W pilskim pogotowiu nie pamiętają takiej wielkanocy. Przez trzy dni pomocy na SOR-ze szukało prawie 300 osób - najczęściej po alkoholu lub pobiciach. W nocy z niedzieli na poniedziałek karetki wyjeżdżały 21 razy.
W nocy z niedzieli na poniedziałek karetki pogotowia w samej Pile wyjeżdżały aż 21 razy. Fot. Marcin Maziarz
Reklama
Takich świąt wielkanocnych, jak te, które właśnie się skończyły, pilscy ratownicy medyczni nie pamiętają. W czasie trzech wielkanocnych dni przez pilski szpital przewinęło się grubo ponad 400 osób. 140 z nich to pacjenci, którym udzielono pomocy w ramach podstawowej opieki zdrowotnej. Pozostali - prawie 300 osób - szukali pomocy na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Niektórzy byli pod wpływem alkoholu, inni brali udział w bójkach, jeszcze inni połączyli jedno i drugie. Najczęstsze przypadłości to drobne urazy głowy lub kończyn.
Tylko w nocy z niedzieli na poniedziałek karetki w samej Pile wyjeżdżały aż 21 razy. Dwa wezwania okazały się fałszywe. Do najpoważniejszego zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 23.00 na Wawelskiej. Grupa pijanych młodych mężczyzn skopała najpierw karetkę, a później ratownika medycznego, który próbował interweniować. Pobity ratownik leży na oddziale chirurgii pilskiego szpitala, stwierdzono u niego wstrząs mózgu. Sprawcom grozi do dziesięciu lat więzienia.
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Prowadzimy zajęcia:
- dla osób, które posiadają broń palną,...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.