Przejdź do: Aktywna PiłaOgłoszenia Piła

Życie Piły - informacje z Piły i okolic, Piła portal

codzienne informacje
z Piły i okolic


KONTAKT:
redakcja@zycie.pila.pl
tel: 791 84 74 52
fax: 67 349 80 81

REKLAMA:
reklama@zycie.pila.pl
tel: 791 84 74 52
fax: 67 349 80 81

Byłeś świadkiem zdarzenia? Masz zdjęcia lub film? Daj znać:

redakcja@zycie.pila.pl
tel: 791 84 74 52
fax: 67 349 80 81

SERWISY TEMATYCZNE: AKTYWNA PIŁA
SERWISY SPECJALNE: LETNIA PRZYSTAŃ ŻYCIA
SPRZEDAŻ: OGŁOSZENIA DROBNEREKLAMA
SERWIS: STRONA GŁÓWNAREDAKCJAREKLAMAPATRONATY

Ogłoszenia drobne w Życiu Piły

13 czerwca 2011
Incydent w Lwówku Śląskim

Co zaszło na Dolnym Śląsku? Pilanin przyznaje się jedynie do głośnej rozmowy z policjantami, bo nie zgadzał się, że worek, który wypadł z samochodu stanowił zagrożenie dla ruchu drogowego.

Reklama

- 9 czerwca otrzymaliśmy zgłoszenie, że osoby jadące samochodem marki Volkswagen wyrzucają z niego śmieci - powiedział Radiu Eska Piła aspirant sztabowy Marek Madeksza, oficer prasowy policji w Lwówku Śląskim. - Pan, który jechał za nimi, poczuł się zbulwersowany i powiadomił nas. Dyżurny w rejon, w którym poruszał się samochód, skierował patrol. Samochód został zauważony w rejonie jednej ze stacji paliw. Auto zostało zatrzymane do kontroli. Za samochodem zatrzymał się pan, który poinformował, że to właśnie z tego samochodu były wyrzucane śmieci. Policjanci przystąpili do czynności wobec kierującego pojazdem. Kierujący był trzeźwy, natomiast pasażerowie - po spożyciu alkoholu. W pewnym momencie do interweniujących policjantów wyszedł 35-letni mieszkaniec Piły, który zaczął wymuszać na policjantach, aby odstąpili od czynności. Stawał się coraz bardziej agresywny. Policjanci prosili pasażera, aby poszedł do auta, bo nie wykonują z nim żadnych czynności, i aby zachowywał się zgodnie z przepisami. Tenże pan nie stosował się do żadnych poleceń, nie reagował na prośby policjantów. Nie reagował też na prośby swoich kolegów. W pewnym momencie próbował uderzyć policjanta, odpychać go. Policjanci, widząc, że ich prośby są nieskuteczne, w momencie, kiedy pan stawał się coraz bardziej agresywny, wręcz popychał i uderzał policjantów, został przez nich zatrzymany i doprowadzony do Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim.

Mężczyzna: - Wraz z przyjaciółmi jechaliśmy w góry. Po drodze chciałem wyciągnąć ze schowka płytę CD. Kiedy go otworzyłem, wiatr wywiał worek śniadaniowy. W Lwówku Śląskim jakiś kierowca podjechał do stojących na stacji paliw policjantów i poinformował ich, że wyrzuciliśmy z samochodu jakąś reklamówkę. Policjanci zatrzymali nas i oświadczyli, że stworzyliśmy zagrożenie w ruchu drogowym, ze co można otrzymać sześć punktów karnych i pięćset złotych mandatu. Na początku kolega - kierowca - w radiowozie przebywał sam, ale kiedy minęło dziesięć czy piętnaście minut, podszedłem i zapytałem dlaczego. Policjant poinformował mnie, że popełniliśmy takie wykroczenie, z czym nie mogłem się zgodzić. Powiedziałem, że ta reklamówka wyleciała i bardzo przepraszamy. W tym momencie policjant powiedział, że nic się nie da zrobić, otworzył drzwi i swojemu partnerowi powiedział, że ma robić co do niego należy. W tym momencie naprawdę się rozzłościłem. Zapytałem, dlaczego karzą uczciwych ludzi za coś, czego nie zrobili. Mogą nam wypisać mniejszy mandat, ale nie pięćset złotych i sześć punktów. Nie za to, co zrobiliśmy.

