Jak co roku z początkiem wiosny strażacy mają pełne ręce roboty. Od poniedziałku do piątkowego południa gasili 48 pożarów traw, w tym 16 w samej Pile. Przyczyna wszystkich pożarów: głupota.
Największy - jak do tej pory - pożar traw, strażacy gasili w Pile w rejonie Walki Młodych. Fot. Marcin Maziarz
Początek wiosny w tym roku okazał się - niestety - tradycyjnie pracowity dla strażaków. Od poniedziałku do piątkowego południa gasili aż 48 pożarów traw w powiecie pilskim. Najwięcej z nich - 16 - miało miejsce w Pile, na drugim miejsu uplasowała się gmina Wyrzysk - 15 pożarów. Dla porównania: w ubiegłym roku w całym sezonie wiosennym takich zdarzeń było około dwustu. Największy był pożar w Pile, gdzie już w poniedziałek, pierwszego dnia wiosny, spłonęła trawa na dawnych polach irygacyjnych w okolicy Walki Młodych. Łączna powierzchnia pożarów traw przez pierwsze cztery i pół dnia wiosny wyniosła 12,7 ha.
Reklama
Właściwie jedyną przyczyną, dla której co roku wiosną płonie trawa, jest głupota. Najwięcej zdarzeń, to celowe podpalenia, ale dochodzi też do nieświadomego zaprószenia ognia, kiedy niedopałek wyrzucony z samochodu lub pociągu ląduje na poboczu. Niektórzy rolnicy nadal wierzą w użyźniającą moc popiołu ze spalonych traw. W ten sposób ginie nie tylko roślinność, ale i zwierzęta - również te pożyteczne, żyjące w glebie.
W całej Polsce tylko w pierwszym tygodniu marca strażacy wyjechali do 9,6 tys. pożarów traw. W tych zdarzeniach zginęły dwie osoby. Na szczęście w naszym regionie nie było ofiar śmiertelnych, nikt też nie odniósł obrażeń.
Wtorek, 22 marca, około 14.30, pożar traw przy Warsztatowej. Fot. martin557
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.