Wczoraj w rejonie Alei Niepodległości. Rano zderzenie, po którym pasażerka trafiła do szpitala, po południu - rozszczelnienie instalacji gazowej w samochodzie.
Do dwóch groźnie wyglądających wypadków doszło wczoraj w rejonie Alei Niepodległości. Rano - około 9.45 - na Żeleńskiego kierujący dostawczym Citroenem Jumperem 39-letni mieszkaniec Piły doprowadził do bocznego zderzenia z osobowym Oplem, za kierownicą którego siedział 60-letni mieszkaniec Piły. Pasażerka Opla trafiła do szpitala z lekkimi obrażeniami ciała, gdzie została poddana obserwacji. Obydwaj kierowcy byli trzeźwi.
Reklama
Do drugiego zdarzenia doszło na Alei Niepodległości w okolicy centrum ogrodniego Iglak. W wyniku zderzenia doszło do rozszczelnienia instalacji gazowej w jednym z uczestniczących w kolizji samochodów. Miejsce kolizji zabezpieczali strażacy. - Nasze działania polegały na wyznaczeniu za pomocą mierników gazu, strefy niebezpiecznej - mówi starszy kapitan Zbigniew Szukajło z pilskiej straży pożarnej. - Następnie na i pod samochód została położona piana ciężka, a wyciek - uszczelniony specjalnymi matami i taśmami. Spuszczenie pozostałego gazu i naprawa instalacji należą już do właściciela samochodu.
Jak mówi Zbigniew Szukajło, przed erą mierników gazu strefa niebezpieczna była wyznaczana standardowo w promieniu stu metrów od miejsca, w którym doszło do rozszczelnienia instalacji gazowej. W tej chwili samochody straży są już wyposażone w mierniki, które pozwalają precyzyjnie określić zasięg wycieku gazu. Przypadki rozszczelnienia instalacji gazowych w samochodach na terenie powiatu pilskiego mają miejsce kilka razy w roku.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.