Nie wyjeżdżaj za granicę! 200 tys. nowych miejsc pracy i do 1,2 tys. zł za jednego podopiecznego. Pilski senator pisze ustawę, która może zupełnie zmienić rynek usług opiekuńczych w Polsce.
Senator Mieczysław Augustyn. Fot. Marcin Maziarz
Reklama
Zamiast kilku drobnych kwot, jeden czek wartości nawet 1,2 tys. zł, którym opłacimy usługi opiekuńcze, kiedy będziemy ich potrzebować. Taki pomysł na poprawę dystrybucji środków przeznaczonych na opiekę nad osobami niesamodzielnymi, ma senator Mieczysław Augustyn. Projekt ustawy autorstwa pilskiego senatora jest już na ścieżce legislacyjnej i choć nie zostanie ona uchwalona w tej kadencji parlamentu, zajmą się nią posłowie i senatorowie wybrani jesienią.
Z wprowadzeniem czeku opiekuńczego nie będzie wiązało się podwyższenie ani nałożenie nowego podatku czy składki. - Analizy mówią, że nie musimy spieszyć się z wprowadzeniem systemu ubezpieczeń - mówi senator Mieczysław Augustyn. - Co najmniej przez dekadę możemy dać sobie radę wykorzystując tylko środki już tkwiące w systemie. To blisko dziesięć miliardów złotych. Chcemy zebrać w jednym miejscu pieniądze w tej chwili rozproszone w systemach zdrowia, opieki społecznej, ZUS i KRUS, ujednolicić rozproszone świadczenia i stworzyć rzetelny system opieki długoterminowej w Polsce.
Skąd zatem mogą pochodzić środki w przyszłym systemie opiekuńczym? - Mamy wątpliwości, czy osób wykazywanych jako niesamodzielne, nie ma za dużo - mówi senator. - Jeżeli uporządkujemy system orzeczniczy, to - być może tak jak z rentami - świadczenia będą otrzymywać tylko ci, którzy powinni. Nakładają się świadczenia. Na przykład w pomocy społecznej mamy specjalistyczne usługi opiekuńcze, a w zdrowiu - opiekę długoterminową. Obie te usługi są adresowane do tej samej grupy osób. Dlaczego mamy podwójnie działać w tym samym kierunku? Poza tym jest dużo różnorodnych świadczeń, ale tak naprawdę każde z nich to są groszowe kwoty. Chcemy to wszystko zebrać w jednym miejscu i dać w miarę przyzwoite pieniądze. One nie sfinansują wszystkiego, ale będzie to zastrzyk o jakim od wielu lat marzą potrzebujący pomocy i ich rodziny. W niektórych przypadkach wystarczy to - jak w domach pomocy społecznej - na połowę usługi, ale pamiętajmy o tym, że w mieszkańcy DPS-ów również dziś płacą - mają renty i emerytury. W innych przypadkach, jak na przykład dom dziennego pobytu, ośrodek wsparcia, pomoc kąpielowa, której w Polsce w tej chwili właściwie nie ma, czy dostarczanie jedzenia, czek może pokryć nawet całość kosztów usługi.
Dystrybucją czeków opiekuńczych zajmą się ośrodki pomocy społecznej. Już wiadomo, że czeki będą miały papierową formę. Otrzymają je osoby, które uzyskają stosowne orzeczenie. Do każdego czeku zostanie przypisana lista usług, za które można nim zapłacić. Ośrodki pomocy społecznej będą także potwierdzały wykonanie usług opiekuńczych - pieniądze będzie można otrzymać dopiero po uzyskaniu takiego potwierdzenia.
O tym, kto otrzyma pieniądze za opiekę, zadecyduje sam pacjent, czy raczej - w tym przypadku - klient. - To on będzie wybierał świadczeniodawcę na rynku - mówi Mieczysław Augustyn. - Mamy nadzieję, że wytworzy się zdrowy mechanizm „płacę, to wymagam”. Nie będziemy zmuszeni stawiać nie wiadomo jakich kontrolerów, by sprawadzali czy te usługi są należycie wykonywane. Myślę, że ludzie sami zadbają o to, by jakość usług była porządna. Oczywiście zostaną opracowane standardy i system szkoleń, ale - jak wiemy - w innych dziedzinach też są standardy i szkolenia, i jest bylejakość. My chcemy dać władzę klientom.
