Multipleks sonduje rynek ambitniejszego kina w Pile. Przez tydzień „Czarny łabędź” Darrena Aronofsky'ego - o ten film pytali widzowie. Cztery seanse poprzedzone prelekcją.
Pilski Helios sonduje możliwość wejścia w nowy segment kinowego rynku. Multipleks znany dotychczas głównie z kina popularnego, po raz pierwszy organizuje wydarzenie przeznaczone przede wszystkim dla bardziej wyrobionej publiczności, oczekującej ambitniejszego repertuaru w specjalnej oprawie. W piątek swoją pilską premierę będzie miał „Czarny łabędź” - najnowsze dzieło Darrena Aronofsky'ego, mistrza filmowego portretu ludzkich paranoi, twórcy genialnych „Pi” i „Requiem dla snu”. Samo nazwisko Aronofsky jest gwarancją jakości obrazu, podobnie zresztą, jak nazwisko twórcy ścieżki dźwiękowej - tu reżyser standardowo zatrudnił Clinta Mansella.
Reklama
„Czarny łabędź” będzie wyświetlany przez cały tydzień (od piątku do czwartku) trzy razy dziennie: o 14.00, 18.30 i 22.15, ale widzów, którzy wybiorą się na seanse o 18.30 i 22.15 w piątek i sobotę czeka niespodzianka - prelekcja autorstwa zawodowego prelegenta, znawcy sztuki filmowej. Dyrektor pilskiego Heliosa, Adrian Glugla, nie ukrywa, że sonduje pilski rynek. - O „Czarnego łabędzia” pytało wielu widzów. Być może w przyszłości stworzymy specjalny cykl z kinem ambitnym i prelegentem - mówi.
Do obejrzenia „Czarnego łabędzia” zachęcają nazwiska nie tylko reżysera i twórcy ścieżki dźwiękowej, ale także obsady aktorskiej: Natalie Portman, Mili Kunis i Winony Ryder:
Jeżeli po obejrzeniu „Czarnego łabędzia” zatęsknisz za ukrywającymi się na Ziemi kosmitami, których ścigają inni kosmici, to „Jestem numerem cztery” jest dla ciebie. Fabuła filmu wcale nie jest głupkowata, jak mógłby wskazywać powyższy jednozdaniowy opis. To kawałek solidnie zrobionego, rozrywkowego kina akcji, którego treść na szczęście nie została podporządkowana efektom specjalnym (choć tych nie brakuje):
W tym tygodniu coś dla siebie znajdą także dzieciaki, choć przygody najbardziej znanego na świecie złodzieja koszy piknikowych pewnie przyciągną przed srebrny ekran także dorosłych. Yogi i Bubu wracają w świetnej formie i do tego w 3D, choć, czy imiona tych dwóch sympatycznych misiów mówią coś młodszym widzom? Wszak obydwaj mają już po 53 lata - debiutowali w 1958, kiedy o trójwymiarowych filmach w studiu Hanna-Barbera nikt nie śnił. Tak czy inaczej Miś Yogi w trzech wymiarach to świetna propozycja spędzenia czasu na rodzinnym (choć niekoniecznie) seansie:
Nie zapomnijcie o środowym konkursie. Jak co tydzień na Życiowym Facebooku » do wygrania wejściówki do Heliosa. Kliknij „lubię to” i śledź Życie Piły na swojej tablicy. Tylko w ten sposób poznasz konkursowe pytanie i odpowiesz na nie.
Zasady konkursu są proste: wygrywa pierwsza osoba, która prawidłowo odpowie na pytanie w komentarzu do notki na Facebooku. W konkursie nie biorą udziału osoby, które wygrały bilety do kina Helios w ciągu ostatnich dziesięciu dni lub przy poprzednich pytaniach tego samego dnia. Każdy uczestnik w jednym konkursie może udzielić tylko jednej odpowiedzi. Jeżeli udzieli więcej odpowiedzi (nie liczą się powtórzenia tej samej odpowiedzi, np. przez omyłkowe podwójne kliknięcie na „Wyślij”), zostaje automatycznie wykluczony. Wejściówkę można wykorzystać w ciągu miesiąca, jest ważna na wszystkie seanse (poza 3D i pokazami specjalnymi) od poniedziałku do czwartku, w kinie Helios w Pile. Wejściówki są jednoosobowe (chyba, że w treści konkursu zaznaczono inaczej). Odbiór w biurze kina Helios w Pile. Nagrody nie można wymienić na żadną inną, ani na równowartość pieniężną.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.