Negocjacje z Pomorską SSE trwały miesiąc. Wczoraj została zawarta umowa. Teraz wszystko w rękach rządu. Tereny inwestycyjne w Pile oglądali Koreańczycy. Centrum logistyczne Rabena być może jeszcze w tym roku.
Podstrefa Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej powstanie na dwóch działkach w okolicy ulicy Wawelskiej i drogi krajowej nr 11. To łącznie prawie 22 hektary. Fot. Materiały prasowe Urzędu Miasta Piły
Reklama
Specjalna Strefa Ekonomiczna w Pile powoli staje się faktem. Zakończył się etap negocjacji warunków i wczoraj Gmina Piła podpisała z Pomorską SSE umowę o utworzeniu na dwudziestu hektarach w pobliżu Wawelskiej podstrefy Pomorskiej SSE.
- Po naszej stronie wykonaliśmy już wszystko - mówi prezydent Piotr Głowski. - Dziś Strefa będzie składała wniosek do Rady Ministrów i dalsze procedowanie leży już po warszawskiej stronie. Liczę tu na pomoc naszych parlamentarzystów. Chcelibyśmy, żeby stało się to jak najszybciej. W połowie przyszłego roku będziemy gotowi nie tylko z uzbrojeniem terenów wokół strefy, ale również terenu samej strefy. W tej chwili wszystkie miejskie spółki i Enea albo przygotowują plany, albo wkrótce wejdą na teren inwestycji, aby jak najszybciej ten teren przygotować.
Uzbrojenie terenu przyszłej SSE będzie kosztowało kilka milionów złotych.
Wokół przyszłej SSE już sporo się dzieje. Zapowiadana jeszcze pod koniec ubiegłego roku inwestycja Rabena ma szansę dojść do skutku do końca 2011. - Dwa tygodnie temu spotkałem się z przedstawicielami Rabena, którym zależy na tym, by znaleźć się w dobrym towarzystwie - mówi prezydent. - Strefa to także dla nich potencjalni klienci, w związku z tym mam nadzieję, że to spotkanie przeważyło i taka decyzja zapadła. To ma być duży terminal, w którym znajdą się również usługi, których Raben nie świadczy dziś, na przykład składowanie towarów szybko psujących się. Mówimy o zatrudnieniu nawet wyższym niż początkowo zapowiadane 80 osób.
Kilka dni temu tereny inwestycyjne w Pile oglądali przedstawiciele południowokoreańskiego producenta sprzętu z branży AGD. - Był to przedsiębiorca, który poszukuje w Wielkopolsce miejsca na lokalizację firmy - mówi Piotr Głowski. - Konkurencja jest potężna, jesteśmy jednym z tysięcy graczy, ale takich rozmów należy przeprowadzić dziesiątki czy setki i nie należy się zrażać. Podobnych spotkań w tym roku było już kilkadziesiąt.
O tym, że o inwestycje coraz trudniej, inwestorzy mają ogromny wybór, a o tym, gdzie zostawią pieniądze, decydują czasem szczegóły, przekonuje poseł Adam Szejnfeld: - Trzy lata temu w Podaninie mogła powstać fabryka mebli z kapitałem niemieckim, wartości stu milionów złotych, zatrudniająca nawet tysiąc osób. I ona powstała, tyle że w Rumunii. Sprawa inwestycji rozbiła się o to, że nie można było załatwić sprawy zjazdu z drogi.
Pilska podstrefa Pomorskiej SSE będzie miała konkurencję nawet na rynku regionalnym. Niemiecki inwestor z branży meblowej, o którym mówi poseł Szejnfeld, ma w planie budowę kolejnej fabryki. Trwają starania, by powstała w okolicy Chodzieży.
Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.