10 kwietnia 2010 r. tuż po dziewiątej w Pile pojawiły się pierwsze flagi. Reagowaliśmy spontanicznie. Pamiętasz, co robiłeś rok temu i jak wtedy wyglądała Piła?
Pierwsze flagi w oknach i na balkonach pojawiły się 10 kwietnia krótko po dziewiątej. Fot. Marcin Maziarz
Dokładnie rok temu, tuż przed dziewiątą rano, cały świat obiegła wiadomość o katastrofie lotniczej na lotnisku Sewiernyj w Smoleńsku. Polskim rządowym samolotem 96 osób leciało na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Wśród nich był prezydent Rzeczpospolitej Polskiej Lech Kaczyński, parlamentarzyści, urzędnicy, przedstawiciele kościołów i rodzin katyńskich. Nie przeżył nikt.
Reklama
Pilanie zareagowali spontanicznie. Ci, którzy mieli w domach flagi, zaczęli je - przepasane czarnym kirem - wywieszać w oknach i na balkonach. Flagi na budynkach samorządowych zostały opuszczone do połowy masztów. Znicze zaczęły pojawiać się pod pomnikami Tysiąclecia i Jana Pawła II na Placu Zwycięstwa i pod krzyżami przy kościołach. Odwołane zostały wszystkie zaplanowane na weekend imprezy, a miał to być weekend ważny przede wszystkim dla pilskich zespołów ligowych, które miały walczyć o końcowe pozycje w tabelach. Odwołane zostało także Motoserce - organizatorzy zachęcali jedynie do oddawania krwi. 10 kwietnia turyści zasadzili w Nadleśnictwie Dobrzyca swój las - rośnie w nim dąb ku pamięci ofiar.
Jeszcze 10 kwietnia w kościele garnizonowym przy Podchorążych została odprawiona ekumeniczna msza święta. W kazaniu proboszcz parafii Kościoła Ewangelicko - Augsburskiego, ksiądz Tomasz Wola mówił: „Chrystus wzywa nas do życia w pokoju już teraz. Czy zawsze zimne groby łączą nas w pokoju? Czy tak musi być? Czy zawsze chłód trumny wzywa nas, byśmy tam przez chwilę w ciszy wsłuchali się w słowa wołającego Chrystusa? Czy musi tak być? Czy w życiu nie możemy szukać pokoju, wartości, które łączą, wartości, które mają nas prowadzić? Czy zawsze musi być śmierć, by żyć w pokoju? To wezwanie do nas będących dziś, w tym kościele. „Pokój wam” - do tego wzywa Chrystus. Ale pokój w życiu.”
Do Smoleńska, na miejsce katastrofy, wieczorem 10 kwietnia poleciał pilski poseł Prawa i Sprawiedliwości, Maks Kraczkowski. Znalazł się w oficjalnej delegacji PiS, która poleciała tam razem z bratem zmarłego prezydenta, Jarosławem Kaczyńskim.
W niedzielę, 11 kwietnia, Sojusz Lewicy Demokratycznej ujawnił, że Jerzy Szmajdziński, który zginął w katastrofie, niecałe trzy tygodnie później miał gościć w Pile. Był kandydatem SLD na urząd Prezydenta Polski. Dzień przed katastrofą obchodził 58. urodziny.
Tego samego dnia w kościele pw. Świętej Rodziny została odprawiona msza w intencji ofiar.
W poniedziałek, 12 kwietnia okazało się, że brakuje flag. Ich największy producent w Północnej Wielkopolsce, Grapil, nie nadążał z produkcją, a przed biurem sprzedaży firmy ustawiały się kolejki. Podobnie było zresztą w każdym sklepie, który dawał choć cień nadziei na to, że w asortymencie może mieć flagi.
Pilanie wpisywali się do ksiąg kondolencyjnych wystawionych w kościele garnizonowym, Urzędzie Miasta i Starostwie Powiatowym. Jeden z wpisów w miejskiej księdze: „Dzięki Panu moi rodzice w końcu kupili flagę Polski. Dziękuję.”
Również 12 kwietnia na Placu Zwycięstwa została odprawiona miejska, ekumeniczna msza. Było to największe publiczne zgromadzenie w Pile od kwietnia 2005 r., kiedy w tym samym miejscu została odprawiona msza po śmierci Jana Pawła II. Według szacunków policji ubiegłoroczna, koncelebrowana przez biskupa ordynariusza Diecezji Koszalińsko - Kołobrzeskiej, Edwarda Dajczaka, zgromadziła 1,5 - 2 tysięcy osób.
W pierwszych dniach po katastrofie do Piły napłynęły kondolencje z miast partnerskich. Mer francuskiego Châtellerault pisał do Zbigniewa Kosmatki: „Europa łączy się w tej żałobie, która po raz kolejny potwierdza jedność i gotowość narodu polskiego. Kieruję do Pana wyrazy współczucia i proszę o przekazanie mieszkańcom Piły, że przyjaciele z Châtellerault solidaryzują się z nimi w tym strasznym doświadczeniu.”
Prowadzimy zajęcia:
- dla osób, które posiadają broń palną,...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.