Spotkał się ze studentami, potem musiał tłumaczyć się z programu budowy dróg…
W czasie spotkania ze studentami pilskich uczelni Grzegorz Schetyna musiał odpowiedzieć na pytania m.in. o raport MAK w sprawie katastrofy w Smoleńsku, wzrost stawek VAT i o to, czy częste wybory nie przeszkadzają we wprowadzaniu reform. Fot. Filip Śliwiński
W Czarnkowie z licealistami, a w Pile ze studentami spotkał się Marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna. Nie ukrywał jednak, że jego wizyta jest związana ze zbliżającymi się wyborami uzupełniającymi do Senatu. - W wyborach uzupełniających zawsze trudno o frekwencję - mówił. - Wszyscy powinniśmy namawiać pilan, żeby z tej okazji skorzystali i wybrali sensownego przedstawiciela.
Reklama
Marszałek odniósł się do ujawnionych ostatnio wewnątrzpartyjnych tarć między nim i Donaldem Tuskiem: - Nie jestem liderem, nie chcę być liderem. Uważam, że rząd ma trudny czas, bo jesteśmy pod presją sytuacji smoleńskiej, jesteśmy kilka miesięcy przed wyborami, ale właśnie wtedy sprawdza się charakter, lojalność, styl polityki i partii. Platforma jest partią, w której można rozmawiać i można mieć inne zdanie, ale jeśli walczymy, to walczymy ramię w ramię. W nadchodzącej kampanii wyborczej będziemy razem, nie damy się podzielić. Jesteśmy gotowi, żeby przedstawić Polakom program na kolejne cztery lata. Chcemy wygrać te wybory, żeby pokazać po raz pierwszy od dwudziestu lat, że taka partia jak Platforma w trudnym czasie może wygrać po raz drugi i uzyskać zaufanie Polaków.
Jak zdradził Grzegorz Schetyna, pierwsza rozmowa na temat list wyborczych w jesiennych wyborach została zaplanowana na najbliższy wtorek.
W czasie konferencji prasowej sporo uwagi Marszałek Sejmu musiał poświęcić budowie dróg. Dwa dni temu okazało się, że dzięki oszczędnościom w przetargach kolejowych rząd podniósł limit wydatków na inwestycje drogowe do roku 2015 o prawie 5 mld zł. Dzięki temu szybciej niż zakładano powstaną fragmenty dróg ekspresowych S3 między Gorzowem i Międzyrzeczem i S17 między Lublinem i Kurowem. O S11, która szczególnie latem przeżywa prawdziwe oblężenie, ponownie zapomniano.
- Wszędzie gdzie jestem, jestem pytany o drogi - powiedział marszałek. - Rozmawialiśmy o tym dziś z posłem Szejnfeldem. Będziemy pilnować pieniędzy, żeby nie było za dużo krzywdy. Tego może nie widać, bo skala zaległości jest ogromna, ale otworzyliśmy budowę kilkuset kilometrów i musimy dać sobie z tym radę. Są pieniądze europejskie, ale żeby je dostać musimy najpierw wyłożyć pieniądze z budżetu, a jesteśmy w trudnej sytuacji, musimy szukać oszczędności. Nie uchylam się, bo wiem, jak to jest ważne. Jeżeli trzeba będzie lobbować, myślę, że nasz wspólny głos będzie słyszalny.
Jak powiedział Grzegorz Schetyna, w roku 2011 przesunięcia w planie budowy dróg w 2011 nie są już możliwe. - W moim przekonaniu jest możliwość jakichś korekt w 2012, ale trzeba przygotowywać się już na kolejną perspektywę unijną - powiedział.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.