28 stycznia 2011
Nowy pomysł: Piła będzie satelitą Ławicy?
Przekierowanie ruchu lotniczego, który poznańskie lotnisko będzie musiało ograniczać ze względów środowiskowych, to nowy pomysł na stworzenie portu lotniczego w Pile.
Ławica ze względów środowiskowych będzie musiała ograniczać ruch lotniczy. Przynajmniej jego część mógłby przejąć satelitarny port w Pile. Fot. Marcin Maziarz
Wraca pomysł stworzenia portu lotniczego na pilskim lotnisku. Tym razem miałby wejść w skład zespołu portów lotniczych Poznań - Ławica i za kilka lat zacząć obsługiwać ruch regularny i czarterowy, którego ze względu na ograniczenia związane głównie z lokalizacją, nie będzie mogło obsłużyć lotnisko w Poznaniu.
Reklama
Port lotniczy Piła miałby pełnić dla Poznania taką samą rolę, jaką dla dużych miast w zachodniej Europie pełnią lotniska satelitarne. Miasta te mają „swoje” porty lotnicze, z których korzystają tradycyjni przewoźnicy, ale linie niskokosztowe latają na bardziej oddalone lotniska, na których ponoszą dużo niższe opłaty. Dla Paryża takie lotnisko znajduje się w oddalonym o 84 km Beauvais (z Poznania latają tam linie Wizzair), dla Brukseli - w Charleroi (61 km), dla Barcelony - w Gironie (91 km, z Poznania lata Ryanair), a dla Mediolanu - w Bergamo (61 km, z Poznania - Wizzair). Spośród pięciu londyńskich portów lotniczych aż dwa są nastawione głównie na przewoźników niskokosztowych: ze Stansted, na które z Poznania lata Ryanair do popularnego dworca autobusowego Victoria Coach Station trzeba przejechać 64 km, natomiast z Luton - tam lata Wizzair - tylko o 10 km mniej.
Dlaczego Ławica miałaby współpracować z lotniskiem w Pile? Lotnisko w Poznaniu jako jedno z dwóch w Polsce lotnisk komunikacyjnych jest położone tak blisko centrum miasta. Takie rozwiązanie ma jedną zaletę: stosunkowo krótki czas dojazdu do najważniejszych miejsc w Poznaniu. Ma też kilka wad, np. wyższe niż w innych portach lotniczych koszty utrzymania i ścieżkę podejścia do lądowania biegnąca dokładnie nad centrum miasta. Z jednej strony jest przyczyną ograniczeń w wysokości miejskiej zabudowy, z drugiej - ruch w godzinach nocnych musi zostać mocno ograniczony. To ostatnie jest szczególnie ważne dla przewoźników czarterowych, których starty i lądowania są „wciskane” w czasie wolnym od operacji regularnych linii. W portach o dużym natężeniu ruchu - choćby na popularnym wybrzeżu tunezyjskim czy egipskim - wolny czas może oznaczać godziny wieczorne, co przekłada się na lądowanie w Poznaniu na przykład o pierwszej w nocy.
- Ograniczenia środowiskowe wymuszają pewne ograniczenia ilości lotów w ciągu dnia i w ciągu nocy - tłumaczy Grzegorz Bykowski, wiceprezes zarządu Portu Lotniczego Poznań Ławica, z pochodzenia pilanin. - Stąd impuls, by nie tracić tego ruchu na rzecz lokalizacji położonych poza Wielkopolską, tylko spróbować namawiać linie lotnicze na przekierowanie ruchu lotniczego na północ.
Dodatkowym atutem portu lotniczego w Pile mogłaby być pustka, jaką na mapie polskich lotnisk widać na Środkowym Wybrzeżu.
Na początku w Pile miałyby pojawić się jednak małe samoloty i to już w przyszłym roku. - Musimy dobrze przygotować lotnisko na Ławicy na Euro 2012 - mówi Lech Wojtasiak, wicemarszałek Województwa Wielkopolskiego. - Są wskazane konkretne obowiązki, jakie musimy spełnić, by zabezpieczenie ruchu lotniczego było wykonane. Propozycję, by uwzględnić lotnisko w Pile, a nie w Lesznie, czy Michałkowicach, uznaliśmy za najlepszą koncepcję, jaka jest do zrealizowania. Lotnisko w Pile ma najlepszy potencjał, najlepszą bazę techniczną, jest dla nas najtańszym wyjściem, by przygotować lotnisko zapasowe. W przyszłości - również niedalekiej - mogłoby stać się lotniskiem należącym do zespołu lotnisk Ławica.
To, jakiej skali ruch lotniczy odbywa się w trakcie imprez piłkarskich o takim zasięgu, może świadczyć zdjęcie z serwisu Airliners.net » wykonane na nieczynnym dziś lotnisku Berlin - Tempelhof w czasie Mundialu w 2006. Od dawna mówi się, że w czasie Euro 2012 część samolotów po wysadzeniu pasażerów w Poznaniu, odleci na lotniska m.in. w Niemczech. Część z nich mogłaby jednak znaleźć się w Pile.
Pilskie lotnisko ma mieć jeszcze jeden atut. Pojawił się pomysł wykorzystania częściowo istniejącej infrastruktury kolejowej, by pociągi z Poznania dojeżdżały bezpośrednio na lotnisko. - Rozmawialiśmy z Polskimi Liniami Kolejowymi - mówi wielkopolski wicemarszałek. - Jesteśmy gotowi na to, aby wspólnie wejść w inwestycję. W tej chwili rewitalizujemy dwie linie kolejowe: Wągrowiec i Wolsztyn. Następnym naszym planem jest rewitalizacja linii kolejowej do Piły. Biorąc pod uwagę to, że tory biegną na lotnisko, mogłoby to być idealnym rozwiązaniem. Można by wyjechać z Poznania Głównego i dojechać prosto do terminala w Pile.
Do końca marca powinnien być gotowy oficjalny dokument - koncepcja wykorzystania lotniska w Pile. Pojawiło się również światełko w tunelu, jeżeli chodzi o schronohangary. Prawdopodobnie na razie Agencja Mienia Wojskowego nie wystawi ich na kolejny przetarg. W tym czasie mają toczyć się rozmowy na temat ich przejęcia przez Powiat Pilski. Łącznie ma to być 80 hektarów terenu lotniska.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.