Wszędzie gdzie się pojawiają, budzą duże zainteresowanie, choć czasem w miejscu przygodnego lądowania nie jest to zachwyt. Przeczytaj co o swojej pasji mówią baloniarze, którzy od wczoraj latają nad Piłą.
Piloci balonów mają bardzo ograniczone możliwości sterowania balonem - lecą zgodnie z kierunkiem i prędkością wiatru. Fot. Robert Judycki
- Piła jest trudnym rejonem do latania balonem - mówi Arkadiusz Iwański z Gaspol Team-u z Włocławka, członek załogi jednego z balonów, które pojawiły się wczoraj na pilskim lotnisku. - Zresztą szybowcowego również, z tym że my mamy o tyle trudniej, że balonem lata się z prędkością i kierunkiem wiatru. Nie mamy wpływu ani na prędkość ani na kierunek w którym leci balon, więc każdy wiatr, który spycha nas w stronę lasu, a prędkość jest za mała, żeby ten las przelecieć, rodzi niebezpieczeństwo, że nie będziemy mieli gdzie wylądować. Ale to pierwsze zawody, przecieramy szlaki. Są różne miejsca na świecie, są zawody łatwiejsze i trudniejsze, a teren nie jest jedyną rzeczą, która warunkuje latanie balonami. Wszystko przed nami.
Wczoraj w niebo nad pilskim lotniskiem wzbiło się osiem balonów. Poleciały na zachód - w stronę Dolaszewa. Dziś rano mogli je podziwiać pilanie, którzy wstali odpowiednio wcześnie. Między szóstą i siódmą wiatr poniósł je nad miastem na wschód.
- Zaczyna się od odprawy - opowiada Beata Choma, pilotka zielonego balonu Aeroklubu Poznańskiego, ozdobionego reklamą Lecha. Jej załoga to koleżanka, kolega i… sześcioletni syn, który z zapałem krząta się dookoła. - Dowiaduję się, jakie zadania są do wykonania w trakcie lotu. Muszę przygotować się koncepcyjnie do lotu. W tym czasie załoga zajmuje się przygotowaniem balonu. Mogę im w pełni zaufać, wiem, że dobrze go zmontują, ale przed każdym startem muszę się upewnić, że wszystko jest OK, bo od tego zależy moje życie.
Po oderwaniu od ziemi, cześć załogi, która została na dole, także ma swoje zadania. - Może mi pomóc na przykład sądując kierunki wiatru i podając je przez radio - mówi Beata Choma. - Pomaga też technika. W tej chwili nie wyobrażam sobie latania bez GPS-u, który wskazuje nie tylko aktualną pozycję, ale także kierunek i prędkość lotu.
Doświadczenia w baloniarstwie - tak jak w każdym innym rodzaju lotnictwa - nie liczy się w latach, a w godzinach spędzonych w powietrzu. - Po podstawowym szkoleniu świeży pilot ma kilkanaście godzin nalotu - tłumaczy Arkadiusz Iwański, pilot czerwono - granatowo - białego balonu Gaspolu. - Żeby startować w zawodach pucharowych, trzeba mieć licencję co najmniej rok i pięćdziesiąt godzin doświadczenia. Wydaje mi się, że to takie minimum, by czuć powietrze i bezpiecznie w nim operować.
Ale balony, choć - gdziekolwiek się pojawią - budzą zachwyt, wymagają też pokory. - Powtarzam zawsze, że tylko głupcy się nie boją - mówi Arkadiusz Iwański. - Do latania balonem, jak do każdego sportu lotniczego, trzeba podchodzić z pewnym dystansem i chłodną głową. Wtedy nic się nie powinno stać. To jest tak, że trzeba dużo wiedzieć i dużo rozumieć. Nie boimy się latać, ale są sytuacje, w których nie powinno się startować.
Taka sytuacja miała miejsce właśnie wczoraj wieczorem. Balony według planu miały wystartować około 18.30, jednak z powodu zbyt silnego wiatru, start został opóźniony o ponad półtora godziny.
Czasem lądowanie w przygodnym terenie oznacza problemy. Wczoraj od jednej z załóg właściciel łąki koło Zawady chciał pieniędzy za rzekomo zniszczoną trawę. Sytuację łagodziła policja. Fot. Robert Judycki
Głównym zadaniem pilota w czasie lotu jest uruchamianie palnika i utrzymywanie temperatury wewnątrz balonu. - Ale przez cały lot mamy też czas na podziwianie krajobrazów - mówi Robert Helak z Wrocławia. - Myślę, że ziemia pilska dostarczy nam wielu wrażeń. Mamy przyjaciela, z którym poznaliśmy się trzydzieści lat temu. Nie umawialiśmy się, a spotkaliśmy się tutaj, na lotnisku. Miłośników lotnictwa ciągnie na lotniska. Mamy miejscowego, który poprowadzi załogę naziemną.
Bo rola ekipy na ziemi to nie tylko podawanie pilotowi przez radio informacji o sile i kieurnku wiatru. - Załoga na ziemi przede wszystkim musi dobrze umieć czytać mapę, żeby wiedzieć w którym kierunku jechać - tłumaczy Robert Helak. - Musi podjąć decyzję, czy w dany teren można wjechać, czy trzeba innymi sposobami dotrzeć do balonu, który wylądował. Doświadczony pilot wie, że załogi naziemnej nie można stawiać w trudnej sytuacji i stara się tak wylądować, żeby można swobodnie dojechać samochodem. Choć wiadomo, że jeżeli są mokradła, a trzeba już lądować, to trzeba wylądować w tych mokradłach, a o to, jak nas zwiną, będziemy się martwić później.
Balon, którym lata Robert Helak jest ozdobiony reklamą firmy Balcerzak. To balon klasy AX-7. Ma 2.150 metrów sześciennych pojemności i mierzy 22 metry. Moc energetyczna jego palników wynosi - to nie pomyłka - 4,5 MW. To czterokrotnie więcej niż moc elektrowni wodnej na Koszycach (1,1 MW).
W Polsce baloniarstwo jest stosunkowo mało popularne. W całym kraju jest zarejestrowanych nieco ponad sto balonów. W ośmiokrotnie mniejszej Holandii - sześćset. - Teraz nie musimy latać tylko w aeroklubach, są firmy, które inwestują w ten sport - mówi Arkadiusz Iwański. - Ten sport w Polsce się rozwija, przybywa balonów, przybywa pilotów. Kompletny sportowy balon kosztuje około 150 tysięcy złotych, tyle co bardzo dobry samochód. Jest to sport medialny. Balon ma duża powierzchnię reklamową, gdziekolwiek się pojawi, wzbudza zainteresowanie. Można powiedzieć, że to latający billboard, tyle że na zwykły billboard nie każdy zwraca uwagę. Jako środek marketingowy jest świetnym rozwiązaniem.
Nieodłącznym elementem sportu balonowego jest przygoda, najczęściej ta związana z lądowaniem w przygodnym terenie. Wczoraj od jednej z ekip, która wylądowała na łące w okolicy Zawady, właściciele chcieli pieniędzy za rzekomo zniszczoną trawę. Sytuację musieli łagodzić policjanci. Właściciel położonego niedaleko pola rzepaku, w którym wylądowała inna załoga, nie robił żadnych problemów.
SKUP I SPRZEDAŻ GIER PS2 PS3 XBOX PSP
WYMIANY GIER:PS2-10ZŁ PS3, XBOX, PSP-15ZŁ
CO...
PARTNERZY ŻYCIA PIŁY
O Życiu Piły
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.