Głośne nieporozumienie o ciszę nocną. Nie zostanie zniesiona, a - jak tłumaczy prezydent Piły - chodzi jedynie o wypracowanie reguł imprez plenerowych i stworzenie miejsc do wieczornych spotkań. Mieszkańcy bloków przy Deptaku mogą spać spokojnie.
Sąsiedztwo ogródków piwnych okazywało się w Pile uciążliwe dla okolicznych mieszkańców. Policja odbierała skargi na zakłócanie ciszy nocnej nawet od osób, które mieszkały w sporej odległości od nich. Z kolei dla turystów odwiedzających Piłę i dla mieszkańców miasta prowadzących życie towarzyskie, to jedna z nielicznych letnich atrakcji. Fot. Marcin Maziarz
Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia Piłę zelektryzowała wiadomość: prezydent znosi ciszę nocną. Ci, którzy mają dość martwego centrum Piły, zacierali ręce: będą piwne ogródki i koncerty, i żaden telefon pod 997 nie będzie w stanie przerwać zabawy. Ci, którzy wolą albo muszą spać i dotychczasowa cisza nocna, która zapadała o 22.00, była im na rękę, byli przerażeni, że nadchodzą dla nich ciężkie czasy. O zniesienie ciszy nocnej pytali nawet radni na ostatniej w grudniu sesji Rady Miasta. Okazuje się, że doszło do małego, choć głośnego nieporozumienia.
Reklama
- Nikt nie chce likwidować ciszy nocnej - tłumaczy prezydent Piły Piotr Głowski. - W prawie jest ona definiowana w różny sposób. Jeżeli przejrzymy kilka ustaw, w każdej z nich pora nocna jest definiowana przez inne godziny, a sama „cisza nocna” nie jest określona wprost i w wielu momentach jest pojęciem względnym.
I faktycznie, artykuł 51 Kodeksu Wykroczeń w paragrafie 1 mówi: „Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny”. Ten sam kodeks nie definiuje jednak, w jakich godzinach powinniśmy odbywać „spoczynek nocny”, a przynajmniej nie zakłócać go innym. Z pomocą przychodzi Kodeks Postępowania Karnego, który mówi o tym, że cisza nocna to okres od godziny 22.00 do 6.00, jednak brak bezpośrednich odwołań między ustawami.
- Nie chodzi nam o ciszę, która dotyczy mieszkańców, wzajemnego współżycia i tego, w jaki sposób reagujemy na jej zakłócanie - uspokaja Piotr Głowski. - Myślałem wyłącznie o tym, by dać zgodę na to, by planowane wcześniej miejskie imprezy, o których informacja jest przekazywana mieszkańcom, mogły odbywać się dłużej niż do 22.00. To nie jest coś, co byłoby nowością w Polsce czy w świecie. Chodzi o to, żeby znieść ograniczenia w możliwościach organizowania koncertów czy innych wydarzeń, które w Pile z reguły musiały bardzo szybko się kończyć.
Ale cisza nocna, to nie tylko ograniczenia w organizacji imprez plenerowych. Dzięki niej, a raczej dzięki mieszkańcom skarżącym się na hałas, ogródki piwne na Placu Staszica pojawiły się ostatnio kilka lat temu, a te rozstawiane latem na Deptaku są zamykane przed 22.00. - Musimy pomyśleć nie tylko o Placu Staszica, ale również o Wyspie - mówi prezydent Piły. - Chciałbym, żeby Wyspa zaczęła żyć. W takim zakresie, jaki nie będzie kolidował z normalnym funkcjonowaniem okolicznych mieszkańców, którzy zresztą mieszkają dość daleko od Wyspy, będziemy starali się, żeby wieczorne życie towarzyskie kwitło. Nie chodzi o ogródki piwne, do których przychodzą ludzie, piją piwo i rozrabiają. Tam przychodzą również ci, którzy chcą ze znajomymi spędzić fajnie wieczór i niekoniecznie chcą być wygonieni o 22.00. Będziemy szukali takich rozwiązań, by można było to połączyć. To się udaje w wielu miastach i nie widzę powodu, dla którego nie miałoby się udać w Pile.
Wieczorne życie towarzyskie przy Deptaku ma natomiast niewielkie szanse na rozwój. - To najtrudniejsze miejsce w Pile i upieranie się, żeby tam miało się to odbywać, nie wydaje mi się celowe - mówi Piotr Głowski. - Nie powiem w tej chwili, że na pewno nie, ale to najtrudniejsze miejsce pod względem liczby osób, które tam mieszkają. Mamy kilka dużo lepszych lokalizacji, gdzie możliwość konfliktu jest znikoma lub żadna, dlatego jeszcze w trakcie kampanii mówiłem, że potrzebujemy nowego miejsca na takie centrum. Jednym z elementów mogłaby być Wyspa i nabrzeża Gwdy, ale też fragmenty ulicy 14 Lutego, które w przyszłości mają stać się deptakiem i Plac Staszica, dookoła którego mamy tak naprawdę tylko instytucje, które bardzo szybko się zamykają.Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Prowadzimy zajęcia:
- dla osób, które posiadają broń palną,...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.