Kontrowersyjny (i martwy) zapis w regulaminie Aquaparku śmieszy tylko z pozoru. Problem istnieje i jest głęboko zakorzeniony w mentalności klientów: zdarzają się tacy, którzy publiczny basen traktują jak wielką wannę.
Aquapark działa od czerwca ubiegłego roku. Tylko w czasie niedawno zakończonych zimowych ferii, skorzystało z niego 11 tys. osób. Fot. Marcin Maziarz
Jeżeli korzystałeś z pilskiego Aquaparku, bardzo prawdopodobne, że złamałeś obowiązujący w nim regulamin. Do miejskiego radnego Jacka Bogusławskiego zgłosił się mieszkaniec Piły, który dokładnie przeczytał regulamin obiektu i znalazł w nim zapis, który zaskoczył nie tylko jego. - Okazuje się, że prysznic trzeba wziąć za każdym razem przed wejściem do basenu i nikt tego nie kwestionuje, ale po przecinku znalazła się informacja, że należy zrobić to bez stroju kąpielowego - mówi radny. - To wzbudziło niepokój mojego rozmówcy, bo nie chciał, by jego córka patrzyła na nagie, dorosłe kobiety. Mogłaby czuć się w ich towarzystwie skrępowana.
Reklama
Faktycznie, w regulaminie Aquaparku dostępnym na jego stronie internetowej można znaleźć punkt 16. w którym czytamy: „Każdą osobę obowiązuje przed wejściem do wody umycie się pod natryskiem, bez stroju kąpielowego (także po skorzystaniu z WC).”. Jak to wygląda w innych parkach wodnych w Polsce? Prysznic nago trzeba brać też w otwartym niedawno Aquaparku Wągrowiec. W jego regulaminie znajdziemy identyczny - słowo w słowo - zapis. W regulaminie parku Wodny Relax w Świdwinie nie ma nakazu brania prysznica nago, ale tam twórcy wewnętrznych przepisów wyraźnie wskazali, że należy umyć miejsca intymne. W Sopocie jest już inaczej - „zwykły” nakaz umycia ciała, ale ani słowa o braku stroju. Podobnie jest w Krakowie, Wrocławiu, Zakopanem, Polkowicach, Łodzi czy Tarnowskich Górach.
Problem regulaminowego prysznica w stoju Adama lub Ewy mógłby wydawać się nawet śmieszny, gdyby nie to, że kontrowersyjny zapis okazał się reakcją na smutną prawdę: są tacy, którzy publiczny basen traktują jak wielką wannę. Tę „regulaminową” reakcję - na tle podobnych obiektów w kraju - być może można uznać nawet za przesadzoną, ale w ciągu niespełna roku od otwarcia Aquaparku w Pile, do jego dyrekcji wpłynęło wiele listów, w których klienci poruszyli temat czystości współkorzystających z basenu. „Przebywając parokrotnie w pilskim Aquaparku zauważyłem, że wiele osób nie przestrzega regulaminowego umycia się pod prysznicem przed wejściem do basenu. Uważam, że to niedopuszczalne. Panują wysokie temperatury i spoceni amatorzy kąpieli zmywają swój pot wprost w basenie” - to fragment jednego z nich, z sierpnia ubiegłego roku. Szybko w części z natryskami pojawiły się napisy przypominające o konieczności umycia się i piktogramy wskazujące, na które części ciała należy zwrócić szczególną uwagę.
W przebieralniach krótko po otwarciu Aquaparku pojawiły się piktogramy wskazujące, na które części ciała należy zwrócić szczególną uwagę przy myciu. Fot. Marcin Maziarz
Krzysztof Kijak, prezes zarządzającej Aquaparkiem spółki Aqua-Pil nie pozostawia złudzeń, że utrzymywanie higieny nie jest najmocniejszą stroną przynajmniej niektórych klientów. Przyznaje jednak, że kontrola tego, czy w ogóle wchodzimy pod natrysk przed wejściemy do basenu, jest na granicy fikcji: - Zdaję sobie sprawę, że jest to nie do sprawdzenia. Sanepid zwrócił nam uwagę, że przy tej ilości kąpiących się, musimy sprawdzać, czy klient wszedł pod natrysk, ale do przebieralni nikt nie wejdzie i nie będzie tego sprawdzał, bo żyjemy w takim a nie innym kraju. Ten zapis jest niefortunny, ale na tego typu obiektach higiena to podstawa. Co ciekawe, w regulaminie Wodnika nie ma takiego zapisu, ale tam, o dziwo, wiele osób wchodzi pod prysznic nago.
Na pewno w Aquaparku nie pojawią się etatowi „sprawdzacze czystości”, nie będzie też zaglądania pod prysznice. - Będziemy uczulali ratowników, żeby zwracali uwagę na czystość klientów - mówi Krzysztof Kijak. - Mamy dość dużo grup zorganizowanych, dlatego chcemy co jakiś czas zatrudniać pielęgniarkę, żeby sprawdzała nie tylko, czy dzieci się wykąpały przed wejściem, ale także, czy nie mają jakichś zmian skórnych.
Inny zapis regulaminu Aquaparku, który wzbudził wątpliwości radnego Jacka Bogusławskiego, dotyczy zakazu korzystania z obiektu przez osoby w stanie intoksykacji. Tyle, że intoksykacja, to nie tylko narkotyki czy alkohol, ale także… kofeina. Tu Krzysztof Kijak uspokaja: - Za kawę ani colę nie będziemy wyganiać.
Pilski Aquapark działa od czerwca ubiegłego roku. W 2010 skorzystało z niego ponad 100 tys. klientów, a od początku tego roku do połowy lutego były ich 34 tysiące. Tylko w czasie zakończonych niedawno zimowych ferii obiekt odwiedziło 11 tys. osób. O to, by woda w basenach - mimo wstrętu niektórych klientów do wody z prysznica - była czysta, dba system nowoczesnych filtrów i środki chemiczne z najwyższej półki. Obiekt od momentu otwarcia nieprzerwanie znajduje się na liście kąpielisk dopuszczonych do użytku przez Sanepid.
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Zatrudnię osobę (najchętniej uczącą się) do pracy w sklepie motocyklowym.
Mile...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.