Mężczyzna nie zaprzecza, że kłócił się z policjantem. - Nie pamiętam, co mówiłem, byłem naprawdę mocno zdenerwowany.

Nie wypiera się także tego, że był nietrzeźwy. - W Bolesławcu zjedliśmy obiad, do którego wypiliśmy po trzy setki wódki. Myślę, że na trzeźwo próbowałbym się lepiej dogadać z policjantami, ale też kwestionowałbym to, co nam zarzucali.

Rzecznik: - W trakcie dalszych czynności ten pan próbował wręczyć policjantom korzyść majątkową, na co oni się nie zgodzili.

Mężczyzna: - Nikomu nie proponowałem łapówki. Policjanci zabrali mnie i kolegę, który kierował samochodem, na komendę, spisali protokół, którego nie dostałem do przeczytania, tylko kazali mi go podpisać. Powiedziałem, że go nie podpiszę, bo nie czuję się winny tego, co się stało. Działo się to w sali podobnej do sali kinowej. Kilka ławek ustawionych w rzędzie, może siedem, może osiem i trzy albo cztery rzędy do góry. Było to takie przesłuchanie. Policjanci coś pisali, coś do mnie mówili, ale nie dostałem niczego do przeczytania.

W czasie przesłuchania - jak mówi mężczyzna - miała miejsce jeszcze jedna nieprzyjemna sytuacja. - Problem pojawił się, kiedy podałem adres zamieszkania na jednej ulicy, a w dowodzie rejestracyjnym był zapisany adres na drugiej. Chciałem wyciągnąć z tylnej kieszeni spodni dokumenty, żeby pokazać, gdzie faktycznie jestem zameldowany. Panowie podbiegli i wyszarpnęli mi portfel i dokumenty łącznie z guzikiem. Wszystko rozsypało się na ziemi, panowie policjanci to pozbierali.

Stamtąd pilanin został zabrany do szpitala. - Tam lekarz zapytał tylko czy jestem zdrowy. Stamtąd przewieziono mnie do izby wytrzeźwień i tam mnie osadzono. W izbie wytrzeźwień spędziłem noc, wyszedłem około dziesiątej. Stamtąd do komendy odwieźli mniej dwaj inni policjanci, zresztą bardzo życzliwi. Na komendzie byłem traktowany bardzo normalnie. Podszedł starszy pan, prawdopodobnie kierownik sekcji, powiedział, że za chwilę będzie komplet dokumentów. Potem poprosił mnie o przejście do góry. Tam notatkę spisywał młodszy pan, również bardzo życzliwy. Na początku dostałem pięć zarzutów, z czego dwa nie zostały spisane. Potem ten starszy pan przyniósł już tylko dwa zarzuty. Były opisane paragrafami, a chodziło o to, że wykrzykiwałem i miałem napaść na funkcjonariusza. Napaści nie było, bo moim zdaniem, żeby można mówić o napaści, trzeba kogoś choćby porysować paznokciem. Czegoś takiego nie było, ale protokół z dwoma zarzutami podpisałem.

W relacjach dwóch stron pojawia się jeszcze jedna sporna kwestia. Rzecznik: - Pan, chcąc wymusić na policjantach odstąpienie od czynności, stwierdził, że jest posłem do Sejmu, później podawał się za wiceprezydenta Piły. Policjanci zweryfikowali te informacje, okazały się nieprawdziwe.

Mężczyzna: - To nieprawda, nic takiego nie miało miejsca. Nie podawałem się ani za posła ani wiceprezydenta Piły. Nie mam pojęcia skąd taka informacja.

Sprawa w Lwówku Śląskim zakończyła się grzywną w wysokości 2,8 tys. zł. - 840 złotych miałem w portfelu. Dwa tysiące miała żona, bo była nastraszona, że mam straszne zarzuty i to będzie kosztować - pieniądze miała przygotowane na adwokata. Kwota grzywny została dostosowana do pieniędzy, które mieliśmy przy sobie w tamtej chwili.

Co dalej? - Nasz pełnomocnik będzie składał stosowne pisma do Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim. Będziemy dochodzić swoich praw. Jestem w Pile rozpoznawalną osobą i chciałbym wyjaśnić tę sytuację. Nie może być tak, że osobie jadącej samochodem wyleciał worek i jest to traktowane jak przestępstwo. Ludzie popełniają straszne rzeczy i się do tego nie przyznają, a ze mnie zrobiło się totalnego kryminalistę.

Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »

NAJNOWSZE INFORMACJE


Artykuł Sponsorowany: Oaza Natura, a może Lasek Koszycki?
24 maja 2012: Enklawa dzikiej przyrody w środku miasta ma ożyć za dwa lata
24 maja 2012: Pawilon zniknął - tu będzie ulica
24 maja 2012: Jak w sobotę dojechać na lotnisko w Pile?
24 maja 2012: Przyszli jak po swoje i zabili
24 maja 2012: W lesie sucho, ale zakazu wstępu nie ma
24 maja 2012: Zaproszenia do Heliosa otrzymują…
23 maja 2012: Wyspa zamykana na noc? Rowerem w parku tylko wyznaczonymi ścieżkami - czyli gdzie?
23 maja 2012: Balony i Red Box na lotnisku
23 maja 2012: Piętnastolatka odnalazła się
23 maja 2012: PSM L-W wyrzuca z mieszkań junkersy. Ciepła woda z MEC-u
23 maja 2012: Helios: dlaczego nie powinieneś całować Faceta w Czerni?
22 maja 2012: Zaginęła piętnastolatka
22 maja 2012: Ulica Philipsa droższa o 600 tysięcy
22 maja 2012: Będzie nowy park przy Alei Niepodległości
22 maja 2012: Honorowe obywatelstwo już nie co roku
22 maja 2012: Ile prawdy w „Gaslandzie”?
22 maja 2012: De Mono z pilskim akcentem
21 maja 2012, Duże Zdjęcia: Windsurfing na Zalewie - tak wyglądały pierwsze regaty windsurferów w Pile
21 maja 2012: Jeszcze więcej zdjęć z Kajakowej Masy (bez)Krytycznej
21 maja 2012: Płatne parkowanie także przy Placu Staszica?
21 maja 2012: Muzeum szuka pamiątek po 6PLMB
21 maja 2012: W Szkole Policji rozpoczął się duży kurs podstawowy
21 maja 2012: Zatrzymany za atak nożem na ulicy
20 maja 2012, Duże Zdjęcia: Ponad 200 kajakarzy na Gwdzie w Kajakowej Masie (bez)Krytycznej
20 maja 2012: W nowym tygodniu dużo utrudnień na drogach
19 maja 2012, Duże Zdjęcia: Akcja pod Arsenałem na Placu Staszica
19 maja 2012: Juwenalia - czas na finał
18 maja 2012: W sobotę opryski lasów
18 maja 2012: „Desert” na motywach „Małego Księcia”
18 maja 2012, Duże Zdjęcia: Trochę większa Cessna budzi zainteresowanie
18 maja 2012: Powiat zacznie grodzić lotnisko
18 maja 2012: „Wdzięczni Mieszkańcy Miasta Piły” nie lubią Fabryki Emocji?
18 maja 2012: Kto zbuduje blok komunalny?
18 maja 2012, Letnia Przystań Życia: Szanty pod palmami
18 maja 2012: Juwenaliów dzień trzeci - bujamy Wyspą
18 maja 2012: Zaproszenia do Heliosa otrzymują…
17 maja 2012: Nietrzeźwy nastawniczy zatrzymany w pracy
17 maja 2012: Jest już czerwony asfalt
17 maja 2012: Sto sztuk amunicji w garażu

czytaj więcej »

Życie Piły - z policji i straży »
Życie Piły - archiwum informacji »
Życie Piły - strona główna »


REKLAMA

Simple Cleaning - profesjonalny serwis sprzątający Piła
Reklama w Życiu Piły - reklama na portalu w Pile - reklama w internecie Piła

POLECANE WYDARZENIA

Wystawa fotografii Picture Of The Year
Kino Helios Piła - Kino Konesera - Zapiski z Toskanii
Ogłoszenia Piła - dodaj ogłoszenie

PARTNERZY ŻYCIA PIŁY

Radio Eska Piła 105,6
Strony internetowe Piła
Wirtualne spacery, panoramy 360°

O Życiu Piły

Życie Piły jest miejskim serwisem informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie stanowią własność ich autorów. Powielanie bez zgody właścicieli jest zabronione.

© Życie Piły 2008 - 2011