W piątek być może najważniejsza polska premiera filmowa tego roku. „Czarny czwartek” o wydarzeniach grudnia 1970 r.
„Chłopcy z Grabówka, chłopcy z Chylonii, dzisiaj milicja użyła broni” - „Ballada o Janku Wiśniewskim” w kinie popularnym do tej pory pojawiła się dwukrotnie. W 1981 wykorzystał ją Andrzej Wajda w „Człowieku z żelaza” (w wykonaniu Krystyny Jandy, Jacka Kaczmarskiego i Przemysława Gintrowskiego). 11 lat później w „Psach” Władysława Pasikowskiego śpiewali ją pijani esbecy, niosąc na razmionach jeszcze bardziej pijanego kolegę. Ta scena sprowadziła na film lawinę krytyki.
Reklama
W piątek „Ballada o Janku Wiśniewskim” pojawi się w kinie po raz trzeci - tym razem jako motyw przewodni „Czarnego czwartku” Antoniego Krauze. To być może najważniejsza polska premiera filmowa tego roku. Film opowiada o wydarzeniach grudnia 1970 r. w Gdyni. Tytułowy Janek Wiśniewski nazywał się naprawdę Zbigniew Godlewski, ale Krzysztof Dowgiałło pisząc tekst „Ballady”, nie znał jego nazwiska. Godlewski pracował w gdyńskiej stoczni imienia Komuny Paryskiej. Miał zaledwie 18 lat, kiedy został zastrzelony w czasie starć na stacji Szybkiej Kolei Miejskiej w czwartym dniu Wydarzeń Grudniowych - 17 grudnia 1970 r. Jego zwłoki strajkujący robotnicy przenieśli na drzwiach wyrwanych z baraku głównymi ulicami Gdyni pod siedzibę Miejskiej Rady Narodowej.
W „Czarnym czwartku” zobaczymy m.in. Wojciecha Pszoniaka (bardzo autentyczna kreacja Towarzysza Wiesława), Piotra Fronczewskiego (Zenon Kliszko), Witolda Dębickiego (Mieczysław Moczar) czy Piotra Garlickiego (Józef Cyrankiewicz). W rolach pierwszoplanowych występują nie znani szerzej aktorzy - to ogromna zaleta tego filmu.
„Czarny czwartek” to absolutne „must see” każdego, kto choć od czasu do czasu lubi zajrzeć do kina. A do samej „Ballady o Janku Wiśniewskim” historia dopisała ironiczny epilog: autor melodii skomponowanej w 1980 r. okazał się być agentem Służby Bezpieczeństwa:
Będzie też coś dla tych, którzy oczekują trochę lżejszego repertuaru. „Wojnę żeńsko - męską” mogliśmy oglądać już przedpremierowo, teraz wraca na srebrny ekran jako premiera:
A jeżeli of filmu oczekujesz, że będzie strzelało, wybuchało, paliło się, a przy okazji trzeba będzie rozwiązać też kilka piekielnych zagadek, spodoba ci się „Piekielna zemsta” w 3D:
Nie zapomnijcie o środowym konkursie. Jak co tydzień na Życiowym Facebooku » do wygrania wejściówki do Heliosa. Kliknij „lubię to” i śledź Życie Piły na swojej tablicy. Tylko w ten sposób poznasz konkursowe pytanie i odpowiesz na nie.
Zasady konkursu są proste: wygrywa pierwsza osoba, która prawidłowo odpowie na pytanie w komentarzu do notki na Facebooku. W konkursie nie biorą udziału osoby, które wygrały bilety do kina Helios w ciągu ostatnich dziesięciu dni lub przy poprzednich pytaniach tego samego dnia. Każdy uczestnik w jednym konkursie może udzielić tylko jednej odpowiedzi. Jeżeli udzieli więcej odpowiedzi (nie liczą się powtórzenia tej samej odpowiedzi, np. przez omyłkowe podwójne kliknięcie na „Wyślij”), zostaje automatycznie wykluczony. Wejściówkę można wykorzystać w ciągu miesiąca, jest ważna na wszystkie seanse (poza 3D i pokazami specjalnymi) od poniedziałku do czwartku, w kinie Helios w Pile. Wejściówki są jednoosobowe (chyba, że w treści konkursu zaznaczono inaczej). Odbiór w biurze kina Helios w Pile. Nagrody nie można wymienić na żadną inną, ani na równowartość pieniężną.
Zatrudnię osobę (najchętniej uczącą się) do pracy w sklepie motocyklowym.
Mile...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.