5 maja 2011
Tragedia na jeziorze: nurkowie chcieli pomóc
Trwa policyjne śledztwo w sprawie śmierci 32-letniego mieszkańca Piły i 24-letniej mieszkanki Turku. Za portalem epoznan.pl: pomoc proponowali płetwonurkowie WOPR.
Reklama
Słupecka policja prowadzi dochodzenie w sprawie niedzielnego wypadku na Jeziorze Powidzkim, w którym zginął 32-letni mieszkaniec Piły i jego 24-letnia koleżanka z Turku. Przypomnijmy: łódź żaglową typu Mak przewrócił nagły, silny podmuch wiatru. Trzy z pięciu osób, które znajdowały się na jego pokładzie wypłynęły na powierzchnię i zostały podjęte przez załogę znajdującej się w pobliżu innej łodzi oraz ratowników straży pożarnej. Na powierzchnię wypłynął także pilanin, który chciał nakłonić w ten sposób znajdującą się pod pokładem kobietę do zanurkowania i wypłynięcia. 24-latka nie chciała tego jednak zrobić, więc mężczyzna wrócił po nią do kabiny. Ratownicy podjęli decyzję o odholowaniu łodzi na mieliznę, gdzie wycięli otwór, przez który chcieli wyciągnąć znajdującą się w środku parę. Kiedy to się nie powiodło, łódź została odholowana do brzegu. Na ratunek było za późno - półgodzinna resuscytacja nie przyniosła efektu.
Świadkowie wypadku mówią, że akcja strażaków została przeprowadzona nieprofesjonalnie. Ratownicy mieli zapewniać, że para wewnątrz łodzi ma jeszcze wystarczająco dużo powietrza, by przeżyć. Według świadków w trakcie holowania łódź w całości zanurzyła się pod wodą. Zarzuty o źle prowadzonej akcji ratunkowej odrzuca słupecka straż pożarna. Według relacji strażaków postawienie łodzi było niemożliwe, a jednemu z ratowników, który zdecydował się zanurkować, nie udało się dotrzeć do kabiny.
Tymczasem portal epoznan.pl opublikował kolejną, zaskakującą relację. Do akcji ratowniczej chcieli włączyć się płetwonurkowie Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, którzy akurat przygotowywali się do zejścia pod wodę na plaży w Giewartowie. Kiedy pomagali strażakom zwodować łódź, dowiedzieli się o prowadzonej akcji. Zaproponowali pomoc. Dysponowali sprzętem przygotowanym do nurkowania, a wśród nich znajdował się instruktor ratownictwa WOPR. Jak powiedział portalowi epoznan.pl jeden z nurków, ich propozycja została zignorowana.
Zatrudnię osobę (najchętniej uczącą się) do pracy w sklepie motocyklowym.
Mile...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.