14 czerwca 2011
Legionella (była) w szpitalnych rurach
Mycie rąk i zębów niegroźne, ale o prysznicu zapomnij. W rurach wodociągowych pilskiego szpitala odkryto bakterię legionelli. Lecznica wstrzymała planowe przyjęcia. Czeka na wyniki po przegrzewaniu instalacji.
Szpitalne rury wodociągowe zostały już przegrzane. Lecznica czeka na wyniki badań wody. Fot. Marcin Maziarz
Reklama
Legionellę w wodzie odkryto w czasie rutynowych badań. - Przeprowadzamy je co jakiś czas - mówi zastępca dyrektora szpitala, Rafał Fonferek-Szuca. - W takim właśnie rutynowym badaniu okazało się, że mamy wysokie miano legionelli, z opinią Sanepidu, że ten poziom może stwarzać dla pacjentów niebezpieczeństwo w określonych warunkach. Do zakażenia dochodzi drogą wziewną, głównym zagrożeniem są prysznice, czy wytwarzane w czasie zabiegów - na przykład w hydroterapii - aerozole. Mycie rąk, zwykła toaleta, mycie zębów nie stanowią zagrożenia.
Szpital wstrzymał nie tylko zabiegi związane z wodą, ale także planowe przyjęcia pacjentów. - Trudno domagać się od pacjentów, by nie korzystali z prysznica przy temperaturach rzędu trzydziestu stopni - tłumaczy wicedyrektor szpitala.
Na szczęście walka z bakterią dobiega już końca. - Wykonaliśmy już odpowiednie procedury - mówi Rafał Fonferek-Szuca. - Polegają one na tak zwanym przegrzewaniu instalacji wodnej. Gorąca woda była spuszczana w nocy. Zwykle takie zabiegi dają dobry efekt. Musimy jeszcze poczekać na wynik badania wody, który potwierdzi skuteczność podjętych środków. Te badania są wykonywane na zewnątrz. To, niestety, trochę trwa - nie jest od nas zależne. Wszystko jest uzależnione od wyniku z Sanepidu. Mam nadzieję, że będziemy go mieli lada dzień.
Oprócz przyjęć planowych, w szpitalu są leczeni także pacjenci na przykład z wypadków, czy nagłych zachorowań. - Pacjenci, którzy muszą znaleźć się w szpitalu, są przyjmowani - mówi zastępca dyrektora. - Chcę jeszcze raz wyraźnie podkreślić, że zagrożenie stanowią aerozole. Do inhalacji i wszędzie tam, gdzie jest to konieczne, używamy wody jałowej.
Zakażenie legionellą może prowadzić do zapalenia płuc o trudnym przebiegu.
Pilski szpital ma własne ujęcie wody. Jak mówi Rafał Fonferek-Szuca, dyrekcja lecznicy przy Rydygiera myśli o dodatkowym zabezpieczeniu przed bakteriami legionelli. - Myślimy o naświetlaniu wody promieniami ultrafioletowymi. Ta inwestycja wymaga jednak zapisania w planie inwestycyjnym i zdobycia środków.
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.