedaży jest najtańszym rozwiązaniem, jeżeli chodzi o zakup samochodu. Prawie wszystkie Urzędy Pracy w Polsce honorują umowy kupna - sprzedaży.
Przedsiębiorcy mają tydzień na zwrot pieniędzy za zakupione samochody. U każdego z nich to kwota około 10 tys. zł. Jeżeli tego nie zrobią, w ciągu 30 dni będą musieli oddać całe dotacje. W przypadku pana Piotra, to ponad 19 tys. zł, w przypadku pana Dariusza - 15 tys. zł. Plus odsetki od sierpnia, kiedy otrzymali dotacje.
Spotkanie z dyrektorem Powiatowego Urzędu Pracy nie przyniosło rezultatu. Fot. Marcin Maziarz
Dyrektor PUP, Ewa Dorna, podaje skrajny przykład, kiedy jeden z klientów Urzędu odkupił samochód od córki. Między innymi takim działaniom ma przeciwdziałać przyjęte w Pile rozwiązanie. Pan Dariusz jednak nie kupił samochodu od nikogo z rodziny, a za granicą - od firmy. Gdyby kupił go w komisie, otrzymałby fakturę i mógłby się spokojnie rozliczyć. Poniósłby jednak dodatkowe koszty prowizji pośrednika. - Moje dokumenty przyjęto, miałem kontrolę, potwierdzono, że zakupy są dobrze zrobione - mówi. - Później przez trzy miesiące składałem wyjaśnienia, musiałem przyjeżdżać nawet z zagranicy, bo tam miałem zlecenie. Musiałem wyjaśnić na przykład, że auta sprowadzone z zagranicy nie podlegają VAT-owi i akcyzie. Po tych trzech miesiącach wskazano, że podpisałem umowę i muszę w krótkim czasie oddać pieniądze.
- Urzędnicy nie mieli żadnych zastrzeżeń do dokumentów - mówi Piotr Lis. - Przyjęli je od nas, dokumenty były sprawdzane. Akurat zgubiłem zaświadczenie o NIP-ie i miałem dwa tygodnie na jego dostarczenie. Dlaczego nie powiedziano mi o tym, że umowa kupna - sprzedaży nie może być przyjęta i powinna być faktura?
Sprawa być może będzie miała ciąg dalszy. Na czwartek Piotr Lis i Dariusz Krajewski są umówieni na spotkanie ze Starostą Pilskim, któremu podlega Powiatowy Urząd Pracy.
SKUP I SPRZEDAŻ GIER PS2 PS3 XBOX PSP
WYMIANY GIER:PS2-10ZŁ PS3, XBOX, PSP-15ZŁ
CO...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.