Wykonawca musiał zdemontować już wykonane ogrodzenie parku wzdłuż ulicy Chopina. Płot był nieocynkowany.
Po raz postawionym płocie zostały dziury w ziemi. Płot wróci na swoje miejsce, kiedy zostanie ocynkowany. Fot. Marcin Maziarz
Pojawia się i znika. Płot okalający miejski park od strony ulicy Chopina został postawiony, a kilka dni później… zniknął. Zdemontował go sam wykonawca, bowiem kontrola z Urzędu Miasta wykazała, że ogrodzenie nie spełnia warunków zapisanych w specyfikacji przetargowej. - Wykonawca postawił nieocynkowany płot - tłumaczy zastępca prezydenta miasta, Krzysztof Szewc. - Należy się spodziewać, że zacząłby korodować w ciągu dwóch - trzech lat. Nakazaliśmy wykonawcy wykonanie zadania zgodnie z umową.
W specyfikacji przetargowej termin zakończenia prac został określony na 31 października ubiegłego roku. Krzysztof Szewc nie wyklucza, że wykonawca zostanie ukarany. - Jeżeli przyczyną niewywiązania się z umowy w terminie będzie nienależyte jej wykonanie, wówczas nie wykluczam nałożenia kary.
Do tej pory wykonawca nie zwrócił się z wnioskiem o dodatkowy termin na wykonanie prac.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.