Wraz z systemem czeków opiekuńczych ma pojawić się także nowa forma opieki: opieka wytchnieniowa. - Jest bardzo oczekiwana przez tych, którzy od kilku czy kilkunastu lat z poświęceniem godnym uchylenia kapelusza, pomagają swoim najbliższym - mówi senator. - Tym dzielnym ludziom chcielibyśmy zagwarantować środki na to, żeby chociaż raz do roku mogli mieć urlop, albo żeby nie myśleli z trwogą, że sami tracą zdrowie i co będzie jak trafią do szpitala - co wtedy stanie się z najbliższymi. Długość urlopu wytchnieniowego zostanie zróżnicowana w zależności od stopnia niesamodzielności podopiecznego. Potrwa od dwóch tygodni do miesiąca.
Nowością ma być także „guzik życia”. - Chcielibyśmy zagwarantować go wszystkim niesamodzielnym - mówi Mieczysław Augustyn. - Tak jest na przykład w Hiszpanii. To swojego rodzaju pager, w którym naciśnięcie guzika do południa przywołuje ośrodek pomocy społecznej, a po południu numer 112. Dzięki temu wielu ludzi może dostać pomoc w odpowiednim czasie.
Samodzielnym opiekunom państwo ma opłacać składkę emerytalną i zdrowotną. Być może uda się pokryć także inne koszty, np. zakup pieluchomajtek, które często stanowią dużą część budżetu opiekuna i podopiecznego. Łączna wartość pomocy dla samodzielnego opiekuna nie będzie jednak wyższa niż wartość czeku opiekuńczego.
Wprowadzenie systemu czeków nie pozostanie bez wpływu na rynek pracy. Według szacunków zespołu pracującego nad ustawą, może powstać nawet 200 tys. nowych miejsc pracy. Pracę znajdą nie tylko bezrobotni, ale także ci, którzy dziś działają w szarej strefie, bo czek opiekuńczy będzie mogła zrealizować firma lub osoba samozatrudniona. - Osoba, która opiekuje się jednym „swoim” podopiecznym będzie mogła zakontraktować usługi także dla kilku innych - mówi Mieczysław Augustyn. - Mamy badania, z których wynika, że jeden opiekun może się zajmować trzema, maksymalnie czterema ciężko chorymi osobami w ciągu dnia. W ten sposób otrzyma nie jeden, a trzy lub cztery czeki, a są to już całkiem przyzwoite pieniądze. Gdyby okazało się za mało, pamiętajmy, że te osoby mają również własne dochody.
W Niemczech pracę przy opiece nad osobami niesamodzielnymi znalazło około 300 tys osób, w Hiszpanii - 280 tys. Tam również powstają wyspecjalizowane firmy, które zajmują się opieką długoterminową. Prawdopodobnie tak również stanie się w Polsce po wejściu ustawy w życie.
Co ważne, nowe miejsca pracy mogą powstać nie tylko w miastach, ale także na wsiach, gdzie o pracę znacznie trudniej. - Koszty dojazdu do miasta powodują, że praca tam staje się nieopłacalna - mówi senator. - Bezrobotni obciążają zatem budżet państwa, a dookoła nich pełno starzejących się ludzi, którym nie ma kto pomóc.
Ustawa o pomocy osobom niesamodzielnym powinna być gotowa do końca września. W życie może wejść po przejściu procedury legislacyjnej w przyszłym roku - po jesiennych wyborach parlamentarnych. Miesięczna wartość czeku opiekuńczego ma wynosić - w zależności od stopnia niesamodzielności podopiecznego - od 800 do 1.200 zł.
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
SKUP I SPRZEDAŻ GIER PS2 PS3 XBOX PSP
WYMIANY GIER:PS2-10ZŁ PS3, XBOX, PSP-15ZŁ
CO...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.