23 marca 2011
Mieszkańcy Ujścia wyjdą na Jedenastkę
Na najbliższy poniedziałek zapowiadają dwugodzinną blokadę drogi krajowej. Mają dość obietnic bez pokrycia, chcą obwodnicy. Na blokadę zapraszają parlamentarzystów.
Największą zmorą mieszkańców Ujścia są ciągniki siodłowe z naczepami. Jak mówią, to od nich pękają ściany domów. Fot. Marcin Maziarz
- Nie mieszkam przy samej ulicy, tylko trochę dalej, ale przez ten ruch mój dom jest popękany ze wszystkich stron - mówi mieszkanka Ujścia spotkana na przystanku autobusowym przy skrzyżowaniu dróg: krajowej nr 11 i wojewódzkiej nr 182 (na Czarnków). Do pękających ścian domów inni dodają jednym tchem: wąskie chodniki wzdłuż biegnącej przez środek miasteczka Jedenastki, które skutkują nie tylko ochlapanymi jesienią i zimą ubraniami (bo nie ma gdzie się schować) i ścianami domów, których nie opłaca się co roku malować na nowo, ale także zagrożeniem dla zdrowia i życia ludzi.
Reklama
Nie pomógł fotoradar, który najpierw stał przy wjeździe do Ujścia od strony Poznania, a potem został przestawiony bliżej centrum. Zresztą mógł wpłynąć co najwyżej na prędkość, ale na wielkość ruchu samochodowego - już nie. W końcu to jedyna droga prowadząca z Górnego i Dolnego Śląska oraz Wielkopolski na Środkowe Wybrzeże - do popularnych turystycznych miejscowości. Zresztą nie tylko ruch turystyczny jest uciążliwy, choć i on robi swoje - w letnie weekendy korek od głównego skrzyżowania w Ujściu czasem sięga nawet rogatek Piły. Prawdziwą zmorą mieszkańców miasteczka są jednak duże ciężarówki jadące z północy na południe i odwrotnie.
Czarę goryczy w Ujściu przelała informacja, która pojawiła się na początku roku, o tym, że budowa drogi ekspresowej S11, a wraz z nią obwodnicy miasta, nie znalazła się w rządowym Programie Budowy Dróg Krajowych na lata 2011 - 2015. Jest co prawda na liście rezerwowej do realizacji po 2013, ale… - Równie dobrze może to być rok 2055 - mówi Marek Kamiński, jeden z założycieli komitetu „Inicjatywa 2011 - Obwodnica Ujścia”, na co dzień dyrektor miejscowej szkoły podstawowej.
W letnie weekendy korek na jednopasmowej Jedenastce sięga daleko poza granicę Ujścia, czasem nawet do rogatek Piły. Fot. Przemek Grabiński
„Inicjatywę 2011” zawiązali mieszkańcy Ujścia, którzy mają dość obietnic, które do tej pory nie zostały zrealizowane. Chcą jednego: obwodnicy miasteczka, która wyprowadziłaby z niego ruch tranzytowy. Po raz pierwszy uwagę kraju na swój problem chcą zwrócić w poniedziałek, 28 marca. O 14.00 wyjdą na ulicę Pilską i przez dwie godziny będą chodzić po przejściu dla pieszych, co jakiś czas przepuszczając samochody. - Już teraz przepraszamy kierowców za utrudnienie - mówi Marek Kamiński. - Drogę planujemy blokować co kilka tygodni. Planujemy również połączyć siły z mieszkańcami innych miejscowości leżących przy Jedenastce - od Koszalina do Bytomia. Od dwudziestu lat słyszymy ze wszystkich stron sceny politycznej, że wszyscy są za budową obwodnicy. I na tym się kończy. Tymczasem dwa tygodnie temu sam byłem świadkiem tego, jak niewiele brakowało, by przechodzące przez przejście dziecko, potrącił pędzący chyba sto kilometrów na godzinę TIR. Niedawno inna dziewczynka wpadła pod samochód, a na dorosłą kobietę omal nie spadła pokrywa studzienki kanalizacyjnej, wyrzucona przez TIR-a.
Jak mówi Marek Kamiński, przedstawiciele komitetu chętnie będą spotykać się z politykami, jednak tym razem chcieliby usłyszeć konkrety. - Pierwszy protest organizujemy w poniedziałek dlatego, że w poniedziałek nie ma obrad parlamentu. Liczymy na ich obecność i, z tego co wiem, niektórzy się wybierają.
Prowadzimy zajęcia:
- dla osób, które posiadają broń palną,...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.