Awans Piotra Waśki, wolna „dwunastka” dla Młodego Demokraty Bartosza Mirowskiego. Do Senatu na pewno Mieczysław Augustyn, ale Mirosława Wieczora może zastąpić np. Jan Filip Libicki.
Adam Szejnfeld jest liderem pilskiej listy PO. Fot. Marcin Maziarz
Reklama
Nie z trzynastego, a z szóstego miejsca wystartuje do Sejmu w jesiennych wyborach poseł Piotr Waśko z Czarnkowa. To decyzja, która zapadła na zarządzie krajowym PO w miniony weekend. - Zarząd doszedł do wniosku, że obecni posłowie, z usług których nie chcemy rezygnować, powinni znaleźć się w czołówce listy - tłumaczy poseł Adam Szejnfeld, szef pilskich struktur PO.
Waśko mógł znaleźć się dopiero na szóstym miejscu, bo w pierwszej piątce znaleźli się już trzej obecni posłowie (Adam Szejnfeld, Jakub Rutnicki i Stanisław Chmielewski) oraz - zgodnie z przyjętym przez Platformę parytetem - dwie kandydatki (Małgorzata Janyska i Krystyna Wiłkoszarska). Osoby, które do tej pory znajdowały się na miejscach 6 - 11, zostały przesunięte o jedno miejsce w dół. Wyjątkiem jest Roma Otto z Chodzieży, która spadła z miejsca 11 na 13. Już wcześniej „dwunastki” na listach PO w całym kraju pozostały wolne.
Dwunastką na pilskiej liście zajmie Bartosz Mirowski, szef pilskich struktur Młodych Demokratów i dyrektor biura senatora Mieczysława Augustyna. - Startuję dlatego, że prawo stanowione w Sejmie dotyczy również osób młodych - mówi Bartosz Mirowski. - Chciałbym być głosem młodego pokolenia przy pracach nas dotyczących. Ale oprócz tego jestem także synem i wnukiem, więc mam nadzieję, że również pokolenie rodziców, jak i dziadków będę godnie reprezentował.
Mimo tego, że prezydent Bronisław Komorowski ogłosił już nieoficjalnie termin wyborów parlamentarnych na 9 października, dwa miesiące przed nimi niewiele wiadomo o wyborach do Senatu. W marcu Prawo i Sprawiedliwość zaskarżyło do Trybunału Konstytucyjnego Kodeks Wyborczy, kwestionując m.in. jednomandatowe okręgi wyborcze. Trybunał ma się wypowiedzieć w tej sprawie w ciągu dwóch tygodni. Jeżeli orzeknie, że Kodeks Wyborczy jest niezgodny z konstytucją, wybory do Senatu odbędą się według starej ordynacji, w której w okręgu pilskim byli wybierani dwaj senatorowie.
Zarząd Krajowy PO nie wypowiedział się na razie o kandydatach do Senatu. O ile pozycja Mieczysława Augustyna wydaje się być niezagrożona, o tyle kandydatura burmistrza Wronek Mirosława Wieczora, który w przypadku okręgów jednomandatowych ma kandydować w południowych powiatach dawnego okręgu pilskiego, a w przypadku okręgów wielomandatowych ma być drugim kandydatem, nie jest pewna. Niedawno pojawiły sie pogłoski, że jego miejsce może zająć Jan Filip Libicki, który jeszcze niedawno budował wielkopolskie struktury PJN, a miesiąc temu opuścił struktury tego ugrupowania. - Naszym kandydatem nadal jest Mirosław Wieczór - mówi Adam Szejnfeld. - Wiem, że kilka innych osób, także pan poseł Libicki, rozważa możliwość startowania do Senatu nie w Poznaniu, a w naszym okręgu. Nie wiem, czy podejmą taką decyzję, nie wiem też, czy my się do tego w jakikolwiek sposób odniesiemy.Kup, sprzedaj, zamień, znajdź lub daj pracę - ogłoszenia drobne w Życiu Piły »
Życie Piły jest miejskim serwisem
informacyjnym. Koncentruje się na informacjach z Piły i najbliższej okolicy.
Wszystkie materiały zawarte w serwisie
stanowią własność ich autorów. Powielanie bez
zgody właścicieli jest zabronione.