Prezydent: liczy się to, w której lidze gra klub, ilu kibiców gromadzi na trybunach i jaką skuteczność promocji zapewnia. Polonia? PTPS? Basket? Najwięcej dostał… Joker.
Reklama
Komu, ile i czy w ogóle? Miejskie pieniądze na promocję przez sport znów budzą emocje. Tym razem potrzebne były aż trzy przetargi, choć to, czy trzeci z nich był skuteczny, okaże się dziś.
Tym razem do podziału było 910 tys. zł. W pierwszym przetargu została wybrana wyłącznie oferta w kategorii „siatkówka męska”. Joker zaproponował za swoje usługi 360 tys. zł, co zmieściło się w limicie przewidzianym na tę dyscyplinę przez gminę. Kluby z trzech pozostałych kategorii - „siatkówka żeńska”, „koszykówka męska” i „żużel” składały oferty w drugim rozdaniu. 27 kwietnia zostały wybrane oferty Pilskiego Towarzystwa Piłki Siatkowej - 284,5 tys. zł i żużlowej Polonii - 195 tys. zł.
W „koszykarskiej” części przetargu ofertę dwukrotnie składał Basket, jednak dwukrotnie okazała się ona za wysoka. Za każdym razem komisja przetargowa oznajmiała, że na promocję przez koszykówkę gmina przewidziała najmniej środków - górna granica została określona na 45 tys. zł. Trzecie rozdanie w przetargu na promocję miasta przez koszykówkę odbędzie się właśnie dziś.
Jak dzielono środki? - Przygotowaliśmy pewną gradację w stosunku do tego, w której lidze jest każdy klub, ile osób gromadzi na trybunach, jaka jest skuteczność promocji - mówił jeszcze przed rozstrzygnięciem drugiego przetargu prezydent Piły Piotr Głowski. - Pieniądze, które my przekazujemy, nie są przeznaczone na prowadzenie bieżącej działalności gospodarczej klubu, tylko na to, żeby miasto Piła było znane poza granicami, albo żeby - tak jak klub żużlowy - tu, w mieście organizować przedsięwzięcia, na które przychodzi, tak jak ostatnio, kilka tysięcy osób. Pewnie prawie połowa z nich jest spoza Piły, przyjeżdżają, wydają tu swoje pieniądze. Uważam, że jest to celowe działanie promocyjne miasta.
Przy założeniu, że gmina faktycznie chce się promować przez sport, trudno odmówić prezydentowi racji. Tyle, że sama realizacja założeń przedstawionych przez Piotra Głowskiego, budzi spore wątpliwości. Największa część puli - 360 tys. zł - trafiła do siatkarskiego, pierwszoligowego Jokera. To o 75,5 tys. zł więcej niż otrzymał walczący w tej samej klasie rozgrywkowej żeński PTPS, który nie tylko przez cały sezon osiągał lepsze od Jokera wyniki, ale zakończył go bezpośrednim awansem do ekstraklasy i od jesieni jego mecze znowu będzie można oglądać w kanałach TV4 i Polsat Sport. Nazwa PTPS siłą rzeczy będzie pojawiać się również w innych ogólnopolskich, regionalnych i lokalnych mediach. Razem z nią jednym tchem będzie wymieniana nazwa „Piła”.
Upada również argument wielkości widowni, bo w tej kategorii niekwestionowanym liderem jest Polonia, która na trybunach w Pile gromadzi regularnie po kilka tysięcy widzów (mecz otwarcia sezonu według oficjalnych danych oglądało 3,5 tys. kibiców). Liczba widzów na meczach koszykarskiego Basketu pod koniec sezonu zbliżała się do tysiąca, a klub od trzech lat konsekwentnie buduje od podstaw społeczność kibiców. Proponuje m.in. bilety rodzinne, karty kibica i darmowe przejazdy na mecze, prowadzi amatorską ligę koszykówki i szeroko zakrojone zajęcia dla młodzieży. Liczba kibiców Jokera w tej samej hali przy Żeromskiego ani razu w ostatnim sezonie nie przekroczyła pół tysiąca.
Na koniec sezonu sam Joker wystawił kibiców w Pile na ciężką próbę. Mecze fazy zasadniczej i pierwszej rundy play-off siatkarze rozgrywali w swojej „domowej” hali przy Żeromskiego. Polski Związek Piłki Siatkowej przyznał Jokerowi prawo zorganizowania turnieju finałowego pierwszej ligi o miejsca 5 - 8. Taki turniej to dla każdego wiernego kibica zwieńczenie sezonu, swojego rodzaju pożegnanie z drużyną przed letnią przerwą. Na turniej przyjechały zespoły z Ostrołęki, Bielska-Białej i Nysy, tyle że Joker swój turniej finałowy zorganizował nie w Pile, a w… Wałczu pod patronatem tamtejszego starosty. Kibice z Piły, którzy nie mogli dojechać do Wałcza, na otarcie łez dostali młodzieżowy turniej „nadziei olimpijskich” o puchar Adama Szejnfelda.
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Zatrudnię osobę (najchętniej uczącą się) do pracy w sklepie motocyklowym.
Mile...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.