Bywalcy zbierają podpisy pod petycją, ale ta nie będzie mieć wpływu na zmianę decyzji. Tequila zniknie z zaplecza Pilskiego Domu Kultury. Za 60 tys. zł długów. Nowy dzierżawca zostanie wyłoniony w przetargu.
Właściciele Tequli muszą opuścić lokal na zapleczu Pilskiego Domu Kultury. Fot. Marcin Maziarz
„Potrzebujemy waszej pomocy a konkretnie podpisu pod petycją! Wyrażamy w ten sposób sprzeciw wobec decyzji Rady Miasta Piły o zamknięciu Pubu Tequila. Mamy mało czasu, bo do poniedziałku listy muszą zostać złożone! Więc mamy wielką prośbę do was klienci, przyjaciele Pubu, złóżcie podpis pod petycją.” Takiej treści mail trafił do redakcyjnej życiowej skrzynki w sobotnie przedpołudnie. Równocześnie wystartowała akcja zbierania podpisów na Facebooku. Skąd wzięły się lokalowe problemy Tequili i co ma z nimi wspólnego Rada Miasta?
Reklama
Odpowiedź na drugie pytanie jest prosta: nic. Rada Miasta nie sprawuje żadnej bezpośredniej władzy nad lokalami rozrywkowymi w mieście, nawet tymi mieszczącymi się w należących do gminy budynkach. W przypadku Tequili taką władzę ma dyrektor Pilskiego Domu Kultury, który zarządza całym budynkiem przy Placu Staszica 1. To właśnie od niego właścicielka lokalu dzierżawi, a raczej dzierżawiła, pomieszczenia, w których działa Tequila.
Odpowiedź na pytanie o powody, dla których pub z rockowym rodowodem najprawdopodobniej zniknie z mapy Piły, jest dłuższa i sięga 18 sierpnia ubiegłego roku. Tego dnia właścicielka Tequili zaproponowała pisemnie spłatę wynoszącego już wtedy kilkadziesiąt tysięcy złotych zadłużenia, jednak termin, który zaproponowała - prawie rok - był nie do przyjęcia dla dyrektora PDK. To między innymi dług Tequili złożył się na sięgającą 300 tys. zł dziurę w ubiegłorocznym budżecie Domu Kultury. 27 sierpnia Sławomir Kaźmierczak odpisał właścicielce lokalu, że zgadza się na spłatę długu do 30 grudnia ubiegłego roku. - W moim mniemaniu to sensowny termin na rozwiązanie problemów finansowych i uregulowanie zobowiązania - mówi prezydent Piły Piotr Głowski.
Po 30 grudnia sprawy potoczyły się już szybko. Na konto PDK nie wpłynęła należność za dzierżawę lokalu, więc w Sylwestra do Sądu Rejonowego w Pile został skierowany wniosek o wydanie nakazu zapłaty 59 tys. zł. Wysokość zadłużenia wskazuje na to, że sięga ono jeszcze roku 2009 i to raczej jego pierwszej połowy. Sąd do wniosku przychylił się 11 stycznia, nakazując najemcy zapłatę w ciągu dwóch tygodni nie tylko należności głównej, ale również 3,6 tys. zł kosztów postępowania. Ten nie wywiązał się również z sądowego nakazu zapłaty, dlatego 9 lutego otrzymał wypowiedzenie umowy najmu wraz z nakazem opuszczenia lokalu do 10 lutego. - Dyrektor PDK miał obowiązek zadziałać w taki a nie inny sposób - mówi Piotr Głowski. - Każde inne jego działanie postawiłoby mnie przed koniecznością skierowania sprawy na drogę dyscyplinarną.
Mimo nakazu opuszczenia lokalu, w ostatni weekend Tequila działała jak zwykle. Prawie jak zwykle, bo akcja zbierania podpisów pod petycją o zachowanie lokalu przyniosła większy niż zwykle ruch. Nie przyniesie jednak żadnego skutku prawnego, bo postępowania nie da się już zatrzymać ani cofnąć. - To nie kwestia petycji ani tego, czy ktoś lubi ten lokal czy nie - tłumaczy prezydent Piły. - To kwestia normalnego podejścia biznesowego: ten kto wynajmuje, ten płaci tak jak w umowie, którą podpisał. Czas, który właściciele dostali na spłatę zadłużenia był długi, łącznie z ostatnim okresem toczącego się postępowania. Gdyby zapłacili - nie byłoby sprawy. Dyrektor Pilskiego Domu Kultury nie reprezentuje prywatnej firmy, tylko samorząd, a co za tym idzie, także nasze pieniądze i ma dbać o to, by te pieniądze wpływały. Powinny być wpłacane na bieżąco, a z tego, co dzisiaj usłyszałem, w chwili „przyciśnięcia do muru” pojawiały się, potem znowu ich nie było. Nikt z nas nie chce dopłacać do prywatnych przedsięwzięć.
Funkcja lokalu, który dziś zajmuje Tequila, nie zmieni się - nadal w tym miejscu będzie pub. - Nie chodzi o to, żeby likwidować lokal - mówi Piotr Głowski. - Miejsce jest na tyle klimatyczne, z dobrymi konotacjami, że pewnie powstanie tam kolejny lokal. Zresztą z tego co pamiętam, podobna sytuacja była z dzisiejszym PRL-em. Tam też zmienił się właściciel, a miejsce trwa. Tutaj pewnie będzie podobnie.
Nowy dzierżawca lokalu na zapleczu Pilskiego Domu Kultury zostanie wyłoniony w przetargu.
Prowadzimy zajęcia:
- dla osób, które posiadają broń palną,...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.