Niewiele brakowało, by na gliniance przy Kusocińskigo doszło do tragedii.
Reklama
Niewiele brakowało, by doszło do tragedii. Około 16.30, pod dziesięcioletnim chłopcem, który wszedł na gliniankę przy Kusocińskiego, załamał się lód. Na szczęście dziesięciolatek szybko został zauważony przez przechodnia, a w pobliżu znajdował się policyjny radiowóz. „Przechodzień podał chłopcu gałąź i holował go z połowy stawu” - napisała w mailu wysłanym na adres redakcja@zycie.pila.pl » czytelniczka Życia, która przedstawiła się jako świadek zdarzenia. Policjanci, którzy zjawili się na miejscu, wyciągnęli chłopca z wody, ubrali w swoje kurtki, a potem przekazali pogotowiu. Nie było jednak pewne, czy chłopiec był sam, dlatego na miejscu pojawiły się aż dwie karetki i policyjny przewodnik z psem tropiącym. Na szczęście szybko okazało się, że była to samotna eskapada. Wyziębiony chłopiec został odwieziony do szpitala.
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.